Seria: Kobieta o kobietach cz.5

Kolorowy ptak, kolorowy charakter. Frida Kahlo dziś na tapecie.

Magdalena Carmen Frieda Kahlo y Calderon, butna i zawzięta, aspirowała na medycynę (gdzie dziewcząt było jak na lekarstwo; ha ha). Pech chciał, że wsiadła do innego autobusu niż pierwotnie miała i trolejbus również „wsiadł”, powodując drastyczny wypadek. Ciało Fridy przebiła stalowa poręcz, nie mówiąc o takich drobiazgach jak połamane kości od kręgosłupa do śródstopia. Wbrew rokowaniom lekarzy przeżyła, a po wielu miesiącach zaczęła ponownie uczyć się chodzić.

Czas spędzony w szpitalu poświęcała malowaniu. Wstać nie mogła, ale rękami na leżąco sobie radziła. Prace te pokazała potem malarzowi Diego Riverze, spotkanego jeszcze w gmachu szkoły. Efektem tej znajomości był ślub, gdy miała 22 lata. On był starszy o jakieś 20.

Podróżowali, spotykali się z innymi artystami na całym świecie, były wernisaże (obojga), cóż za życie! Wprawdzie Diego lubił umilić sobie czas innymi kobietami, ale jakoś to mogła przeboleć. Póki jedną z kochanek nie stała się jej młodsza siostra.

Przez rok nie wzięła pędzla do ręki. Ostatecznie im wybaczyła, ale to była zbyt wielka rana, by ją ot tak zapomnieć. Wdała się w romans z Lwem Trockim, a Diego wystąpił o rozwód. Kobiety były ok i Diego też, ale żeby Frida miała romans z facetem? Tak nie może być!

O ironio, rok po rozstaniu znów się pobrali. Fizycznie niewierni, ale przyjaźń, sztuka i komunizm były silniejsze.

Generalnie to Diego był tym „znanym artystą”, a Frida żoną w cieniu. Malowała trochę dla zabicia czasu i smutku (samotność, ból po operacjach oraz strata 3 ciąż), ale po sukcesie w Ameryce był Paryż. Nie czuła się tam zbyt dobrze, ale uznanie rosło. Gorzej ze zdrowiem…

Kręgosłup wysiadał, po 30 jeździła na wózku, amputowano palce u stopy, potem nogę do kolana. Mimo kamiennej maski bardzo cierpiała.

W Meksyku wystąpiła na własnym wernisażu niemal jak eksponat – w łóżku z baldachimem na środku galerii. To była równia pochyła ku śmierci, ale nawet na kilka dni przed śmiercią namalowała jeszcze obraz – arbuzy z podpisem „Viva la vida”.

Autoportret jako Tehuanka

***

Czytaj też pozostałe części serii „Kobieta o kobietach”:

  1. Kobieta o kobietach – część 1
  2. Kobieta o kobietach – część 2
  3. Kobieta o kobietach – część 3
  4. Kobieta o kobietach – część 4
  5. Kobieta o kobietach – część 5
  6. Kobieta o kobietach – część 6

Kampania reklamowa YES

Dziś na przystanku widzę taką oto reklamę:

Hasło dobre, zdjęcie spoko, biżuteria jest. Ale chwila, coś nie pasuje. Ona ma.. wąsy?

Stałam jak idiotka gapiąc się na to zdjęcie i myśląc, czy to aby nie facet w takim razie. Potem przyszło olśnienie.

Wbiłam w Google hasło z plakatu i logiczne wyniki – podkreślenie faktu, że kobieta nie musi być idealna. Kobieta to nie tylko cycki i tyłek.

Przypomniała mi się koleżanka. Okres dojrzewania, te sprawy. Ona tak wyglądała – miała nadmierne jak na dziewczynę owłosienie. Ot, taka biologia.

Myślę sobie, a na co się oni tak wysilają, po co? Jaka ja głupia jestem, że człowiek już jest tak zmanipulowany mediami. Przecie to oczywiste jak Słońce i Droga Mleczna.

