Ukryta sprawa, bo trudna prawda

Dziś o przemyśleniach. Czekając na wiadomości wpadł mi przed oczy odcinek trudnych spraw czy czegoś w tym guście, nie zwróciłam uwagi.

W każdym razie – kobieta z mężem-dusigroszem, synkiem i teściową w jednym domu. Kobieta chce się rozwijać, iść do pracy. Generalnie mąż dobrze zarabia, więc nie muszą ratować domowego budżetu, ale ile można siedzieć w domu przy garach.

Ogarnęła opiekunkę do „mamusi”, syn odrabia prace domowe na świetlicy, a ona dorabia w salonie kosmetycznym, zrobiła nawet kurs manicure. Raz spartoliła robotę, fakt, ale podcięło jej to tak skrzydła, że chciała zrezygnować, że się do niczego nie nadaje.

Tyle wystarczy, rozterki miłosne teraz nie grają roli.

Stwierdziłam, że to bardzo ważny odcinek i ważny temat. Ile jest kobiet pod finansowym butem partnera? Ile kobiet nawet inwestuje w męża zostając niemal z niczym? Ile kobiet chce wrócić do pracy, ale z różnych względów ma to przynajmniej utrudnione?

(nie) zależność kobiety od mężczyzny w związku

Moje przemyślenia trzeba czymś podeprzeć, więc zaczęłam od strony psychologicznej ograniczając się jednak do ram małżeńskich. Nie miejcie mi tego za złe, po prostu i tak będzie tu tyle dywagacji, że rozluźnienie tematu będzie jak luźny stolec.

Naturalnie kobiety i mężczyźni inaczej wyrażają swoje uczucia. W wyniku wieloletnich badań (opublikowane w „Personality and Social Psychology Bulletin”) wyszło, iż kobiety starają się bardziej kontrolować swoje negatywne zachowania oraz okazywanie aprobaty i podziwu. Za to mężczyźni bardziej fizycznie, wspólny czas to wspólne zajęcia!

Badania Uniwersytetu w Padwie pokazują natomiast, że… dla co piątej kobiety małżeństwo jest bardziej stresujące niż wychowywanie dzieci 👶 Skąd wynik 75% sfrustrowanych ankietowanych kobiet?

Główne źródło to przeciążenie psychiczne i fizyczne. Domowe obowiązki, dzieci, praca – tak wygląda zapewne życie wielu kobiet. Niektóre nie decydują się na powrót do pracy, ale z czego żyć na emeryturze? Zdania jak zawsze są podzielone, dla niektórych kobieta to kura domowa i tak ma być. Niektóre świadome tego wyboru są z dziećmi, ale one wiecznie małe nie będą i powrót do pracy jest ciężki, ba, wręcz traumatyczny.

/Ciekawostka: singielki cechują się wyższym poziomem aktywności zawodowej, ale też wyższą satysfakcją z pracy i mniejszym ryzykiem depresji/

Jednak skupmy się dziś na grupie chcącej wrócić do pracy, mającej świadomość siebie, swoich celów, gdzie barierę stanowi małżonek. JAKI to może być mąż?

A. Dusigrosz – wg psychologów taka osoba wynosi swoje nawyki z domu i bardzo ciężko jest takiego zmienić. Przesadna oszczędność może być z początku niezauważalna, może być odbierana pozytywnie. A pomysłowy, zaradny, oszczędny – super! Tylko co, gdy zaczyna się narzekanie, by nie iść do kina, bo można to samo obejrzeć w necie, za jakiś czas w tv? Po co ci kolejna sukienka, masz już dwie, to starczy ci na lata. Czemu kupiłaś droższą wędlinę, skoro ta tańsza też jest niezła?

Przepraszam, że ja tu tak o mężczyznach, bo kobiety też takie potrafią być, ale uprzedziłam, że to będzie o kobietach w takich sytuacjach, ale o mężczyznach też napiszę równie istotny post!

Ciułacz, sknera, jak zwał tak zwał. Taki może być z ubogiej rodziny i w obawie przed czarną godziną odkłada każdy grosz, ale może być i z typowej lub zamożnej rodziny, gdzie np. ojciec rządził pieniędzmi. Reguły nie ma.

Jak już taki wydaje, to na coś, czym można się pochwalić, co widać jak samochód.

