Mentalność a kościół

Powiem Wam, Czytelnicy, że mentalność się zmienia. Nie chodzi o jazdę po kościele jak po dupie smarowanej masłem czy rezygnacji dzieci z religii czy niestosowaniu się do obowiązujących reguł czy …

Sorki, zagalopowałam się.

Chodzi o to, że ludzie zaczynają używać mózgu. To taki tajemny narząd w naszych ciałach, niektórzy mają potwierdzone jego istnienie badaniem, natomiast jest niemal jak powietrze: nie widać go. Oczywiście wierzący mają Boga, którego nie widać i to nie jest aluzja w tę stronę, spokojnie.

Jednakże coś się zmienia. Skazany ks. Leszek S., sankcje dla abp. Głodzia i bp. Janiaka, a co dalej? Nie muszę przypominać o filmach Sekielskich, ich sile i wartości, ale to kropla, która może przelała tę czarę goryczy.

Nie zmienia to faktu, że ludzie wierzący są przekonani często, że modlitwa ich uchroni/zbawi albo skoro się modlą to Bóg do nich przemówi pełen entuzjazmu, iż wirusa nie ma.

Ekstremalna Droga Krzyżowa

puste ławki na filmie z mszy świętej

ks. Guz i rewolucja

To tylko trzy przykłady, a ich jest multum. Jak kto chce i ma czas, link do mojego Twitter, gdzie wrzucam (czy też podaję dalej i komentuję) różne posty: Twitter

A Wy w sumie co myślicie? Czy jesteście zapalczywymi hejterami i negujecie wirusa czy też myśląc ewentualnie o innych zakładacie maseczki i nie narzekacie?

Świat się zmienia…

czy jednak ciągle zatacza koło?

Oczywiście to przenośnia, jednak czy głupota ludzka nie zna granic? Wirus-nie-wirus trzeba się na coś zdecydować, ale w naszym kraju jedno mówią, drugie robią – albo odwrotnie.

Aż mi się przypomina „myślimy partia, mówimy Lenin, myślimy Lenin, mówimy partia”, ale dowolnie można zamieniać elementy.

Niby mogą otworzyć przedszkola, ale wielu się boi, chociaż muszą ludzie wracać do pracy, a nauczyciele przedszkolni to też pracownicy, że to dla dobra pracujących w szpitalach itd… gdybym to mówiła to na jednym wdechu.

A potem zaraz rzecze szanowny Minister, że pisze do niego nauczycielka z nadzieją, że wrócą, a tu samorząd powiedział „takiego wała, siedź na dupie”. Skandal. Czemu więcej osób nie ma numeru pana Ministra?

Bo Kaczyński się chowa za murami swej posiadłości, bo się boi, że ludzie go zacałują na śmierć, może ten też?

Nie wiem co będzie, na razie jest histeria, paranoja i absurd – to chyba zamiast Bóg, honor i Ojczyzna. Bo ojczyznę dojną racz nam dać Panie..

Miłej majówki i świąt Pracy, Flagi i Konstytucji 🙂