Kobiety są różne. Tu czy tam, niektóre ładniejsze – ba, urokliwe dzieci już od malucha się wykorzystuje do reklam. Kobieta to nie 90-60-90 (czy jak to tam szło), to nie czerwone usta, to nie dekolt, nie sztuczne rzęsy i nie pończochy.

Znaczy mogą, jeśli CHCĄ.

Są kobiety normalne, zwane szarymi myszkami. Bez makijażu, w spodniach, trampkach czy z plecakiem. Może jeździ za to zajebiście quadem, a może doskonale śpiewa, a nikt się o tym nie przekona, bo nie ma cycków na wierzchu.

Czas skończyć z nieosiągalnym ideałem pięknej i szczupłej. To nie znaczy, że nie należy promować zdrowego trybu życia! Uświadamiać jak ważna jest troska o zdrowie, uczyć, a nie prześladować.

MEN coraz niżej

Jak wiadomo zapowiadają się coraz lepsze zmiany w edukacji. Od nowych przedmiotów poczynając (łacina i kultura antyczna) przechodzimy do wychowania w rodzinie. Z jednej strony jest tyle obaw, w dobie internetu dzieciaki w różnym wieku szukają informacji (i inspiracji?) tam, gdzie podstaw zdobywać nie powinny. Ale na zdrowy rozum, czy kogoś by miał powtrzymać komunikat „Jeśli nie masz 18 lat opuść tę stronę”?

Rękami i nogami rząd zapiera się, by edukacji seksualnej w szkołach nie było, bo to deprawuje, wypacza i tak dalej. A pornosy i słoneczka nie?

Z pewnością największą wiedzę na takie tematy mają księża i wszelkiej maści teolodzy (ci chociaż miewają rodziny). Szczególną perełką jest p. prof. Urszula Dudziak, doktor habilitowana i teolog wykładająca na KULu.

Nie miałabym nic przeciw nauce, ale żeby była popatra badaniami, pracami naukowymi – to wtedy jest przekaz naukowy, ale jeśli uczniom przekazuję moje własne przekonania to już poziom akademicki nie jest.

Wydawać by się mogło, że mówi i pisze nawet sensownie, wspomina o genetyce, chromosomach czy hormonach, ale to byłoby na tyle, bo od tego wychodzi wywów wręcz propagandowy. Kobieta to najlepiej pielęgniarka i nauczycielka, ma być delikatna, empatyczna i ma być MATKĄ. Nie koniecznie rodzić dzieci, ale wtedy zobowiązana jest być dziewicą, jeśli tych dzieci nie chce. Do tego powinna mieć silną więź z Bogiem i emanować swym macierzyństwem w formie dobroci ogólnopojętej.

Mężczyzna natomiast ma być silny, odpowiedzialny, odważny i rycerski. To mężczyzna ma otwierać drzwi i całować po rączkach, ma bronić domu i rodziny, więc jakaś ustępliwość i szukanie spokoju jest niemęskie.

Prezerwatywy i stosunek przerywany powodują raka piersi (sic!), więc wstrzemięźliwość i ślub kościelny to główne cele człowieka, bo rozwodnik wpływa negatywnie na młode umysły. Nie zapominajmy jeszcze o tym, że masturbacja ogranicza i zubaża, bo modlitwa i wiara powinny być na pierwszy miejscu.

***

Teraz coś ode mnie. UWAGA, trochę podejścia prywatnego –
nie trzeba czytać.

Ja mając lat już 25+ mogę powiedzieć szczerze, że masturbacja nie jest mi obca, nigdy z matką nie rozmawiałam na takie tematy i zaczęłam takie „odkrycia” długo przed pierwszym chłopakiem.

Jeden chciał mnie przelecieć, ale był ogólnie skoczny, więc dałam sobie spokój. Inny był strasznie zaborczy, też się skończyło, teraz jest kolejny i nie wstrzymuję sie od współżycia – antykoncepcja jest i żyję. To moje życie i do mojej dupy większe prawa ma mój facet niż kościół czy nawiedzona baba. Jeśli nie będę mogła zajść w ciążę jest in vitro i szczerze nie podejrzewam, bym miała wyrzuty sumienia z tego powodu, jeśli będę chciała zostać matką.

