Po świętach, przed Sylwestrem

To taki okres stagnacji i odpoczynku dla niektórych. Pojedli, narobili się, teraz mają urlop i jest chill.

Czarnkowi też by się przydało 😉

Wg niego w perspektywie 2-3 lat trzeba będzie zwolnić ok. 100 tys nauczycieli, bo idzie niż demograficzny, będzie mniej dzieci w każdej szkole, ale szczególnie w średnich.

W związku z tym będą debatowali o powrocie wcześniejszej emerytury zawodowej.

Na te słowa odpowiedział wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński, iż by lepiej było pomyśleć o lepszych warunkach dla uczniów niż po 30+ osób w klasie.

Dopiero minister chciał podnosić pensum, to nie dość że spadłaby liczba nauczycieli to i byliby na niepełnych etatach. Czyli jeszcze oszczędności?

Dyskusja wśród ludzi zawrzała, niż ok, idzie, ale jak na razie to uderzy w podstawówki. Jak na razie w szkołach średnich na oko jeszcze jakieś 4-5 lat problemu nie będzie, a to niezły przedział czasu, by opracować sensowny plan. Szczególnie, że i tak dużo nauczycieli odchodzi z zawodu.

Szansa na przetrwanie dla tej partii to niewykształcony lud. Ten lud przekonany jest, że dostaje. Dostaje premie, podwyżki, dodatki, 13,14,15-stki. Jak się dobrze rozpędzić to na nowu w milionach będziemy zarabiać, chleb będzie kosztować 2.500zł, a proszek do prania np.30.000zł. Za to średnia pensja to będzie 400.000zł! Wycofają wtedy gotówkę, a korzystanie z karty płatniczej będzie ograniczone do godz. 8-20, pon-pt, bo czemu nie?

Do tego wyłącznie prądu najpóźniej o 22, to i dzieci będą, które potem będą zarabiać na emerytury. Będzie ich dużo, to i płace nie będą musiały rosnąć, bo będzie walka o pracę. Gdyby ktoś się zastanawiał nad emigracją to trzeba będzie utrudnić jakoś te wyjazdy. Teraz wiza nie wszędzie potrzebna, to jakieś dodatkowe kontrole na granicach? Podatek od emigranta?

Ja sobie oczywiście trochę ironizuję, ale jak mam na to inaczej patrzeć, jak każda dziedzina powoli upada? Jak nie kurwizja, to klechy zagarniają ziemi za grosze ile się da, jak nie obdartus Kaczyński to zdechłe komórki mózgowe Czarnka, a to okraszone bzdurami Morawieckiego. Nie daj Panie jak jeszcze do tego przytuli się Macierewicz.

Seria: Kobieta o kobietach cz.6

Najwyższa góra, a na niej pierwsza Polka i Europejka. Kiedy to na papieża wybierano Karola Wojtyłę ona szła przez śnieg na Mount Everest.

Płeć odegrała w jej życiu ogromne znaczenie. Do tego stopnia, że mogła by zginąć będąc chłopcem. Dlaczego?

Otóż przy zabawie w poniemieckich ruinach znaleźli z bratem i kolegami pocisk. Brat odesłał ją do domu, bo to nie sprawa dla młodszej dziewczynki, ale gdy biegła zapłakana do matki dochodzi do eksplozji. Po chłopcach niewiele zostaje..

Wanda staje się nagle najstarsza z rodzeństwa i musi też się tak zacząć zachowywać przejmując obowiązki. Na szczęście nie jest to nad wyraz trudne, bo była to na prawdę wybitna dziewczyna chyba w każdej dziedzinie.

Jako szesnastolatka zdaje maturę, by skierować się na Wydział Łączności. Dyplom obroni, ale to nie tej drogi szuka dla siebie. Fascynację górami odkryła na skałkach Rudaw Janowickich nieopodal Jeleniej Góry. Na „dzień dobry” przechodzi drogę o skali trudności 5 – nadzwyczaj trudną. Kurs taternicki, Alpy i Mont Blanc, Trollryggen, Noszak. Niemalże osiąga Pik Korżeniewskiej, ale kompletny brak sił i obrzęk płuc nie pozwalają pokonać tych stu metrów.

Męscy himalaiści są bardzo zazdrośni, z każdym jej sukcesem nie cierpią jej coraz bardziej. Ba, do tego stopnia, że władze Polski Ludowej wysyłają do Karakorum również panów – gdzie wyprawa miała być tylko kobieca.

