Jak nie wiadomo o co chodzi…

Każdy zna ten tekst. Znikąd się nie wziął i jest cholernie aktualny. Zawsze. Wszędzie.

Czy to nie dziwne, że o. Rydzyk dostaje miliony na swe inwestycje? One są tak potrzebne ludzkości…

Że za bezcen kościół skupuje ziemie, by ich biedne owieczki miały gdzie przybywać i dawać na tacę? Ażeby tylko! Nie będę wyliczać i rozliczać, księciuniów, którzy na tych ~bezcennych~ kawałkach ziemi postawili sobie wille.

A teraz nowinka:

Ofiary przestępstw bez pomocy. Miliony złotych z funduszu Ziobry trafiają do organizacji-krzaków

Tenże artykuł opiewa, jak można wnioskować po tytule, pewne przekręty wchodzące w czystą grę polityczną.

Stowarzyszenie Patria Et Lex wygrało konkurs na świadczenie pomocy ofiarom przemocy – ponad 4 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości (FS).

Czemu wygrała organizacja zarejestrowana w zeszłym (2018) roku, a nie organizacja mająca doświadczenie na tym polu? Gdzie specjaliści, lokale, kontakty ze służbami?

Organizacja Ex Bono (zarejestrowana od stycznia 2018), która zrealizowała raptem jedno zlecenie „Poprawa bezpieczeństwa młodzieży w sieci” wygrała dwa konkursy FS.

Organizacja za odwołanie się od decyzji ministerstwa w sprawie konkursu dostało w nagrodę info o wszczęciu kontroli rozliczeń.

To jak dla mnie jest zwyczajnie smutne. Takie ludzkie kurewstwo. Nie macie poczucia, że w ostatnim czasie coraz bardziej bezczelne stają się kłamstwo, kradzież, manipulacja? Ale czy my możemy z tym walczyć?

Ironia

Wiecie, tak czasem przeglądam strony typu Onet, WP, TVN24, Gazeta.PL, ba, nawet Plotek. Warto wiedzieć co się dzieje, a wszelkie informacje przefiltrować, porównać, przeanalizować. Ale jak zobaczyłam tytuł

W Oświęcimiu trwają poszukiwania 10-letniej Madzi

zrobiło mi się tak… dziwnie.

Pominąwszy skojarzenie z pewną inną Madzią, ze zdecydowanie też innej miejscowości, to mnie bardzo zasmuciło.

Czyżby porwano dziecko? Co ono musi przeżywać? Może coś mu grozi? Co za zwyrodnialce chodzą po tym świecie?

Jeszcze dopisek, że może potrzebować pomocy!

A potem w artykule, że zwiała rodzicom [po wizycie u psychologa?]. Niech mi kto powie, że dzieci uciekają bez powodów. Skoro potrzebowała pomocy psychologa to znaczy, że coś było nie tak. Skoro coś było nie tak, to wymaga troski i opieki – wzmożonej. A oni dali jej uciec?

Ja się mogę czepiać. W ogóle temat bez sensu, dzieciak uciekł, po co robić aferę – i to dopiero tragiczne podejście.

Jakby nasze dziecko zaginęło to dopiero byśmy całą okolicą potrząsnęli, byle tylko znaleźć pociechę. Prawdopodobnie.

Do czego zmierzam?