Granice 2

Ciąg dalszy, bo to jest cyrk.

Halloween to „piekło wygrywa” wg p.Górniak. Ja nie wiem, czy to zgodnie z zasadą „nie ważne jak, byle mówili”? To powinna się do AlkoMaster zapisać, bo to chyba podobny poziom.

List pań z Berlina o państwie Przyłębskich – czytaliście? Jest i po polsku.

Niszczenie praworządności, nielegalność, niekompetencja (wg zasady mierny, ale wierny), to tylko część z treści tych ulotek, a to wszystko za sprawą praw kobiet – dokładniej prawa do przerwania ciąży w wypadku poważnej wady płodu.

***

Inna sprawa – zapewne nie nowa, ale dopiero wpadła mi w oko – to plakat z Lepperem i tekstem zaczynajacym się „Pamiętaj Kaczyński, ty załatwiłeś mnie, więc kiedyś ktoś załatwi Ciebie”.

Ale obawiam się, że w tym kraju mlekiem i miodem płynącym ludzie wyjdą na ulice i będą mieli w dupie policję i ich pały. Cofniemy się w czasie, policjanci wezmą armatki wodne (żeby tylko) i będą rozganiać „aferzystów” oraz „zdrajców”.

Tylko co nam pozostało? Ja nie ufam policji, mierzi mnie wypowiadane tak chętnie przez niektórych „panie władzo”, nie ufam naszym politykom i w sumie nie wiadomo komu ufać. Wszystko drożeje, a pensja ta sama. Problemów nie ubywa, chociaż nawet specjalnie nie narzekam, bo zawsze zdarzy się coś fajnego. Tylko jak długo można brnąć w gównie ciesząc się jak tam ciepło?

***

Jakby się komuś nudziło może przejrzeć sobie stronę „100 afer PiS” – a jest co czytać.

Granice

To ostatnio takie drażliwe słowo.Ale w tym kraju granice wszelakie są przekraczane tak bezceremonialnie, po chamsku, że nie wytrzymie!

Mur na granicy, no spoko, zawsze lepiej niż mur z drutu. Nie ważne, że ten drut to chyba przeskakują albo szukają do skutku dziury, bo co chwile na granicy z Niemcami pojawiają się nowi uchodźcy. Ale granica jest oficjalnie szczelna.

Paliwo aż mnie mierzi na samą myśl, choć nie jeżdżę – nie mam prawka, ale Mój i owszem. Do pracy by musiał mocno kombinować, bo nie mają busa pracowniczego, ale nie chodzi o szczegóły. Jechałby z 2-3h, gdzie autem jest w pół. Kalkulacyjnie (czasowo i pieniężnie) wychodzi zdecydowanie na plus. Co w związku z tym? Nie jest jedyny, choć fakt, że wielu korzysta z auta z wygody niż faktycznej potrzeby.

Tak mi miło było, jak usłyszałam w reklamie piosenkę „wszystkiego najtańszego”. To jest takie smutne, że durne melodyjki wyrażają życzenia i są tak prawdziwe. Jasna sprawa, to nie pierwsza i nie ostatnia. Może znacie jeszcze jakie, melodie odzwierciedlające wasze potrzeby?

W radiu oczywiście poza tym certyfikaty COVIDowe – czy powinny być jako wejściówki do sklepu, pracy itd. Otóż fakt, że chorują ciężko osoby niezaszczepione i mogą roznosić, ale! Nie można do szczepienia zmusić, tym bardziej szczepionką dopuszczoną warunkowo. Szach mat?

Są osoby, które nie mogą być z przyczyn zdrowotnych zaszczepione, a traktowane są jak zdrajcy narodu (też teraz takie modne). Niedługo to wymyślą getta dla niezaszczepionych i będą czekać aż wymrą. Drastyczne, ale w tym kraju nie ma granic głupoty.

Co do głupoty – moim zdaniem – to powrót tematu aborcyjnego i stwierdzenie, że ustawa oraz zasady legalnej aborcji są zbędne to… mnie wbiło w fotel. Kobiety cierpią, umierają, ale mamy czekać aż płód umrze i może najlepiej sam wyjdzie? Gdybym była w ciąży to przepraszam, ale czemu mam być zmuszona do urodzenia potworka lub wydalenia trupa? Czemu mam czekać na zakażenie i śmierć?!

Pewnie wielu z was ma dzieci i pomyśli, że herezję głoszę. Ale nie moim celem zachęcać do mordu, tylko godnego potraktowania kobiety, która cierpi psychicznie i fizycznie.

Zoofilia, pedofilia, terroryzm

Długo myślałam nad sformułowaniem moich myśli na temat tego, co się odjebało jakieś 5 dni temu – konferencja 2xMariusz.

Z początku brakło mi słów. Dlaczego takie treści (karalne) pokazują publicznie? Dlaczego osoby podejrzane o obrzydlistwa typu pedo/zoofilia są pożywką polityczną? Mają dowody, to niech ich oskarżą, zamkną, odizolują!

