No kur*a nie

Ja wiem, że to już nudne, ale postaram się, ażeby to był przynajmniej jeden z ostatnich takich postów tutaj.

Ksiądz o strajku nauczycieli

Oto taki artykuł wynalazłam w Internecie. Nic nowego, powiecie. Ale czy to was nie zastanawia?

Dlaczego ksiądz wypowiada się o szkolnictwie? On szkołę już skończył, a swoich dzieci raczej nie ma.

Ale właściwie, ksiądz też człowiek, może mieć swoje zdanie. To w takim razie czy na pewno stosownym jest wypowiadać się w taki sposób?

Jeśli ktoś nie wchodził w powyższy link spieszę z wyjaśnieniem: ksiądz poprosił o modlitwę o „opamiętanie się nauczycieli, którzy bezpodstawnie protestują”. Do tego „kiedyś nauczyciel uczył za darmo i oddawał życie za ucznia”. Czyli idziemy tokiem rozumowania, iż to praca dla idei.

To wyższy cel, za który nie musiałoby być wynagrodzenia,
bo satysfakcja wystarcza.

Niech mi kto teraz powie, od kiedy księża jeżdżą fajnymi furami (generalizuję świadomie; wiem, że nie wszyscy jeżdżą); od kiedy w ogóle posiadają dobra doczesne; od kiedy pobierają opłaty za każdy sakrament; od kiedy/kiedy/… pytania można mnożyć. Może macie swoje?

Żeby było zabawniej miły ksiądz nie tylko pojechał po nauczycielach, ale i po dzieciakach. Skoro nie chodzą do szkoły, to tym bardziej powinny siedzieć w kościele, na rekolekcjach.
A nieobecni „zapłacą za to wysoką cenę po śmierci”.

***

Jednocześnie chcę dać wielkiego plusa innemu księdzu, który miał odwagę wyrazić się inaczej ks. Łukasz Kachnowicz (link).

On umie przyznać się do oczywistych faktów finansowych.

Sorry, ale my tez mamy powołanie, przede wszystkim powołanie, ale też dbamy o swoje finanse i to całkiem dobrze dbamy. Wcale nie jest tak, że wszyscy i wszystko robimy za „Bóg zapłać”. Nasze „co łaska” tez potrafi mieć konkretne stawki. 

ks. Łukasz Kachnowicz, FB 10.04.2019

Średniowiecze wraca?

Ja przepraszam, że ciągle się czepiam wiary czy księży, ale DO CHOLERY jak można cofać się w rozwoju?

Pomysły o paleniu ‚złych’ rzeczy? Oczyszczanie mieszkań?

Harry Potter, Zmierzch, Hello Kitty, hindusi i ich myśliciele – to zło w najczystszej postaci.

KURWA MAĆ (przy okazji powiem Wam, że uwielbiam etymologię tegoż wyrażenia na Nonsensopedii – aż można uwierzyć! A osoby, które opanowały do perfekcji trudną sztukę śródkurwienia, cieszą się ogólnym szacunkiem i poważaniem!)

Jako że mogliście już stracić wątek:

KURWA MAĆ jak można w imię idei wyplenienia zła zwołać zbiórkę i spalić to wszystko. Inkwizycja znowu działa? A ludzie myśleć przestali?

Pozwolę sobie przytoczyć pisemną wypowiedź księdza Rafała Jarosiewicza z profilu Fundacji SMS z Nieba. Pisze on: Marzy mi się taki czas, kiedy ludzie w proteście przeciw zabijaniu nienarodzonych dzieci, będą reagować choć w połowie tak gorliwie, jak na spalenie książek o magii

Porównywanie tych dwóch płaszczyzn wydaje mi się dość niestosowne. Do dzieci się już odnosiłam w poście Co wiemy, czego nie wiemy, ale czy oni nie widzą nic w tym zachowaniu i przedstawieniu niewłaściwego?

Chyba, że ja jestem już tak spaczona umysłowo, że ja nie widzę wyższego celu.

Ktoś, coś?

Ksiądz vs laureaci

Chodzi o laureatów nagrody im. Tischnera. Patrz LINK

Czyżby ksiądz strzelił focha za znajdujących się na liście laureatów Owsiaków? A może za ojca Ludwika Wiśniewskiego lub Łukasza Garbala?

Tak btw ksiądz Jędraszewski to gość, za którym nie nadążam myślowo i nawet właściwie nie próbuję. Jest homofobem, jest przeciw in vitro, a kontakt płciowy to powinien mieć tylko aspekt prokreacyjny.

Jego nazwisko pojawiło się w raporcie fundacji Nie lękajcie Się (patrz->watykańska konferencja o pedofilii; była wzmianka w poście News) w kontekście sprawy abp. Juliusza Paetza, oskarżonego w 2002 r. o molestowanie kleryków i księży.  Z jakiegoś powodu bardzo go bronił.

