Wielki Tydzień

Dzień, tydzień, miesiąc – od dłuższego czasu dla mnie to nazewnictwo się rozmywa. Zrozumiem, jeśli mnie tu ktoś wyśmieje – bo to jak porównanie do człowieka, który od miesiąca siedzi za granicą i zapomniał języka ojczystego.

To nie tak, że siedzę bezczynnie w domu – ale ile można sprzątać? Równie dobrze, to można by się nająć u sąsiadów, ale oni pewnie też nie mają już co sprzątać. Można wyjść na dwór dla zdrowia psychicznego, do sklepu czy apteki… lub dostać mandat 😀

Wem, że zdania są podzielone, ale w moim odczuciu to bezczelne łamanie praw każdego z nas. ROZUMIEM, że to dla naszego dobra. WIEM, że trzeba zwalczyć wirusa. Zamknięte szkoły do 26.04., ograniczenia w każdym aspekcie życia, tylko właściwie na bardzo chwiejnej podstawie, a mamy narzędzia, znaczy rząd ma narzędzia. Chcecie i macie czas – zachęcam do lektury rozdziału XI Konstytucji o stanie nadzwyczajnym:

Art. 228.

2. Stan nadzwyczajny może być wprowadzony tylko na podstawie ustawy, w drodze rozporządzenia, które podlega dodatkowemu podaniu do publicznej wiadomości.

3. Zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych, określa ustawa.

5. Działania podjęte w wyniku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego muszą odpowiadać stopniowi zagrożenia i powinny zmierzać do jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa.

6. W czasie stanu nadzwyczajnego nie mogą być zmienione: Konstytucja, ordynacje wyborcze do Sejmu, Senatu i organów samorządu terytorialnego, ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej oraz ustawy o stanach nadzwyczajnych.

7. W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Wybory do organów samorządu terytorialnego są możliwe tylko tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny.

Art. 233

1. Ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu wojennego i wyjątkowego nie może ograniczać wolności i praw określonych w art. 30 (godność człowieka), art. 34 i art. 36 (obywatelstwo), art. 38 (ochrona życia), art. 39, art. 40 i art. 41 ust. 4 (humanitarne traktowanie), art. 42 (ponoszenie odpowiedzialności karnej), art. 45 (dostęp do sądu), art. 47 (dobra osobiste), art. 53 (sumienie i religia), art. 63 (petycje) oraz art. 48 i art. 72 (rodzina i dziecko).

Zdaję sobie sprawę z wielorakich konsekwencji wynikających ze stanu wyjątkowego (max 90+60 dni), ale w drugą stronę – jak widzicie np. wybory korespondencyjne?

W jednej kopercie wszystkie moje dane, skąd mam mieć pewność czy karta do głosowania w ogóle do mnie trafi?Albo co sięz nią stanie potem?

Znalazłam zajebiste zestawienie w internecie:

Polityka PiS:
2015 – wystarczy nie kraść,
2016 – my nie kradniemy, nam się to po prostu należy,
2017 – inni też kradli,
2018 – inni kradli więcej,
2019 – kradniemy ale zgodnie z prawem,
2020 – kradniemy i co nam zrobicie?
Jaki będzie rok 2021?

Korona – ale czyja?

Od tygodni (bo miesiącami to żeśmy o tym słuchali) żyjemy w Matrixie z połamanymi rękami i nogami w postaci praw obywatelskich dla naszego dobra.

Strasznie nie lubię, gdy ktoś decyduje za mnie. Gdy mi się coś narzuca. Tak jak teraz robi to rząd dla dobra ogółu.

A ogół i tak ma to gdzieś, bo wyszło słońce. Wiosna, lato – to nie pora na wirusy, toż trzeba się ruszać, oddychać, nie kisić w domu – to dopiero siedlisko bakterii i wirusów.

Memy są – Myj ręce! A nogi to kiedy? -tak strasznie prawdziwe, bo niektórzy tego dotąd nie robili. Smark, kibel, poręcz, widelec – a jeden pies. Jak inaczej wytłumaczysz wzrosty sprzedaży artykułów higienicznych wszelkiej maści?

Ludziom palma odbija, dostają koronopierdolca, nie wytrzymują, bo czują się jak te zwierzęta w klatce – dla ich dobra.

Prześcigają się na zdjęcia #zostańwdomu #myjręce #dzieckoija #szkoładomowa #homeoffice i pierdylion innych. A w tym czasie reklama zachęcająca do przystąpienia do partii zielonych, dbania o środowisko itd.

Bo to głos z nieba wręcz: Ludzie, opamiętajcie się, zginiecie w męczarniach jak nie będziecie dbać o Ziemię! To Wy jesteście gośćmi, nie odwrotnie!

Szczerze, jak ma pierdolnąć, to i tak pierdolnie.

O Panie, co się stanie?!

Oszaleć można, zaraz ograniczą wszelkie możliwości życia na tym padole. Ograniczenie czasowe spacerów, generalnie nawet z rodziną nie bliżj niż 1m, a nie daj Panie spać z takim! Policja będzie w kombinezonach mieszkania sprawdzać, czy stosownie oddzielone jest miejsce postojowe, siedzące i leżące w gospodarstwie domowym, żeby ten wirus nie przeskoczył.