B. Czarodziej – chodzi mi inne słowo, ale nie mogę go złapać… Daje prezenty, komplementuje, przekonuje o szaleńczej miłości, przy okazji często będąc w trudnej sytuacji rodzinnej lub mając bagaż doświadczeń. Lubi okazywać wylewnie swoje uczucia, ale okazuje się po czasie, że negatywne również…

Kobieta oczarowana swym ukochanym znosi sceny zazdrości, no bo kocha. Napady gniewu? Zestresowany jest. Zmęczony po pracy, jak mu nie podać obiadu? Pracuje tak ciężko, prezenty daje, to chyba coś mu się należy, prawda?

C. Władca/ tyran – siła determinuje jego zachowanie, niektórym imponuje, ale rządzą nim gniew i… strach. On nie musi bić, może ranić słowem, może zablokować drzwi, może zabrać i przegrzebać telefon. Jego ma być na wierzchu, jak mówi, że nie idziesz to nie idziesz. Zaczyna się od złego spojrzenia, milczenia, kpiących uśmieszków. To w końcu nic, każdy ma gorszy dzień. Szarpnął za rękę? Tak wyszło przypadkiem. Nie pozwolił na wyjście z koleżankami? Zależało mu na wspólnym wieczorze.

Nie ma miejsca na dyskusje.

D. Manipulator – powoli, acz konsekwentnie niszczy poczucie wartości. Zrobisz coś źle, to się nie nadajesz, masz dwie lewe ręce. Po dziecku zachciało ci się do pracy? Przecież ty tylko zmywać umiesz. Mózg ci się zlasował, czytać książeczki w przedszkolu możesz, a nie w biurze poważne papiery przeglądać. Ty jeszcze umiesz z Excela korzystać?

Poza tym spójrz na siebie. Twoja koleżanka G. po dwójce dzieci wygląda lepiej niż ty przed ciążą, zrób coś z sobą, a nie do pracy.

A to tylko żarty były, nic nie masz poczucia humoru. Za to z tym sąsiadem to dobrze ci się gada jak rano po chleb idziesz.

E. Seksoholik – no chodź, nie daj się prosić, taka sexy jesteś. Tak ładnie wyglądasz. Czemu znowu nie chcesz?! Ja nie flirtowałem z koleżankami, absolutnie. Sprośne żarciki? Przecież to nic takiego. No wiesz, znowu mi odmawiasz? Chyba muszę pomyśleć nad jakąś panią do towarzystwa, ja też mam swoje potrzeby. Jesteś dla mnie okrutna, pewnie mnie już nie kochasz. Kochasz? To daj się poprzytulać…

Innym razem: nie, nie chciałaś, nie będę Cię zmuszać.. nie, wiesz, dziś chyba i ja nie chcę… nie, odpocznij sobie, nie zmuszaj się…

F. Bodyguard – on ci wystarczy, po co natrętne koleżanki? A koledzy już w ogóle, widziałaś, jak zjadają Cię wzrokiem?! Ta twoja K. to jakaś dziwna, mówię ci, posłuchaj jej co ona gada.

Twoja rodzina jest dziwna/specyficzna/inna niż moja. Bo u mnie to było tak, a u twoich jest inaczej i źle się tam czuję. Twoja mama jest całkiem miła, ale za bardzo się wtrąca. Twój ojciec to chyba już rozum postradał, stary jest. Siostra to kompletna wariatka! Nie powinnaś tam tyle przebywać, zaniedbujesz nasz związek. Oni źle na ciebie działają. Nie kochasz mnie, nie ufasz mi? Nie chcę dla Ciebie źle.

A z kim tak dziś pisałaś długo? Nie mówiłaś, że macie jakieś spotkanie. Z tym facetem z pracy nie powinnaś przebywać, na pewno nie sama. Ja pójdę. To drobiazg. Najlepiej wyłączaj powiadomienia na wieczór, to czas relaksu. Ale w tym nigdzie nie wyjdziesz!

Wiesz, jak mi było ciężko po A. Kocham Cię i nie chcę stracić, nie przeżyłbym tego. Może wyjdziesz wcześniej z pracy/zajęć i pójdziemy razem do kina, potem na kolację. Zrobisz to jutro. Nauczysz się później.

Jeśli choć jedno zdanie z tych wszystkich powyższych pasuje albo jest łudząco podobne – UCIEKAJ z tej relacji. Nie ważne jak to boli, potem będzie coraz gorzej. Jak w ruchome piaski – będziesz tylko zapadać się coraz bardziej aż nie znikniesz.

