Ostatnim razem obszernie zeszło się z animizmem, postaram się może zwięźlej podejść teraz do tematu. A dziś: buddyzm.
Buddyzm też jest szeroko rozumiany, ma wiele odłamów, ale wspomnę o najważniejszych:
theravada (doktryna starszych, droga starszych) – najdłużej istniejąca spośród wczesnych szkół, a jedyna obecna wywodząca się z tradycji sthaviravada. Nazwy dla nas dziwne, ale wywodzą się z martwego już języka pali, ale też ze starożytnego języka literackiego (sanskryt). Theravada używa krytycznych metod badawczych w opozycji do ślepej wiary. Dzięki tej metodzie badacz ma odkryć prawdę, po przyjęciu przekonywającej racji popartej własnym doświadczeniem. Celem theravādinów jest osiągnięcie stanu wyzwolenia od cierpienia zgodnie z Czterema Szlachetnymi Prawdami*. Przechodzi się w ten stan osiągając Nibbanę (sanskr. Nirvana) lub „Zdmuchnięcie”, kończąc tym samym cykl narodzin, starzenia się i chorób oraz śmierci (pāli. samsara). Ideałem jest arahant, podobny do stanu buddy.
Są to:
Pierwsza Szlachetna Prawda o Cierpieniu (pāli. dukkha ariya sacca; sanskr. arya duhkha satya)
Druga Szlachetna Prawda o Przyczynie Cierpienia (pāli. dukkha samudayo ariya sacca; sanskr. arya samudaya satya)
2. mahayana – to bardzo szeroki nurt, dzieli się na mahajanę z elementami hinajany oraz mahajanę z elementami hinajany oraz wadźrajany. Brzmi skomplikowanie?
W mahajanie ideałem nie jest arhant (arahant), ale bodhisattwa. To trochę zagmatwane, bo na drodze ewolucji języka zaczęło to słowo oznaczać każdego dążącego do przebudzenia. W mahajanie to precyzują jako istotę, która rozwinęła postawę bodhicztty, czyli aspirację osiągnięcia oświecenia dla dobra wszystkich czujących istot. W tym celu bodhisattwa decyduje się na ciągłe odradzanie, by nauczać innych.
Ostatecznym celem jest Doskonałe Oświecenie w drodze ścieżki 10 poziomów i poprzez praktykę sześciu transcendentalnych cnót.
Jak wspomniałam, mahayany jest całkiem sporo: chan, zen, son; tendai, schingon, buddyzm tybetański…
Na koniec więc dopowiem słowo o Szkole Czystej Krainy/Ziemi. Jest to odłam buddyzmu chińskiego koncentrujący się na kulcie buddy Amitabhy i odrodzeniu w jego Czystej Krainie.
Amitabha to budda medytacyjny, nie historyczny. Jest to Budda Nieograniczonego Światła i wiąże się w nim mit o stworzeniu współczucia w postaci Czenreziga. Stanowi to też niejaką alegorię do wypalenia zawodowego w związku z pomaganiem innym.
Uwaga: Amitabha nie jest bogiem, stwórcą czy sędzią.
od lewej: Budda Współczucia Chenrezig, Budda Amitabha, Guru Padmasambhava
Jestem terapeutką w trakcie certyfikacji psychoterapeutycznej. Integruję podejścia: TSR, poznawcze, humanistyczne, doświadczeniowe. Interesuje się pracą ze snami i wyobraźnią, kreatywnością, antropologią, neuronauką. Zapraszam na sesje indywidualne i warsztaty.
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!
🔬 Laboratorium kreatywnego myślenia. Tu słowo nie pełni roli ozdobnika - ono bada, prowokuje, kreuje i skłania do refleksji. To blog, który nie boi się myśleć inaczej. Literacki performance kobiety po przejściach - czyli przestrzeń dla idei, które nie mieszczą się w schematach. "Myśli (nie) banalne Joanny to publicystyka z pazurem. Tu absurd nie śmieszy - on brutalnie obnaża rzeczywistość.