Szpitalne skandale

Wiecie, jak tak sobie przeglądam wiadomości, co chwilę wpadam na artykuł o jakimś szpitalu i skandalu, który go dotyczy. Czy to jakaś plaga?

Pacjent niedożywiony, z zakażeniem. „I tak umrze” – usłyszała żona

https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Pabianice.-Skandal-w-szpitalu.-Pacjent-niedozywiony-z-zakazeniem.-Lekarze-I-tak-umrze

Odebrali dzieciom podarowane telewizory

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/bydgoszcz-zabrali-dzieciom-darmowe-telewizory-w-szpitalu-jurasza/2jks5hq?utm_source=www.fakt.pl_viasg_fakt&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2#slajd-2

21-latka z udarem czekała na pomoc przez kilka godzin. Teraz walczy o życie

https://dziennikzachodni.pl/skandal-w-szpitalu-w-zawierciu-21latka-z-udarem-czekala-na-pomoc-przez-kilka-godzin-teraz-walczy-o-zycie/ar/13994295

Kobieta po oczekiwaniu na pomoc lekarza zemdlała, a obserwujący kłótnię ratownik zamiast pomóc – oddalił się

https://nczas.com/2019/03/22/skandal-na-sor-to-co-sie-tam-wydarzylo-wola-o-pomste-do-nieba-video/

Przykłady można mnożyć, ale pytanie jest: czemu? Co się dzieje w tym kraju (wiem, że w innych też nie jest idealnie, ale jesteśmy w Polsce i post dotyczy tylko Polski), że niektórzy młodzi (sic!) ludzie są przekonani, iż prędzej zejdą niż się do odpowiedniego lekarza dostaną? Albo że nie stać ich na leczenie prywatne, bo specjaliści tak się cenią?

Absolutnie nie chodzi mi o podważanie kompetencji czy prawa do stosownego wynagrodzenia, wszystko kosztuje, ale czy to nie jakaś paranoja, jak woli się człowiek nażreć przeciwbólowych niż pójść do lekarza?

Sama spotkałam się z lekarzem, który olewał sobie godziny (spóźnienia, przyjmowanie pacjentów nie wg zapisów, a widzi-mi-się, bo temu się spieszy, a bo ten prosił, a tamta ma palącą sprawę), nie potrzebował obejrzeć pacjenta, aby stwierdzić, co mu dolega (ah, ja wiem, to samo miałem, ale z tym nic nie zrobimy), ale recepty wypisuje szybko (to dobry lek, ale następnego dnia nie można prowadzić, bo będzie trzymało poczucie otępienia i jakby się było pijanym, a jak nie pomoże, to do innego specjalisty). Zachęca?

Nie chcę tu robić nagonki na lekarzy, więc pochwalcie się waszymi opowieściami 🙂