FRB to ultrakrótkie, bardzo intensywne impulsy fal radiowych docierające do Ziemi z odległych galaktyk. Trwają ułamek milisekundy, a mimo to potrafią wyemitować tyle energii, ile nasze Słońce wysyła w kilka dni! Najbardziej zagadkowe są te, które powtarzają się regularnie, jakby miały jakiś rytm. Możliwe źródła:
magnetary (super-silne gwiazdy neutronowe)
zderzenia obiektów kosmicznych
egzotyczne procesy fizyczne, których jeszcze nie rozumiemy W przeszłości FRB były tak tajemnicze, że rozważano nawet możliwość, że to sygnały technologiczne.
🏔️ 2. „Śpiewające piaski” – pustynne wydmy, które wydają dźwięki
Niektóre wydmy na świecie potrafią „śpiewać”, „mruczeć” lub „buczeć” – często tak głośno, że słychać to z wielu kilometrów. Zjawisko wywołują ziarna piasku przesuwające się po zboczu wydmy podczas osuwania. Dźwięk przypomina niskie tony organów, a czasem nawet całe melodie. Trzeba przyznać, że kiedyś musiało być to wybitnie podejrzane zjawisko. Co ciekawe, tylko piasek o bardzo konkretnej wielkości ziaren i wilgotności potrafi śpiewać. Znane miejsca: Sahara, pustynia Gobi, Kalifornia i Chile.
🌲 3. „Leśne kręgi” w Afryce – żywe pierścienie w trawie
W Namibii występują tajemnicze okręgi w trawiastych płaskowyżach, widoczne z kosmosu jako setki tysięcy jasnych „plam”, otoczonych pasem bujnej roślinności. Przez lata uważano je za dzieło owadów, duchów przodków albo geologii… Dziś najbardziej akceptowana teoria mówi o samoorganizacji roślin:
woda w glebie gromadzi się w pustej przestrzeni
rośliny wokół dostają więcej wilgoci
tworzy się naturalny pierścień „optymalnego wzrostu” To przykład samoorganizującego się ekosystemu, który wygląda jak twór inteligentnego projektu.
🌊 4. Błękitne „Bio-luminescencyjne przypływy” – oceany świecące w nocy
W niektóre noce wybrzeża potrafią rozbłysnąć niebieskim, fluorescencyjnym światłem, które reaguje na każdy ruch fali, łodzi czy kroku człowieka. Odpowiadają za to organizmy zwane dinoflagellatami – mikroskopijne glony emitujące światło w odpowiedzi na bodziec. Mechanizm jest obronny: światło ma odstraszyć drapieżniki. Zjawisko wygląda, jakby ocean był pokryty gwiazdami. Najbardziej znane miejsca: Malediwy, Kalifornia, Japonia, Australia.
🧲 5. Zjawisko „Ball Lightning” – kuliste pioruny
Kuliste pioruny to jedne z najbardziej tajemniczych zjawisk atmosferycznych. Świecąca kula o średnicy od kilku do kilkudziesięciu centymetrów:
potrafi unosić się w powietrzu,
nagle zmieniać kierunek,
przenikać przez otwarte okna, a nawet cienkie materiały,
czasem eksploduje z hukiem. Mimo tysięcy relacji świadków przez setki lat, naukowcy dopiero niedawno zarejestrowali i częściowo wyjaśnili to zjawisko — prawdopodobnie to plazma powstała podczas wyładowania atmosferycznego, ale dokładny mechanizm nadal pozostaje zagadką.
By odpocząć trochę z okazji tych tzw. wakacji* to czytam sobie różne gazetki (papierowe!) i tak wpadło mi hasło, wyrażenie właściwie „wieczna młodość” w oko. Brzmi to jakże śmiesznie, raczej jak z jakiejś starej bajki czy SF albo właściwie reklamy super-kremu, ale może z jakiegoś powodu ta myśl wraca do łask.
Wchodząc głębiej dużo się z tym SF nie myliłam, biotechnologia, genetyka – te sprawy. Niby logiczne, ale się kojarzy.
Co więc daje nam nowe nadzieje na ten eliksir młodości?
Zaczynamy od golców (XD) pustynnych. Tu link do artykułu w necie -> Interia
foto z Interia.pl
Te niezbyt może urodziwe kretoszczurki nie dość, że w dużej mierze są odporne na niedobór tlenu, czy nawet na jego krótkotrwały (kilkunastominutowy) brak – bo przestawiają się na spalanie fruktozy jak rośliny, ale też nie czują bólu. Ba, na dodatek one praktycznie są odporne na choroby nowotworowe. Może eksperymenty z żywym ogranizmem i infekowanie go specjalnie wirusem wywołującym raka jest słabe, ale skoro przyniosły taką wiedzę…
W każdym razie te golce jak na gryzonie żyją dość długo, bo ok. 30 lat. Taki zwierzaczek „ekstremalny” może pomóc dzięki swym cechom różnorodnie:
terapia genowa – modyfikowanie tkanek
podukcja leczniczych molekuł do terapii
nowe leki
Drugi cud natury to niesporczaki 😀 Obrazek poniżej już dużo nam powie.
Jak wyczytałam to i temperatura -270 nie będzie im straszna, są odporne na ciśnienie 6x większe niż to na dnie Rowu Mariańskiego (jakoś koło 110 MPa), czyli na luzie pewnie rozerwałoby człowieka.
