Artysta to takie szerokie pojęcie. Artystą właściwie teraz może być każdy, nawet ten, co postawi sedes na środku pokoju i powie, że to uzewnętrznienie jego głębokich przemyśleń.
A dziś popiszę o malarzach, ale tych mniej znanych. To nie sztuka rozpisywać się na tematy, które są poruszane od czasów szkoły podstawowej.
- Aleksander Gierymski
Zainteresował mnie ten człowiek jak znalazłam gdzieś przypadkiem w internecie obraz jego autorstwa „W altanie”. Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego, ale ten obraz jest dla mnie tak realistyczny i dokładny, że nie mogę się napatrzeć. Jasne, może jest tu lekka przesada ze światłocieniem na ubraniach, ale natura zachwyca.

Również jego ‚Trumna chłopska’ wprawiła mnie w zdumienie, bo w pierwszej chwili myślałam, że to zdjęcie.
2. Zdzisław Beksiński
Pewnie komuś mogło się przewinąć to nazwisko, bo to człowiek o szerokich horyzontach – architekt, malarz, rzeźbiarz, fotograf i inne. Niepokojąca wizja świata – w tych trzech słowach można opisać jego dzieła.
Swoich obrazów nie nazywał, więc znajdywanie ich nie należy do najłatwiejszych, ale warto. A już najlepiej wybrać się do Sanoka 🙂
Chętnie przeczytam Wasze interpretacje poniższych trzech obrazów, chociaż wiem, że sam autor wolałby wywoływać tylko emocje bez konieczności analizy.



3. Sergey Averkin
Kto zna, kojarzy, słyszał? Ktoś powie, że w takim zestawieniu freelancer to kpina. Właściwie to macie rację, bo czy artystą można nazwać osobę, która swoje prace ma tylko na ArtStation i DA?
To spójrzcie.


4. Kristina Alisauskaite
Zaintrygowało mnie jej minimalistyczne podejście do świata. Postaci bez twarzy, obrazy bez wyraźnych kolorów. Ktoś coś?

***
Gdyby wiedział ktoś coś o wytworach, które można znaleźć pod hasłem „Lite Nite Dump” to ja chętnie.

