5 ciekawostek cz.1: ze świata nauki

1. Czas płynie wolniej w górach niż na poziomie morza

Z powodu efektów ogólnej teorii względności Einsteina, im dalej jesteś od środka Ziemi (czyli w wyższym położeniu), tym wolniej płynie dla Ciebie czas. Różnica jest mikroskopijna – ale realna i mierzona w nanosekundach przez satelity GPS.

🔭 Teoria względności w praktyce

Einstein pokazał, że czas i przestrzeń to nie sztywna scena, lecz elastyczna tkanina zakrzywiana przez masę i energię. W praktyce oznacza to, że zegar w górach tyka odrobinę szybciej niż na poziomie morza, a satelity GPS muszą korygować swoje pomiary, bo inaczej pomyliłyby się o kilometry. Te różnice to ułamki sekund — ale potwierdzają, że czas naprawdę płynie różnie w zależności od grawitacji i prędkości.


2. Lód może być… gorący

Istnieje kilkanaście rodzajów lodu (tzw. fazy lodu), które powstają pod różnym ciśnieniem. Niektóre z nich mogą istnieć w temperaturach powyżej 100°C, jeśli ciśnienie jest wystarczająco wysokie – np. w głębi planet takich jak Neptun.

❄️ Fazy lodu – więcej niż tylko kostka w napoju

Woda to niezwykle dziwna substancja: ma już opisanych co najmniej 20 różnych faz lodu, które tworzą się pod różnymi ciśnieniami i temperaturami.
Przykład: lód VII powstaje w głębi planet olbrzymów, takich jak Neptun, gdzie ciśnienie jest miliony razy większe niż na Ziemi. Istnieje też lód XI, który ma uporządkowaną strukturę elektryczną i przypomina… kryształ polarny. Więcej o kryształach tutaj.


3. Atomy są w 99,9999999%… pustą przestrzenią

Gdyby jądro atomu miało wielkość piłki do tenisa, elektrony krążyłyby w odległości kilkudziesięciu metrów. Materia wydaje się „stała” tylko dlatego, że pola elektromagnetyczne odpychają się nawzajem.

⚛️ Czym właściwie jest atom?

Atom to maleńki układ składający się z jądra (protonów i neutronów) oraz krążących wokół niego elektronów.
Materia, z której zbudowane jest wszystko wokół, jest niemal w całości… pustką – tylko pola sił sprawiają, że czujemy ją jako „twardą”.


4. Można stworzyć „sztuczne” czarne dziury w laboratorium

Fizycy potrafią symulować zachowanie czarnej dziury w eksperymentach z falami dźwiękowymi lub światłem, dzięki czemu badają zjawiska podobne do parowania Hawkinga – bez potrzeby wpadania w prawdziwą grawitacyjną przepaść.

🌌 Czarne dziury – nie takie czarne, jak się wydaje

Czarna dziura to obiekt o tak ogromnej grawitacji, że nic, nawet światło, nie może z niej uciec.
Ale według Stephena Hawkinga wcześniej wspomnianego czarne dziury wcale nie są wieczne – emitują tzw. promieniowanie Hawkinga, przez co z czasem mogą wyparować.
Dziś naukowcy potrafią tworzyć analogowe czarne dziury w laboratoriach, by badać teoretyczne zjawiska w kontrolowany sposób.


5. Woda może wrzeć i zamarzać jednocześnie

To zjawisko nazywa się punktem potrójnym – kiedy temperatura i ciśnienie są dokładnie takie, że substancja istnieje jednocześnie w trzech stanach: ciekłym, stałym i gazowym.

💧 Punkty potrójne – i nie tylko woda je ma

Każda substancja ma swój punkt potrójny, czyli unikalne ciśnienie i temperaturę, w których może istnieć jednocześnie jako ciało stałe, ciecz i gaz.
Dla wody to ok. 0,01°C i 611 paskali, ale inne substancje mają swoje własne „trójstany”:

  • Dwutlenek węgla – w punkcie potrójnym (−56,6°C i 5,1 atm) przechodzi bezpośrednio między lodem i gazem, tworząc efekt „suchego lodu”.
  • Siarka – ma aż cztery różne punkty potrójne, zależnie od formy krystalicznej!
    To zjawisko jest kluczowe w termodynamice i przy kalibracji precyzyjnych termometrów.
    [Podobną sytuację spotyka się np. u fosforu (biały, czerwony, czarny) czy węgla (grafit, diament, fulereny). Każda odmiana może mieć swoje unikalne właściwości fizyczne i osobny diagram fazowy.]