Oficjalnie Polski Związek Alpinizmu dołączają się do gratulacji premiera Jaroszewicza, ale choćby Andrzej Zawada nie kryje złości, bo teraz mężczyźni mogą tylko chcieć dorównać „babie”.

Elbrus, K2 (choć po złamaniu kości udowej i stracie wieloletniej partnerki wspinaczkowej Haliny Kruger-Syrokomskiej), Broad Peak, Czo Oju, Annapurna i prawie Kanczendzonga – tam już zmęczona i zmarznięta została na zawsze.

Postanowieniem Sejmu rok 2022 był rokiem właśnie jej. Kobiecie, która miała odwagę przełamać patriarchat ówczesnego świata.

***

Czytaj też pozostałe części serii „Kobieta o kobietach”:

  1. Kobieta o kobietach – część 1
  2. Kobieta o kobietach – część 2
  3. Kobieta o kobietach – część 3
  4. Kobieta o kobietach – część 4
  5. Kobieta o kobietach – część 5

Handel nielegalny?

17.05.2022 ukazał się na cire.pl artykuł pt. „Obajtek: Sprzedaż Lotosu Rosjanom oznaczałaby katastrofę dla gospodarki”.

Obajtek mówił wiele razy o wychodzeniu na szeroki, międzynarodowy rynek i zwraca się do firm mających potencjał rozwojowy.

Teraz się okazuje, że tak poważne działania nie konsultowano pod kątem bezpieczeństwa ani żadnym innym w sumie. Nie wiem czy ktoś dostał porządnie w łapę?

Opchnięcie 30%, ale z prawem weta firmie z powiązaniami ruskimi to faktycznie niezły deal, szczególnie teraz. Ja przyznaję, nie znam się na tak handlu i kombinatorstwie, bo to na dzień dobry wygląda podejrzanie. Co to za interes dla nas, jak bez Saudyjczyków nic by nie można było zrobić?

Czy dzięki temu, że Obajtek ma w dupie ABW i chcąc zachować w jakimś sekrecie swój majątek uda się unieważnić ten biznes?

Ja tylko czytam, szukam, próbuję zrozumieć, ale mój mały móżdżek jest na to za tępy. W kraju z prawie 18% inflacji, gdzie niektóre produkty w rzeczywistości podrożały 40%, gdzie niektórzy ludzie nie rozumieją skąd się pieniądz bierze i są przekonani, że państwo im daje socjalne i 13/14/15-stki z magicznego skarbca, to nie powinno dziwić, że robi się przekręty na potęgę.

I nikt nic z tym nie robi, rząd nas może je**ć równo, a my sobie możemy ponarzekać w internecie jaki to super nieRząd mamy. Sądy robią co chcą, bo dobry sędzia to niewygodny sędzia. Politycy to sprzedajne krowy i to na tak poziomie, że prostytutka ma więcej szacunku do swojego zawodu. A jej wystarczy jeden dobry alfons, a nie obstawa policji.

Apeluję o rozwagę!

U niektórych szał zakupów przedświątecznych dawno minął, u niektórych dopiero się zacznie.

Dlatego ja bardzo proszę: CZYTAJCIE DROBNY DRUCZEK ZE ZROZUMIENIEM

Podam jeden przykład, ale dla mnie tak ordynarny, że go tu przytoczę. Niby ten drobny druk nie taki drobny, ale…

Osobiście Lidla jakoś nie lubię, co najwyżej fuet kupię.

Te 100% kuponu, zwrotu na aplikację kusi. No karp za darmo! Potem przecież się jakoś wyda ten kuponik, co za problem?

Ano problem, bo kupon ważny jest tylko 22-24.12. Tuż przed świętami. Do tego zakupy za min.249zł. Oczywiście teraz to tak się wydaje normalne, jakieś sensowne zakupy to te 150-200zł (zależnie od sklepu), ale trochę mnie to zraziło.

Ja prezenty nabywam wcześniej albo na promkach jak się trafią; jedzenie, które może poczekać na specjalnej półce „na święta” też. Dzień, dwa przed świętami muszę już wszystko mieć i brać się za robotę, a nie latać za produktami, nawet gotowymi.

Wiem, że łatwiej i szybciej kupić gotowca, po co się męczyć?

Może jestem starej daty, ale ta magia świąt zawsze na tym polegała: żeby włożyć w nie serce. Zrobić sałatkę, ciasto, usiąść przy stole, odpocząć.

Nie neguję opcji, że święta są też stresujące, a takie rodzinne spotkania wręcz irytujące. Dla niektórych to przykry obowiązek, ale chyba można się raz czy dwa na rok poświęcić.