Wierzę czy nie wierzę – to mój interes i nikt nie będzie narzucał mi mojego stylu życia. Już mi pan prezes polskość odebrał, teraz baba-teolog mi odbiera kobiecość, bo na kolanach nie lecę do Częstochowy.

TO JEST KURWA CHORE!

Tęcza! Tęcza everywhere!

Każdy chyba już słyszał o historii pani Podleśnej i jej wizji artystycznej wobec Matki Boskiej. Tęczowa aureola i wielka awantura. Ale skąd to się wzięło?

Była nie tak dawno Wielkanoc i to początek problemu. Bo problemem był ksiądz z Płocka i jego aranżacja Grobu Pańskiego – gdzie słowa takie jak „agresja”, „zboczenia” i „egoizm” znalazły się w towarzystwie „LGBT” i „gender”.

W odpowiedzi pojawiły się te nieszczęsne naklejki/ kartki czy cokolwiek to było z Maryją w tęczowej aureoli. Fakt, niezbyt stosownie zostały przedstawione, bo naklejanie ich na kible tak średnio było trafionym pomysłem, ale żeby od razu oskarżać o obrażanie uczuć religijnych?

Toż czy religia nie mówi o tolerancji i miłości bliźniego? Czy nie sugeruje zrozumienia i udzielania pomocy?

Gdzie tu jest sens w zaprzeczaniu słowom, które się głosi?

Najlepsze hasła w tym temacie to profanacja wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej oraz kulturowe barbarzyństwo.

patrz: J. Brudziński, 06.05.2019

A wy jakie dalibyście hasło przewodnie?

LGBT to pedofile i mordercy

Tak mówił ks. Marek Dziewiecki w wywiadzie dla Radia Plus Radom.

Niepłodni erotomani!

Wyginięcie narodu!

Takiego zdania jest również Barbara Nowak:

Czy Rafał Trzaskowski poinformował czym lgbt jest naprawdę?

CZY WSPOMNIAŁ, ŻE TO PROPAGOWANIE MIĘDZY INNYMI PEDOFILII?

Sprzedaje się ludziom kłamstwa, że to walka o równe prawa dla homoseksualistów.

WARSZAWIACY DLACZEGO GODZICIE SIĘ NA KRZYWDZENIE WASZYCH DZIECI?!

Było na Twitterze 20.02.19

Dla przeciwstawienia się tym genialnym teoriom zapoznajcie się proszę z tymi oto linkami i treściami pod nimi:

Facts About Homosexuality and Child Molestation

Adult sexual orientation and attraction to underage persons

Heterosexuality, homosexuality, and erotic age preference (w The Journal of Sex Research)

Sexual Orientation & Homosexuality

***

Co do karty LGBT+…

Deklaracja zakłada m.in. budowę hostelu interwencyjnego dla osób wykluczonych przez swoje rodziny, powstanie centrum społeczno-kulturalnego dla LGBT+, przeciwdziałanie przemocy wobec osób LGBT oraz zajęcia edukacyjne dotyczące tematyki m.in. bezpieczeństwa. 

TVP Info

To jest złe? A WDŻ w podstawówce IV-VIII jest opcją dobrą, nikomu nie przeszkadzającą. Spotkałam się z taką treścią co do WDŻ:

[uczeń] Powinien również nauczyć się szacunku dla ciała innej osoby oraz poznać sposoby na to, jak obronić swoją nietykalność seksualną, nauczyć się korzystać z internetu w taki sposób, by umieć rozpoznać negatywne treści.

Jednocześnie:

Istotną częścią zajęć z wychowania do życia w rodzinie jest również „wskazywanie na […] potrzebę przygotowania do macierzyństwa i ojcostwa […].”

Jednym z celów zajęć WDŻ jest także „uświadomienie i uzasadnienie potrzeby przygotowania do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny”.

6 działów tematycznych: rodzina, dojrzewanie, seksualność człowieka, życie jako fundamentalna wartość, płodność, postawy.

Czyli uczenie dzieci, że homoseksualizm jest wypaczeniem, a jedyną słuszną postawą jest perspektywa Matki Polki/ Ojca i Pana Domu.

Dziękuję, dobranoc.