Potrafią przejść w anabiozę, żeby przetrwać dzięki specjalnym białkom chroniącym komórki. U ludzi mogłoby to znacznie opóźnić śmierć! Chociaż to akurat nie wiem czy powód do radości…
Ale konserwacja leków (tych z białkiem) czy organów do przeszczepów to już sensowne. A co by jednak trochę odlecieć, to rozważania nad wprowadzeniem do DNA genów tak wytrzymałych stworzeń prowadzą do podróży w kosmos 🙂
To pomówmy krótko o mitycznej hydrze, bo taką nazwę nosi pewne zwierzątko, bezkręgowiec – stułbia. Link do innego artykułu -> LINK
Można rzec, że hydra się nie starzeje. Poważnie, ona tak w teorii jest nieśmiertelna, bo komórki macierzyste dzielą się bez ograniczeń. Częściowo dzięki genowi FOXO, ale prócz niego musi być coś jeszcze w tej istocie, bo nawet po usunięciu tego genu i licznych chorobach, na które ona zapada, śmiertelność się nie zwiększa. Ich życie zależy głównie od środowiska, w którym żyją. Czy w takim razie mogłyby żyć realnie wiecznie? Albo chociaż okropnie długo?
Kolejne eksperymenty dały pewną nadzieję – jest pewien wariant wspomnianego genu, FOXO3. Prawdopodobnie dzięki niemu ludzie mogą dozyć setki i więcej. Nawet jest sugestia, by spróbować własnej modyfikacji poprzez spożywanie astaksantyny występującej w glonach czy rybach (skrót myślowy). Ma dużo silniejsze działanie niż wit. C czy E.
Może w międzyczasie byśmy dorzucili żółwie? Choćby żółw słoniowy. Inny artykuł -> LINK
Santa Cruz, Galapagos Islands
Dzięki mechanizmom typu NER i BER żółwie mogą usuwać bądź naprawiać uszkodzenia. Niskie tempo podziału komórkowego to mniejsze ryzyko błędów, gen TP53 potrzebny do apoptozy. Do tego geny chroniące białka, które je stabilizują i przedłużają ich funkcjonalność, co daje nam istotę żyjącą koło 200 lat.
Powoli dobijając do końca tej cud-listy dorzucimy wieloryba. Tak, wreszcie coś większych rozmiarów! Właściwie też znany jako wal. Inny artykuł -> LINK
niedaleko Ziemi Baffina w Kanadzie – robertharding – East News
Niestety wieloryby nie miały łatwego życia. Fiszbinowiec, który jest nieproporcjonalny, jakby ekspetyment natury, który jakoś przetrwał, choć preferuje pływać sobie wolno i dostojnie przy powierzchni. To raczej mało bezpieczne w perspektywie kiedyś i teraz polujących wielorybników. Kto mi wiarygodnie udowodni, że już absolutnie nikt na nie nie poluje? Nawet mimo zakazu…
Na szczęście dzięki wielkiej ilości tłuszczu może kryć się pod lodem. Ogólnie rzecz biorąc długowieczny, nawet potrafi dożyć ok. 200 lat, nie narzeka na choroby serca czy raka mimo swoich rozmiarów.
Posiada geny pomagające w naprawie DNA, zwiększające odporność i spowalniają proces starzenia. Białko UCP1 (termogenina w BAT) dostarcza energii w zimnie, z czego korzystają też niejako niedźwiedzie podczas swojego zimowego snu. Ba, większość ssaków łożyskowych na ten gen z racji właśnie termoregulacji.
Tym ciekawsze, że u większości fiszbinowców ten gen zanikł całkiem lub posiadają jego niefunkcjonalną kopię (pseudogen), a u tego walenia nadal występuje, choć może być ewentualnie zmodyfikowany.
Przy okazji dorzucę tu słonia. Nie żyje on wprawdzie tak długo jak ww. wieloryb, bo coś może do 60-70 lat, ale ma też ciekawe cechy.
Słonie posiadają białko p53. Cóż to za odkrycie, zapytacie. Ano chodzi o to, że to białko podejmuje się naprawy DNA przy niewielkich zniszczeniach, ale jeśli nie ma na to szans – doprowadza do apoptozy, niejako samobójstwa komórki.
Ludzie mają raptem jeden gen do produkcji tego białka, a słonie 20. Może komuś się obił o uszy paradoks Peto – im wieksze stworzenie, tym mniejsze ryzyko choroby nowotworowej. Odwrotnie niż logika sugeruje – im więcej komórek, tym większe ryzyko choroby.
Obserwacja statystyczna z 1977 r. – niestety jednak została ona podważony. To nie tyle chodzi o zachorowalność, a o umiejętność organizmu do zwalczania komórek rakowych.
Kończymy listę rekordzistami długowieczności:
rekin grenladzki (to zimno jednak musi coś znaczyć) – potrafi dożyć do 400 lat!
małż oceaniczny – ten to nawet do 500 lat
„nieśmiertelna” meduza – potrafi cofnąć się w rozwoju do stadium polipa i na nowo stać się dorosłą wersją
Jestem terapeutką w trakcie certyfikacji psychoterapeutycznej. Integruję podejścia: TSR, poznawcze, humanistyczne, doświadczeniowe. Interesuje się pracą ze snami i wyobraźnią, kreatywnością, antropologią, neuronauką. Zapraszam na sesje indywidualne i warsztaty.
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!
🔬 Laboratorium kreatywnego myślenia. Tu słowo nie pełni roli ozdobnika - ono bada, prowokuje, kreuje i skłania do refleksji. To blog, który nie boi się myśleć inaczej. Literacki performance kobiety po przejściach - czyli przestrzeń dla idei, które nie mieszczą się w schematach. "Myśli (nie) banalne Joanny to publicystyka z pazurem. Tu absurd nie śmieszy - on brutalnie obnaża rzeczywistość.