Seria: Kobieta o kobietach cz.3

Kobieta utalentowana, według niektórych genialna, ale i przeklęta. Virginia Woolf, o niej dziś mowa.

Autorka m.in. Pani Dalloway, Noc i dzień, Do latarni morskiej i Własny pokój, do tego feministka. Absolutnie powód do dumy, choć zapewne części męskiej społeczności to nie było w smak. Początki XX w. to jeszcze okres aktywności angielskich i amerykańskich sufrażystek, pierwsza „dawna” fala.

Życie nie było usłane różami. Rodzina patchworkowa, dzieci z trzech małżeństw. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie nagła śmierć matki, dwa lata później przyrodniej siostry. To nadszarpnęło jej zdrowie psychiczne, przeszła załamanie nerwowe. Śmierć ojca pogorszyła ten stan (a miała wtedy już zdaje się 22 lata), trafiła do zakładu psychiatrycznego. Do tego worka można dołożyć fakt, że ona i siostra (Vanessa) były molestowane przez braci.

Poślubiła Leonarda Woolfa, niektórzy jednak uważają, że nie było nawet skonsumowane, bo była lesbijką. Nawet jeśli, to list pozostawiony mężowi był wzruszający.

Po kolejnym silnym ataku nerwowym stwierdziła, że nie wyzdrowieje i rzuciła się do rzeki. Jak wspomniałam, zostawiła list dla męża oraz drugi, dla siostry Vanessy.

***

Jej apelem było, żeby kobieta się kształciła i zarabiała, żeby była niezależna i miała własny kąt.

***

Czytaj też pozostałe części serii „Kobieta o kobietach”:

  1. Kobieta o kobietach – część 1
  2. Kobieta o kobietach – część 2
  3. Kobieta o kobietach – część 3
  4. Kobieta o kobietach – część 4
  5. Kobieta o kobietach – część 5
  6. Kobieta o kobietach – część 6

„KAZIK – Czy wy nas macie za idiotów [OFFICIAL AUDIO]”

Tak mnie wzięło na Kazika. Stare, ale czy coś się zmieniło?

Z resztą tak jak i „XX wiek” – no do diabła, gdzie jest różnica?

Bowiem nie ma lepszych źródeł niż publiczne są pieniądze
Który mądry gangster by przepuścił lada taką okazję
Się widownią nie krępuje tylko leci kodem nowym
Polityczno zawodowym i się kurwa czuje zdrowym

[…]

Z moim zdaniem jak i z twoim już nie bardzo da się liczyć
Nie umiemy wypowiedzieć tego co chcemy policzyć

***

  1. Krzysztof Daukszewicz
  2. Sohne Mannheims
  3. Budka Suflera
  4. Kabarety
  5. Maleńczuk i inni