Jakiś czas temu był post o malarzach.
Jakiś czas temu oglądałam na YouTube serię Agony, Lust for Darkness, Lust from Beyond, Layers of Fear (pod linkiem odsyłacz do Risera, u którego to nagrywki oglądałam i polecam).
Wzięło mnie na przemyślenia (właściwie nie tylko mnie, sądząc po komentarzach), że nie brakuje chętnych do oglądania okrucieństwa czy co najmniej zboczeń szeroko rozumianych.
Dawno dawno temu do amfiteatrów trafiali gladiatorzy lub przestępcy skazani na śmierć. Tych drugich palono żywcem, przywiązywano do kolumn i szczuto wygłodniałą zwierzyną, wlewano roztopiony ołów do gardeł.
Kojarzycie nazwisko Ravaillac? Jego rękę posypywano żrącymi substancjami, wyszarpywano kawałki mięsa, rany polewano wrzącym olejem. Ostatecznie został rozerwany końmi. Widownia była potężna.
Ostatnia publiczna egzekucja w Polsce – Arthur Greiser w 1946r. Za co? Dopuścił się czynów polegających na znęcaniu się, prześladowaniu i zadawaniu uszkodzeń cielesnych, indywidualnych i zbiorowych zabójstw i wiele wiele innych. Stutysięczna publiczność to już coś, nie?
Oczyszczeni w Royal Court Theatre w Londynie, 1998r. Przedstawienie, a tak realistyczne, że emocje sięgały zenitu, jakby faktycznie na scenie mordowano. Tematyka: narkomania, kazirodztwo, homoseksualizm, seks, przemoc.
A co powiecie o filmach z cyklu „Królik doświadczalny”? Skąd pomysł na „Ludzką stonogę”? Po co komu performance jak Piotr Pawlenskij zaprezentował przybijając swoje genitalia do bruku w 2013?