Anty/pro

Znacie dr Jerzego Jaśkowskiego? Nazywają go lekarzem wyklętym, bo Izba Lekarska zawiesiła mu prawo wykonywania zawodu. Za co?

Uogólniając:

-głosi szkodliwość fluoru

-głosi szkodliwość szczepionek

-głosi spiski (m.in. izraelsko-amerykańskie)

-tylko środki naturalne są dobre i skuteczne (również podpaski i tampony są szkodliwe ze względu na bielenie chlorem)

-rak piersi to żaden problem, bo wystarczy brać witaminy (podobnoż 80% nowotworów piersi się samoistnie cofa dzięki witaminie D)

-tranu nie warto kupować, bo to tylko koncernowa propaganda

-na gorączkę zaleca węgiel drzewny (może być nawet ten z kominka)

-propaganda stara się wyplenić prawdę historyczną (np. BÓJ o Lwów czy Wilno)

-dinozaury nie żyły miliony lat temu, a zaledwie 10 000-50 000 lat temu (cała teoria ewolucji do wywalenia, bo w sumie żadnej ewolucji nie było)

-opieranie literatury na dokumentach to fałszowanie historii (pisanej przez lub pod dyktando zagranicy)

Tenże Pan ma swoją stronę internetową, a na YT jest kanał mu poświęcony (filmy w częściach). Sama złapałam się na tym, że po ok. 30 minutach słuchania zaczęłam prawie bezrefleksyjnie wierzyć w jego słowa. Sprawdziłam sobie info o podpaskach – ok, ma rację, są bielone chlorem, nie są ekologiczne. Ale ten fluor… jak się nażrę zbyt dużej dawki to wszystko jest szkodliwe.

W wyniku research’u internetowego trafiłam na artykuł p. Macieja Giertycha, iż dinozaury to smoki, które ludzkość pamięta, wspomina o jednorożcu z Kazachstanu (stworzenie z rogiem między oczyma) podpierając się przy okazji Biblią.

Czy dinozaury wyginęły miliony lat temu czy zaledwie dziesiątki tysięcy? Czy Starchild to hybryda człowieka i kosmity?
Czy rasa gigantów współistniała z homo sapiens sapiens?

Tego i wielu innych rzeczy nie dowiecie się w następnym poście 😉

Szpitalne skandale

Wiecie, jak tak sobie przeglądam wiadomości, co chwilę wpadam na artykuł o jakimś szpitalu i skandalu, który go dotyczy. Czy to jakaś plaga?

Pacjent niedożywiony, z zakażeniem. „I tak umrze” – usłyszała żona

https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Pabianice.-Skandal-w-szpitalu.-Pacjent-niedozywiony-z-zakazeniem.-Lekarze-I-tak-umrze

Odebrali dzieciom podarowane telewizory

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/bydgoszcz-zabrali-dzieciom-darmowe-telewizory-w-szpitalu-jurasza/2jks5hq?utm_source=www.fakt.pl_viasg_fakt&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2#slajd-2

21-latka z udarem czekała na pomoc przez kilka godzin. Teraz walczy o życie

https://dziennikzachodni.pl/skandal-w-szpitalu-w-zawierciu-21latka-z-udarem-czekala-na-pomoc-przez-kilka-godzin-teraz-walczy-o-zycie/ar/13994295

Kobieta po oczekiwaniu na pomoc lekarza zemdlała, a obserwujący kłótnię ratownik zamiast pomóc – oddalił się

https://nczas.com/2019/03/22/skandal-na-sor-to-co-sie-tam-wydarzylo-wola-o-pomste-do-nieba-video/

Przykłady można mnożyć, ale pytanie jest: czemu? Co się dzieje w tym kraju (wiem, że w innych też nie jest idealnie, ale jesteśmy w Polsce i post dotyczy tylko Polski), że niektórzy młodzi (sic!) ludzie są przekonani, iż prędzej zejdą niż się do odpowiedniego lekarza dostaną? Albo że nie stać ich na leczenie prywatne, bo specjaliści tak się cenią?

Absolutnie nie chodzi mi o podważanie kompetencji czy prawa do stosownego wynagrodzenia, wszystko kosztuje, ale czy to nie jakaś paranoja, jak woli się człowiek nażreć przeciwbólowych niż pójść do lekarza?

Sama spotkałam się z lekarzem, który olewał sobie godziny (spóźnienia, przyjmowanie pacjentów nie wg zapisów, a widzi-mi-się, bo temu się spieszy, a bo ten prosił, a tamta ma palącą sprawę), nie potrzebował obejrzeć pacjenta, aby stwierdzić, co mu dolega (ah, ja wiem, to samo miałem, ale z tym nic nie zrobimy), ale recepty wypisuje szybko (to dobry lek, ale następnego dnia nie można prowadzić, bo będzie trzymało poczucie otępienia i jakby się było pijanym, a jak nie pomoże, to do innego specjalisty). Zachęca?

Nie chcę tu robić nagonki na lekarzy, więc pochwalcie się waszymi opowieściami 🙂