Pisałam, że odnosi się to do kobiet w małżeństwie, ale oczywiste, że nie tylko. Z małżeństwa jest ciężej uciec (nie dla każdego, nie zawsze). Być może nie widziałaś oznak wcześniej, może się maskował, może było w porządku. Nie ma momentu dobrego ani złego na zerwanie takiego kontaktu, bo każdy jest NAJWYŻSZY. Nie poświęcaj się w imię bliżej nieokreślonego dobra. Nie poświęcaj siebie dla dziecka, bo powinno mieć ojca. Czemu ma tracić matkę? Jeśli czujesz się osaczona, oczywiście porozmawiaj najpierw z partnerem, może to coś zmieni. Może terapia, jeśli jest źle. Ale nie musisz zaprzedać duszy diabłu.

Seria: Kobieta o kobietach cz.6

Najwyższa góra, a na niej pierwsza Polka i Europejka. Kiedy to na papieża wybierano Karola Wojtyłę ona szła przez śnieg na Mount Everest.

Płeć odegrała w jej życiu ogromne znaczenie. Do tego stopnia, że mogła by zginąć będąc chłopcem. Dlaczego?

Otóż przy zabawie w poniemieckich ruinach znaleźli z bratem i kolegami pocisk. Brat odesłał ją do domu, bo to nie sprawa dla młodszej dziewczynki, ale gdy biegła zapłakana do matki dochodzi do eksplozji. Po chłopcach niewiele zostaje..

Wanda staje się nagle najstarsza z rodzeństwa i musi też się tak zacząć zachowywać przejmując obowiązki. Na szczęście nie jest to nad wyraz trudne, bo była to na prawdę wybitna dziewczyna chyba w każdej dziedzinie.

Jako szesnastolatka zdaje maturę, by skierować się na Wydział Łączności. Dyplom obroni, ale to nie tej drogi szuka dla siebie. Fascynację górami odkryła na skałkach Rudaw Janowickich nieopodal Jeleniej Góry. Na „dzień dobry” przechodzi drogę o skali trudności 5 – nadzwyczaj trudną. Kurs taternicki, Alpy i Mont Blanc, Trollryggen, Noszak. Niemalże osiąga Pik Korżeniewskiej, ale kompletny brak sił i obrzęk płuc nie pozwalają pokonać tych stu metrów.

Męscy himalaiści są bardzo zazdrośni, z każdym jej sukcesem nie cierpią jej coraz bardziej. Ba, do tego stopnia, że władze Polski Ludowej wysyłają do Karakorum również panów – gdzie wyprawa miała być tylko kobieca.

Oficjalnie Polski Związek Alpinizmu dołączają się do gratulacji premiera Jaroszewicza, ale choćby Andrzej Zawada nie kryje złości, bo teraz mężczyźni mogą tylko chcieć dorównać „babie”.

Elbrus, K2 (choć po złamaniu kości udowej i stracie wieloletniej partnerki wspinaczkowej Haliny Kruger-Syrokomskiej), Broad Peak, Czo Oju, Annapurna i prawie Kanczendzonga – tam już zmęczona i zmarznięta została na zawsze.

Postanowieniem Sejmu rok 2022 był rokiem właśnie jej. Kobiecie, która miała odwagę przełamać patriarchat ówczesnego świata.

***

Czytaj też pozostałe części serii „Kobieta o kobietach”:

  1. Kobieta o kobietach – część 1
  2. Kobieta o kobietach – część 2
  3. Kobieta o kobietach – część 3
  4. Kobieta o kobietach – część 4
  5. Kobieta o kobietach – część 5

Kurwica znowu

Czemu ostatnio w tym kraju tak często bierze mnie wkurw?

Nowinka, gdyby ktoś dziwnym trafem nie usłyszał: tak mało się rodzi dzieci, bo kobiety piją do 25 roku życia.

Powiedział to mniej elegancko pewien prezes. Nazwisko na K. 🐱

*** UWAGA – SŁOWNICTWO NIECENZURALNE ***

Przepraszam, ale nie mogę. Jako kobieta mam do siebie szacunek i nie zamierzam trzymać tego w sobie.

Jaką kurwą trzeba być, jakim pojebem, żeby wymyślać takie idiotyzmy?

Jak trzeba być niedojebanym, żeby śmieć twierdzić cokolwiek o rzeczach, o których się nie ma pojęcia?

Ta kurwa chodząca, Kaczyński, mówi publicznie, że kobiety dają w szyję, chleją jak „rowieśnicy” i dlatego decydują się jeśli już na późne macierzyństwo.

