Dyskryminacja

Mam nadzieję, że dotarła do ludzi wiadomość o tym, że niestety dostosowanie budżetu samorządu doprowadzi do zmniejszenia godzin nauczania j. niemieckiego jako mniejszości narodowej. TYLKO języka niemieckiego.

Czarnek pewnie chciałby się wybielić, lepiej wyglądać w oczach tłumu, ale sam to popierał w mediach. Próbują argumentowacy, że rząd federalny Niemiec nie finansuje lekcji j.polskiego – ale to znaczy, że nie rozumieją funkcjonowania sąsiada. Tam są landy, każdy odpowiada za swoją dupę i gdyby tylko chcieli, to nasi by posiedli tak cenną wiedzę, że landy problemu z finansowaniem takich lekcji wg zapotrzebowania nie mają.

Smutne jest to, że w wielu komentarzach pod artykułami są powielane twierdzenia, że żadnej polskiej mniejszości w Niemczech nie ma, ba, lepiej się nie przyznawać do takiej narodowości. Że tam są tylko robotnicy właściwie, to tylko rozproszona ludność napływowa.

Ale do roboty po pieniążki to się jedzie? Po socjale? Bo wsparcie, bo Polska bidna? Wypłata taka słaba, że nie stać na rachunki? Skoro tylu Polaków u sąsiada, to czemu się na nich tak psioczy, skoro tacy niedobrzy?

Chuje i hipokryci!