Za to prezentacja zaczyna nam się „screenem z telefonu z numerem do specjalisty od materiałów wybuchowych”. Mamy potem mowę o karcie SD ze zdjęciami z ugrupowania terrorystów, która znalazła się jakoś na drodze. Do tego zdjęcia o charakterze pedofilskim i dymaniem zwierzęcia.

Przepraszam, ale jeśli FAKTYCZNIE na telefonach mieli takie foty to pozdro, bo większych debili chyba nie znaleźli. ALE…

Logicznie biorąc to terroryści dobrze się maskują i przygotowują do działania. Nie raz był wielki szok „ale jak to, to był dobry człowiek!”. Więc na wycieczkę przez Białoruś i Polskę wzięli telefony z wątpliwej treści zawartością będąc przekonanymi, iż nikt nie będzie chciał nigdy do nich zajrzeć?

Były zdjęcia umundurowanych afgańczyków (tak mówią), jeden nawet na rosyjskim szkoleniu. Rozumiem wątpliwości co do współpracy Afganistanu i Rosji, idąc tym dalej – tworzenie frontu nam wrogiego, ale za samo bycie na zdjeciu to chyba jeszcze nie karają.

Zdjęcie faceta na tle Kremla, foto biletu na mecz z Euro2020 – to ja muszę wykasować moje zdjęcia z Pragi, a te z Niemiec to już w ogóle!

10 zdjęcie jest dla mnie bardzo urokliwe, bo budowle rosyjskie mają nieopisany urok – chodzi mi rzecz jasna o kopuły. Kojarzą mi się z bajkami.

Zdjęcia z egzekucji – jak już wiadomo wycięty fragment z filmu Państwa Islamskiego, więc podawanie opinii publicznej, iż to osobiście wykonawca zbrodni jest naszym złapanym migrantem to trochę na wyrost.

Zdjęcie jak ktoś wciąga kreskę – ok, trochę nie bardzo, tu się można przyczepić. Tak samo posiadanie „kilku tysięcy” zdjęć podrabianych dowód tożsamości. Nie wiem po co to komu by było-może by się nie pomylić? Ale przy takiej ilości i tym, że jak nie imię Mohammed to Ahmed to i tak robota kijowa.

Szczerze, dla mnie pomysł takiej „konferencji” to porażka. Zrobiono niby-medialną furorę, ośmieszając się. Chociaż nie, wielu w to uwierzyło i to wystarczy. Nawet kilkoro wiernych propagandzie to już tłum!

Chcieli obrzydzić migrantów jako zło świata. W sumie nawet nie terroryzm tu był najważniejszy, a że przebywali w Rosji! Jeśli Polska dąży do otwartej wojny to dobra droga. Tylko czy nie zostaniemy w tej walce sami?

Kto mi udowodni, że te treści faktycznie tam były, że ci ludzie to idioci próbujący w ostatnich chwilach je kasować? A gdzie daty, kiedy zostały wykonane, pobrane, zmodyfikowane?

Żaden rzetelny człowiek (dziennikarz, doradca, minister) nie walnie takiego pierdolamento na żywo – chyba, że w to wierzy. Albo w naiwność słuchaczy.

No risk no fun

Wrzuciłam hasło „wiadomości” w Google.

  1. reklama i info prasowe

Ku mojemu zaskoczeniu pierwszym był post o uszkodzonych autach na ryku wtórnym, pełny danych statystycznych, niestety po tym rzucie zaczęłam czytać i odrzuciło mnie po trzecim czy czwartym zdaniu. Dlaczego? Ano dlatego, że autor uznał czytelnika za idiotę, który nie rozumie, że skoro ⅓ oferowanych aut miała odnotowaną szkodę, to znaczy, że co trzeci samochód miał… szkodę. Już pomijając rzetelne zdania zaczynające się od „ale” (jakbym sama tak zdań nie tworzyła, nie?) oraz niekiedy specyficzne połączenia typu „ciekawe wnioski się rysują ” (ja zapamiętałam, że wnioski się wyciąga, bądź coś się jawi jako np. ciekawe).

Kolejne artykuły to coś o p.Kozidrak czy wycieczki z dziećmi, więc wskoczyłam jeszcze na tematy zdrowego odżywiania i porzeczki/borówki. Niestety tu było dosłownie może z 6-8 linijek tekstu i linki do innych artykułów.

2. onet

Ha! Tak często wspominany portal, z którego sama się śmieję. Jeden wielki misz-masz. Wszystko, co mniej i bardziej ważne w jednym miejscu, owszem, ale te nagłówki to czasem powalają.

„Tak wygląda przyszłość/awantura podczas libacji/nagi mężczyzna straszył kobiety/… zrobił wielkie głupstwo” i wiele innych wrzuconych między faktycznie ciekawsze, ważniejsze tematy (wiele politycznych). Nie uważam oczywiście, że ostrzeżenie, że jakiś fetyszysta z jajami na wierzchu lata po okolicy nie jest istotnym, jednak może gdzieś indziej umiejscowione, może bardziej w lokalnej prasie…

3. tvn24

To dla mnie rozczarowanie. Na dzień dobry wita mnie Lewandowski, na którego nie mogę już patrzeć. Już się boję, że wylezie mi z lodówki!