Siarka występuje w różnych odmianach – tzw. odmianach alotropowych

To oznacza, że atomy siarki mogą łączyć się ze sobą na różne sposoby, tworząc różne struktury, mimo że to wciąż ten sam pierwiastek chemiczny.

Najważniejsze odmiany to:

siarka rombowa (α-S₈) – stabilna w temperaturze pokojowej,

siarka jednoskośna (β-S₈) – stabilna powyżej 95,6°C,

siarka plastyczna (S₈ₙ) – powstaje po szybkim schłodzeniu ciekłej siarki, ma długie łańcuchy atomów

Kulturalna sobota – K. Daukszewicz

Cytat

Wiem, że już o tym panu pisałam, wrzucałam jego piosenki, ale tej akurat nie, a towarzyszy mi od dawna. Dzięki kasetom już w wieku nastoletnim słuchałam, choć raczej bez zrozumienia. Sądzę, że jest w tym aspekcie lepiej.


Pod wieczór dobrze było, gdy na polu pełnym zbóż
Z diabłem się spotkał dobry Pan i Jego Anioł Stróż
Diabeł był zdrowy jak ten rydz
Po prostu czart na schwał
Anioł, zalany w drobny mak, na nogach ledwo stał
Ho! Ho! Na nogach ledwo stał
Chłop, gdy usłyszał Pana głos, poprosił ich na stronę
I poczęstował z flachy wprost świeżutkim samogonem
Pociągnął zdrowo Anioł Stróż i flachę Panu dał
A czart do gardła nie lał nic, a czart się tylko śmiał
Ho! Ho! A czart się tylko śmiał
Robotnik, co z roboty szedł, przez drogi asfaltowe
Wyciągnął z torby chleba pół i tyleż „Wyborowej”
Ksiądz proboszcz
Który wracał z mszy prywatnym samochodem
Zaprosił na plebanię i ugościł starym miodem
Minister wyznań witał się z Panem
Jak z własnym bratem
A potem toast piękny wzniósł wybornym „Araratem”
A rano, gdy ich dopadł kac
W przydrożnym wiejskim rowie
Anioł do Pana rzecze tak: „Mój dobry Boże, powiedz
Czy diabeł sobie wszył, czy co, i trzeźwym musi być?”
Pan odpowiedział
„Spójrz na świat, on już nie musi pić”
Ho! Ho! On już nie musi pić

Czytanie zmusza do myślenia

Kiedyś chyba wspominałam o Pawle Lęckim, co go na Facebooku czytuję. Dzięki niemu dowiedziałam się o pewnym blogu: p. Stanisława Czachorowskiego

Profesorskie gadanie

Pan Paweł poinformował, iż o nim napisał Pan Stanisław i tak wyszło, tak poleciało.

Mam wielki szacunek do obu panów. Pisać o rzeczywistości z sensem, ironią, szczerością, humorem, przekąsem, smutkiem… za dużo określeń potrafi pasować do jednej pisemnej wypowiedzi.

Czytanie jest potrzebne, nawet o pierdołach. Można się do każdego tematu ustosunkować, ale nie każdemu nie zawsze się chce.

Czytanie jest potrzebne, bo zmusza do myślenia, a mam wrażenie, że z tym coś od paru lat nie styka w tym kraju..

Nienowe ciekawostki

Arktyczne lądy zielenieją – robi się dla tundry za ciepło. Za jakieś dwie dekady okaże się, że zamiast mrozu będzie po prostu chłodno.

W Harrym Potterze Rita Skeeter używała samopiszącego pióra. My będziemy mieli po prostu roboty – właściwie już je mamy w pewnych funkcjach przeglądarkowych, natomiast rozwój modułów jest już na tyle zaawansowany, że wiadomości z prostych pogodowych będą polityczno-ekonomiczne i to z „ręki” sztucznej inteligencji.

