#10 post – rzeczy (nie)zakazane

Rzeczy, które w jednym kraju są normalne, a w innym zakazane

To, co dla nas jest oczywiste, gdzie indziej może być powodem mandatu albo nawet problemów z prawem.

Picie alkoholu w miejscu publicznym, określony ubiór, gesty, słowa — granica między normalnością a zakazem bywa zaskakująco cienka.

Różnice kulturowe nie kończą się na jedzeniu i języku. Czasem dotyczą najbardziej podstawowych zachowań.

I dopiero wtedy uświadamiamy sobie, jak bardzo „normalność” jest pojęciem względnym.

***

  1. Żucie gumy
    📍 Singapur
    U nas nikt nie zwraca uwagi, a tam żucie i sprzedaż gumy są zakazane (poza medyczną). Podobno chodzi o porządek i czystość…
  2. Publiczne okazywanie uczuć (np. całowanie się)
    📍 Zjednoczone Emiraty Arabskie
    Trzymanie się za ręce bywa tolerowane, ale pocałunki mogą skończyć się mandatem lub aresztem. Szczerze, niektórzy są tak wylewni z uczuciami, ze nie byłabym przeciwna temu…
  3. Noszenie bardzo krótkich ubrań w mieście
    📍 Arabia Saudyjska
    Krótkie spodenki, mini czy odkryte ramiona są społecznie nieakceptowane, a czasem formalnie zakazane.
  4. Krytykowanie władzy lub monarchy
    📍 Tajlandia
    U nas normalna rzecz, a tam obraza króla to przestępstwo, nawet w Internecie. Ba, grozi więzienie (prawo lèse-majesté). U nas to by więzień zabrakło 😀
  5. Wwożenie zwykłych leków z apteki
    📍 Japonia
    Popularne leki na przeziębienie (np. z pseudoefedryną) są zakazane lub ściśle limitowane.

#9 post – kraje z innym stylem

Kraje, w których żyje się zupełnie inaczej niż w Polsce

Podróże nie zawsze uczą, ale porównania już tak.

Są miejsca, gdzie nikt się nie spieszy. Gdzie cisza jest normą, a nie luksusem. Gdzie sukces nie mierzy się produktywnością, tylko jakością życia.

Dla kogoś z Polski wiele z tych rzeczy może wydawać się dziwne albo wręcz irytujące. Ale dla ludzi, którzy tam mieszkają, to codzienność.

Świat nie działa według jednego scenariusza. I to właśnie w tym jest najbardziej fascynujący.

1. 🇯🇵 Japonia

  • Skrajna dyscyplina i uprzejmość – cisza w metrze, ukłony zamiast uścisku dłoni
  • Praca często ważniejsza niż życie prywatne
  • Automaty na wszystko (jedzenie, parasole, garnitury)
    ➡️ Dla Polaka: szok kulturowy przez formalność i tempo

2. 🇸🇦 Arabia Saudyjska

  • Życie podporządkowane religii i modlitwom
  • Surowe zasady obyczajowe (ubiór, zachowanie w miejscach publicznych)
  • Oddzielne strefy dla kobiet i mężczyzn (choć powoli się to zmienia)
    ➡️ Dla Polaka: bardzo restrykcyjne normy społeczne

3. 🇹🇭 Tajlandia

  • Luz, uśmiech i zasada „mai pen rai” (nie ma problemu)
  • Ogromny szacunek dla króla i religii – krytyka grozi więzieniem
  • Inne podejście do czasu: spóźnienia są normalne
    ➡️ Dla Polaka: szok przez brak pośpiechu i hierarchię

4. 🇳🇴 Norwegia

  • Bardzo wysoki poziom zaufania społecznego
  • Minimalizm, równość i brak „szpanowania” pieniędzmi
  • Alkohol drogi i mocno regulowany
    ➡️ Dla Polaka: drożyzna i inna mentalność społeczna

5. 🇮🇳 Indie

  • Ogromne kontrasty: bogactwo obok skrajnej biedy
  • Chaos uliczny, hałas, zapachy, tłumy
  • Inne podejście do prywatności i przestrzeni osobistej
    ➡️ Dla Polaka: totalne sensoryczne przeciążenie

Handel nielegalny?

17.05.2022 ukazał się na cire.pl artykuł pt. „Obajtek: Sprzedaż Lotosu Rosjanom oznaczałaby katastrofę dla gospodarki”.

Obajtek mówił wiele razy o wychodzeniu na szeroki, międzynarodowy rynek i zwraca się do firm mających potencjał rozwojowy.

Teraz się okazuje, że tak poważne działania nie konsultowano pod kątem bezpieczeństwa ani żadnym innym w sumie. Nie wiem czy ktoś dostał porządnie w łapę?

Opchnięcie 30%, ale z prawem weta firmie z powiązaniami ruskimi to faktycznie niezły deal, szczególnie teraz. Ja przyznaję, nie znam się na tak handlu i kombinatorstwie, bo to na dzień dobry wygląda podejrzanie. Co to za interes dla nas, jak bez Saudyjczyków nic by nie można było zrobić?

Czy dzięki temu, że Obajtek ma w dupie ABW i chcąc zachować w jakimś sekrecie swój majątek uda się unieważnić ten biznes?

Ja tylko czytam, szukam, próbuję zrozumieć, ale mój mały móżdżek jest na to za tępy. W kraju z prawie 18% inflacji, gdzie niektóre produkty w rzeczywistości podrożały 40%, gdzie niektórzy ludzie nie rozumieją skąd się pieniądz bierze i są przekonani, że państwo im daje socjalne i 13/14/15-stki z magicznego skarbca, to nie powinno dziwić, że robi się przekręty na potęgę.

I nikt nic z tym nie robi, rząd nas może je**ć równo, a my sobie możemy ponarzekać w internecie jaki to super nieRząd mamy. Sądy robią co chcą, bo dobry sędzia to niewygodny sędzia. Politycy to sprzedajne krowy i to na tak poziomie, że prostytutka ma więcej szacunku do swojego zawodu. A jej wystarczy jeden dobry alfons, a nie obstawa policji.