Podczas mszy św. w 71. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego wyraził się bardzo konkretnie (i bezwstydnie, i bezrefleksyjnie jak na mój gust): tak zwana konwencja „anty-przemocowa” i ustawa o in vitro, oraz przyjęta przez Sejm ustawa „o uzgodnieniu płci” mogą być uznane jako zdrada wobec tych wartości moralnych, dla których Powstanie w ogóle wybuchło.

To jest jedna wielka lewacka zaraza! Kto by pomyślał o przeciwdziałaniu przemocy? W końcu po to jest kościół, by biedne owieczki od najmłodszych lat szły po pomoc do dobrego wujka-księdza.

Co wiemy, czego nie wiemy

Polecam styczniowy numer gazety Focus, a w nim artykuł pt. Czego nam nie mówi Biblia?

Oto kilka drobiazgów:

  1. Przybrany ojciec Jezusa: na polecenie Boga nie oskarżył żony o cudzołóstwo, ale to właściwie jedyny konkret o nim. Był cieślą, ale pozostałe informacje mamy z apokryfów, tradycji i… spekulacji. [patrz: kolęda Dzisiaj w Betlejem, Opowiadanie o Józefie Cieśli, Pierwsza miłość świata]
  2. Data narodzin: czemu akurat 25 grudnia? Prawdopodobnie symbolicznie, swego czasu był to dzień narodzin solarnego boga Mitry – niepokonanego boskiego Słońca. Kult Mitry był bardzo popularny w Rzymie oraz na Bliskim Wschodzie, więc prawdopodobnym jest, że to odpowiedź chrześcijańska mająca osłabić tenże kult. + w apokryfach znajduje się informacja, że został poczęty 25 marca – 9 miesięcy – 25 grudnia.
  3. Stajenka: większe prawdopodobieństwo jest na to, iż to nie była drewniana stajenka, a grota. Tam też zazwyczaj trzymano bydło. Jedyną informacją jest to, że Jezusek położony został w żłobie.
  4. Rodzeństwo Jezusa: mimo wymienienia ich z imion (części męskiej) nie uznaje się teraz ich bytności w formie rodzeństwa właśnie. Informacje z Biblii mówią, że była dziewicą przed poczęciem, i urodzeniem Jezusa. To dogmat z Synodu Luterańskiego (649r.) traktujący o tym, że zapłodniona przez Ducha Świętego bez nasienia urodziła syna zachowując nienaruszone dziewictwo. Ażeby utrwalić to przekonanie wykorzystano apokryficzną Protoewangelie o akuszerce-niedowiarce. Ergo: decyzja człowieka.
  5. Trzej królowie: o królach mowy nie ma, a o mędrcach, których nawet nie wiadomo ile było na prawdę, a wyliczone zostały tylko dary. O pokłonach też nie było mowy. „Koronował” ich dopiero anonimowy autor apokryfu Ormiańska Ewangelia Dzieciństwa.

Czego Biblia nie mówi o Maryi? Jak umarła? (a podrzucę, że są dwie teorie co do okoliczności jej śmierci)

Czy Maria Magdalena istniała czy to może zbitek trzech postaci? (podrzucam: Maria z Magdali)

Czy do spowiedzi wymagana jest obecność księdza?

Czy duchownych obowiązuje celibat? (odsyłam: św. Paweł, Ewangelia Marka – teściowa św. Piotra, zmiany św. Syrycjusza oraz przełom papieża Mikołaja II)

Skąd wzięła się idea czyśćca, skoro to słowo nie pada w Piśmie Świętym?

I do tego wisienka na tym torcie: wiele rzeczy, w które ludzie wierzą, o których są przekonani, że pochodzą z Biblii – nie występuje w niej. Choćby ochrona płodu.

Inspiracji dot. dzieci poczętych próżno szukać w Biblii. Tekst, który się w jakimś sensie do ciąży i płodu odnosi to Wj 21,22-25. To historia kobiety brzemiennej, która poroniła w wyniku uderzenia. Jeśli jej się nic nie stało – winny płaci grzywnę. Jeśli jednak coś się stanie – zasada oko za oko, ząb za ząb. Ale o celowym spędzeniu płodu nie ma ani w ST ani w NT.

Septuaginta tłumaczy tekst z Księgi Wyjścia w duchu Arystotelesa, więc rozgranicza płód nieuformowany i uformowany. Osoba ludzka nie jest pełnoprawnie istniejąca od momentu poczęcia. Podobnie pisze Tertulian i św. Augustyn. Judaizm podziela ten pogląd, ale jednocześnie embrion i płód są potencjalnym życiem i zyskują stale na wartości. Nie mają statusu pełnego człowieka, bo nimi nie są. (Forum Żydów Polskich)