Potem już lawina złych wiadomości (tak się trafiło widocznie..): pijany kierowca, potrącenie chłopca, burze i alarmy, inflacja, korupcja polityczna… i tak można długo. Chujowo w tym kraju.

4. dziennik

Tu odpowiada mi forma. Przejrzysta, nie rażąca konstrukcja strony to pierwsze co rzuciło mi się w oczęta. Potem były zdjęcia, dużo i duże. Czy to niemiecki Bild czy dziennik miał być?

Ale zwracam honor, tematy nie są błahe, m.in. talibowie, Greenpeace, NIK, SN, Zapad-21, AgroUnia.

5. gazeta

Przyprawili mnie o zawał, bo po wejściu na stronę wyskoczyła mi na ryj wielka reklama, chyba motoroli.

Poza tym dość konkretnie i tematycznie. Talibowie, kościół, kościół, trochę polityki polskiej i zagranicznej (oczywiście wywalają tu też na ryj reklamy, gdyby komuś się znudziło – jak wchodzisz w artykuł i wychodzisz).

Ja rozumiem, że z reklam też żyją, jak wiele portali – spoko, serio, ale żeby czytelnik od razu zawału miał dostać?!

P.S. te wstawki reklamowe między fragmentami tekstu mnie bardzo drażnią, bo nie wiem, czy to już koniec czy się ciągnie, a może to też reklama :/

6. tvp

Pierwsze skojarzenie – o ironio – z niemieckim Tagesschau. Szybko jednak się zreflektowałam i przeprosiłam w duchu Niemców za takie porównanie. Tagesschau oferuje więcej.

W informacjach znalazłam – szok – Lewandowskiego, Lotto i nową siedzibę TVP3 w Kielcach. Potem były równie ważne rzeczy typu odznaczenie arcybiskupa, walka o Konstytucję przez PiS (żeby się chronić przed związkami jednopłciowymi), sondaże ku czci i chwale PiS i tak dalej…

Najbardziej mi zostanie w pamięci wyrażenie „patrząc na coś zgrubnie” – nie spotkałam się z tym w życiu, a sporo czytam głupot. Pomijając literówki i rozbudowane przesadnie zdania, gdzie chyba sam autor pogubił się w tym co miał zamiar napisać, to nie ma tragedii…

7. wp

To trochę taki onet, tylko kategorie ma z lewej strony. W sumie nie wiem czemu akurat Krakow, Trójmiasto i Śląsk zostały wytypowane do bycia na świeczniku, ale ok.

Na czerwono tematy aktualne, covidowe, ważniejsze wg administratorów. Nawet z niektórymi wyborami mogę się zgodzić.

Same artykuły zazwyczaj nie powalają, mają dużo cytatów, poza tym są dość suche i przeplatane reklamami („Dzięki reklamom oglądasz wszystko za darmo”). Za to dla mnie „The best of” to są komentarze. Ze skrajności w skrajność tam ludzie popadają i to jest lepsze nawet niż te artykuły. Czasem tylko nie wiadomo, płakać czy śmiać się…

8. rmf24

Po tytułach odniosłam wrażenie, że tam siedzą myślący ludzie. Z prawej, wyraźny zestaw najnowszych i najciekawszych tematów, acz nie przytłaczający.

Tytuły zwięzłe i na temat, duże zaskoczenie dla mnie było, że tu z kolei wolą doceniać Polaków. Wiadomo, Lewy, ale i siatkarze. Poza tym… Expo w Dubaju i nasz fajny pawilon! Ktoś się może zaśmiać – a co to za wyróżnienie? Ano wydaje mi się, że to już dobry początek – zwrócić na siebie pozytywną uwagę, pokazać się z fajnej, zaangażowanej strony. A ileż się ma dziać! Fora i seminaria, 11 listopada, Boże Narodzenie i jeszcze jakieś 700 innych atrakcji. To brzmi bogato, nie?

9. gazeta prawna

Po nazwie dużo można oczekiwać, raczej się też nie pomylimy – Sejm, SN, KE, Ministerstwa, Morawiecki, Niedzielski, ustawy… oj dużo by wymieniać.

Za to te artykuły… są dość krótkie. Nie wszystkie, oczywiście, ale większość, na którą ja trafiłam to tak może na 3 minutki, może 5. Tu też dominują cytaty i jest opcja komentarzy, choć nie widziałam ich zbyt wielu. A jako że cytaty stanowią większość to i nie mogę się czepiać składni nawet, bo jak polityk coś walnie, to załamać ręce można.

Tak kończę zestawienie, zawiedziona, znudzona, z obolałymi plecami i oczami. Wiadomości powinny treścią powalać moim skromnym zdaniem, a nie kolorystyką, ale ja się nie znam, nie mój fach.