Wezuwiusz wybuchł w 79r., Tambora wybuchł w 1815r, a czy było coś pomiędzy? A i owszem – w 431r. wybuchł Ilopango. Podobno pyły wulkaniczne rozniosły się po całym globie, nawet na Grenlandii są ich elementy.

Są dróżki i drogi, a tu kilka przykładów tych ciekawszych:
-różowa droga i tęczowe góry w Chinach

1. Tęczowe góry w Chinach - Najbardziej malownicze miejsca na Ziemi
celwpodrozy.pl

-zakręcony most w Szanghaju

Most Nanpu, Estakada, Zdjęcie miasta, Szanghaj
tapeciarnia.pl/ istockphoto.com

-tunel w skale w górach Taihang w Chinach

Guoliang Tunnel, China - Five most dangerous roads of the world | The  Economic Times
The Economic Times

-zjazd z drogi ekspresowej Hanshin w Japonii

Budynek, przez który przebiega autostrada
rzucijedz.pl

-most Eshima Ohashi w Japonii

Most Eshima Ohashi - szalona konstrukcja w Japonii - Podróże
podroze.onet.pl

Jest jeszcze dużo takich: chińska serpentyna na górę Tianmen, Lombard Street w San Francisco, most Lake Pontchartrain Causeway w Luizjanie, Trollstigen w Norwegii, Passage du Gois we Francji, wiadukt Millau również we Francji… to co, jedziemy na wycieczkę? 😀

AD 2020

Powodzie
Katastrofy lotnicze
Erupcja wulkanu
Ataki rakietowe
Ataki bombowe
Sztormy
Cyklony
Protesty
Strzelaniny
Zamachy
Trzęsienia ziemi
Wirusy

The Doomsday Clock: what is it and why does it matter? | WIRED UK
Doomsday Clock

Oczywiście, że to typowa lista, w sumie coroczna, wydarzeń ze świata. Co rok jest jakiś tajfun, huragan czy inne nieszczęście. Ludzie chorują na różne przypadłości, różne wirusy i bakterie, ba, gorsze i nieuleczalne rzeczy.

Do protestów możemy się zacząć przyzwyczajać. Ataki terrorystyczne, nuklearne? No oby nie, ale gdzieś z tyłu głowy jest ta świadomość, że ten Doomsday Clock jednak się nie myli…

Na umysł człowieka, być może chorego, nic nie zdziałami jeśli o tym nie wiemy. Spaczony? Ale wydawał się normalny, taki pomocny był. Agresywny? Nigdy! Może rzadko uśmiechnięty, ale całkiem rozmowny.

Nie było takiego samolotu, co by na ziemię nie wrócił – w ten czy inny sposób. Tego zestrzelili przez pomyłkę, zdarza się. Tam zasłabł pilot. W innym kazali lądować, pech chciał, że drzewo wyrosło..

Ja tu ironizuję, ale ile jeszcze nieszczęść w tym czasie było? Ile śmierci nie z powodu COVIDu? Ile głodu, zimna, długów, przemocy?

Dlatego ten świat jest tak smutny. Tak beznadziejny – bo nie widać nadziei dla bytu, który sam siebie niszczy. Klimat – niby o nim tak teraz głośno, ale ile to pic a ile prawda? Róbmy papierowe słomki – ale reszta w plastiku pakowana. A papier to z czego jest? Ktoś powie „recykling” – a ilu to się opłaca, a ilu woli obejść przepisy i sprzedawać coś niby-eko drożej, bo tak sobie napisze na opakowaniu?

Ten świat krąży i opiera się na forsie. Coś co było dobrą ideą – wymiana towarowa – przemieniła się dziwny, często nieadekwatny przelicznik umiejętności na jakąś kwotę.

W ten sposób edukacja zakończona dyplomem po magisterce warta jest nawet mniej niż praca fizycznego na budowie, bo on nie marnował czasu na naukę tylko poszedł „uczciwie pracować”. Nie chodzi o umniejszanie pracy takiego człowieka, bo jest cholernie ciężka i nie każdy ją może wykonywać – ale czy każdy może np. uczyć w szkole? Czy każdy może być dyrektorem/kierownikiem? Czy każdy może być księgową/kadrową?

Różnorodność to coś dobrego, ale umniejszanie roli
jednych czy drugich już dobrym nie jest.