25 lat i późne macierzyństwo? To dziewczyny powinny mieć w tym wieku już po 3-4 dzieci pewnie? 👶👶👶

Ten karaluch Jarosław bawi się w jakąś niemiecką propagandę „rodzić dla ojczyzny”? Bo tak mi się kojarzy, płodzić dzieci do oporu, niech podbiją świat. 👩‍👦‍👦🤱👩‍👧‍👧👶

Jeśli tego impotenta nie wyniosą na taczkach to ten kraj szybciej czeka zagłada niż się spodziewałam. Innego końca nie będzie. Konstytucja to papier toaletowy, prawo to kpina (toż zależy od interpretacji), a PiS to po prostu kupa gówna.

To jest prywatna opinia, którą mam prawo głosić dzięki jeszcze obecnej wolności słowa ☺️

*** *** ***

Zachęcam do przeczytania bardzo mądrych słów p. Beaty Sadowskiej na Instagramie (beata_sadowska_official). To wypowiedź bardzo kulturalna, z klasą, więc tym bardziej szacunek, bo ja czasem nie potrafię ugryźć się w język. Jak widać

Kampania reklamowa YES

Dziś na przystanku widzę taką oto reklamę:

Hasło dobre, zdjęcie spoko, biżuteria jest. Ale chwila, coś nie pasuje. Ona ma.. wąsy?

Stałam jak idiotka gapiąc się na to zdjęcie i myśląc, czy to aby nie facet w takim razie. Potem przyszło olśnienie.

Wbiłam w Google hasło z plakatu i logiczne wyniki – podkreślenie faktu, że kobieta nie musi być idealna. Kobieta to nie tylko cycki i tyłek.

Przypomniała mi się koleżanka. Okres dojrzewania, te sprawy. Ona tak wyglądała – miała nadmierne jak na dziewczynę owłosienie. Ot, taka biologia.

Myślę sobie, a na co się oni tak wysilają, po co? Jaka ja głupia jestem, że człowiek już jest tak zmanipulowany mediami. Przecie to oczywiste jak Słońce i Droga Mleczna.

Kobiety są różne. Tu czy tam, niektóre ładniejsze – ba, urokliwe dzieci już od malucha się wykorzystuje do reklam. Kobieta to nie 90-60-90 (czy jak to tam szło), to nie czerwone usta, to nie dekolt, nie sztuczne rzęsy i nie pończochy.

Znaczy mogą, jeśli CHCĄ.

Są kobiety normalne, zwane szarymi myszkami. Bez makijażu, w spodniach, trampkach czy z plecakiem. Może jeździ za to zajebiście quadem, a może doskonale śpiewa, a nikt się o tym nie przekona, bo nie ma cycków na wierzchu.

Czas skończyć z nieosiągalnym ideałem pięknej i szczupłej. To nie znaczy, że nie należy promować zdrowego trybu życia! Uświadamiać jak ważna jest troska o zdrowie, uczyć, a nie prześladować.

Granice 2

Ciąg dalszy, bo to jest cyrk.

Halloween to „piekło wygrywa” wg p.Górniak. Ja nie wiem, czy to zgodnie z zasadą „nie ważne jak, byle mówili”? To powinna się do AlkoMaster zapisać, bo to chyba podobny poziom.

List pań z Berlina o państwie Przyłębskich – czytaliście? Jest i po polsku.

Niszczenie praworządności, nielegalność, niekompetencja (wg zasady mierny, ale wierny), to tylko część z treści tych ulotek, a to wszystko za sprawą praw kobiet – dokładniej prawa do przerwania ciąży w wypadku poważnej wady płodu.

***

Inna sprawa – zapewne nie nowa, ale dopiero wpadła mi w oko – to plakat z Lepperem i tekstem zaczynajacym się „Pamiętaj Kaczyński, ty załatwiłeś mnie, więc kiedyś ktoś załatwi Ciebie”.

Ale obawiam się, że w tym kraju mlekiem i miodem płynącym ludzie wyjdą na ulice i będą mieli w dupie policję i ich pały. Cofniemy się w czasie, policjanci wezmą armatki wodne (żeby tylko) i będą rozganiać „aferzystów” oraz „zdrajców”.

Tylko co nam pozostało? Ja nie ufam policji, mierzi mnie wypowiadane tak chętnie przez niektórych „panie władzo”, nie ufam naszym politykom i w sumie nie wiadomo komu ufać. Wszystko drożeje, a pensja ta sama. Problemów nie ubywa, chociaż nawet specjalnie nie narzekam, bo zawsze zdarzy się coś fajnego. Tylko jak długo można brnąć w gównie ciesząc się jak tam ciepło?

***

Jakby się komuś nudziło może przejrzeć sobie stronę „100 afer PiS” – a jest co czytać.