A co, jak kichnę? To umarł w butach, takiego do ilozatki na 24h, badania wszelkie, może nie umrze o chlebie i wodzie zbyt szybko.

Rząd? Jaki rząd, panie, sami sobie jaja robią, o środkach ochrony mówią, a ich to serdecznie wali, rękawiczki mają, a w nie smarkają. Ale lansik jest, mam niebieską rękawisię i jestem w TV ;*

Chłodno, to ludzi nie ma, nawet do sklepu średnio się chce, ale w sumie napiłby się człowiek czego, piwko jakieś może, bo ile można tego spirytusu, głowa boli od miesiąca. Ten kraj nas wpędzi w alkoholizm!

A co to się będzie działo, jak ta zaraza nie wygaśnie zbyt szybko? Pozamykane klatki schodowe, patrol policyjny co ulica, gołębie pocztowe, a w niedziele będzie można do sklepu – nie ważne, że kolejka jak stąd w ch…, po jednej osobie na kilometr kwadratowy podłogi.

Nie śmiejcie się z okazji 1. kwietnia, zobaczycie.

Historia – ale czyja?

Wpadł mi w ręce ostatnio egzemplarz takiej gazetki, Historia na Weekend. Nigdy nie byłam specjalną miłośniczką historii, ale proszę bez linczu. Jeden jest humanistą-historykiem/językowcem/…, a inny umysłem ścisłym. Nie twierdzę, że to się ze sobą wyklucza! Absolutnie nie, ale też podkreślam inne możliwości.

Wracając do tematu: w tymże egzemplarzu Historii była reklama książek wydawnictwa Penelopa. M.in. Zakazana historia, Służby specjalne, Historia pod prąd czy Jak podbiliśmy Rosję. Ciekawie, prawda?

Wrzuciłam hasło „zakazana historia” w wyszukiwarkę i pojawił mi się post z FB z grupy Nowy Ateizm. Post cholernie długi, ale zachowujący od początku do końca logiczną całość. Sens, argumenty, nazwiska – warto.

Historia zakazana czyli jak kościół niszczył Polskę

Co do gazetki jeszcze, niektóre artykuły, które akurat moją uwagę przykuły:

Japońskie gestapo

Aptekarz z Auschwitz

ZDRAJCA król Polski
[Stanisław August Poniatowski]

Słowo dnia/miesiąca/roku

Ostatnio siedząc z herbatą słuchając porannych wiadomości naszła mnie refleksja jak silnej manipulacji poddany jest taki typowy słuchacz.

Oczywiście ostatnio wszystko powiązane jak nie z Kaczyńskim to z reformą, jak nie ustawa to edukacja. Suma sumarum nie wychodzi na jedno, ale niejako z tyłu głowy się kojarzy, nieprawdaż? Wszystko jest powiązane, mniej lub bardziej, ale nie jest to tak (szczególnie w tekście mówionym) oczywiste. A powiązania zobaczycie poniżej.

Często bywa, że jadąc do pracy słuchamy sobie tych wiadomości. Jednym uchem wpadnie, drugim wypadnie i wpadamy w swoją rutynę. Jakiś wypadek, zaginięcie, utrudnienia, zmiany – a co mnie to obchodzi?

JA mam swoje życie. JA mam swój dom. JA mam swoją rodzinę. MOJE dziecko się stresuje. Może jednak tym słowem-kluczem powinno być JA?

***

Wpadłam na profil Pawła Lęckiego na FB. Mój osobisty komentarz nt. postów tego pana brzmi:

Szczere, otwarte, nakłaniające do refleksji, choć nadal bezpośrednie. Podejrzewam, że to akurat brzmi słabo i absolutnie nieprzekonywająco, dlatego wrzucę fragmenty z tych postów (uprzedzam, jest dużo o edukacji, gdyż to nauczyciel).

I tu dochodzimy do paru problemów. Bo w liceach tak zwanych słabych są wolne miejsca. Bo mniej ludzi wybiera. A co to znaczy słabe? Może na przykład to, że od dłuższego czasu są tam uczniowie z tak zwanymi niskimi punktami. Więc wyniki też nie będą cudowne. Sam usłyszałem, że to wstyd chodzić do pewnego liceum, a przecież wiem, bo znam, że są tam wspaniali nauczyciele. Znam też uczniów. To też bardzo ciekawi ludzie. Opinie czasem bywają bardzo krzywdzące. Ale wszyscy im ulegamy.

Rodzicu, postaraj się pamiętać. Wyniki egzaminów zależą od wielu czynników. Wiedzy, umiejętności, dyspozycji dnia, osoby, która będzie sprawdzała egzamin Twojego dziecka. Często zdarzają się błędy. Egzaminu po szkole podstawowej i gimnazjum nie można poprawiać, choć można przez pięć lat poprawiać maturę. Twoje dziecko jest tak samo ważne, gdy ma 190, 140, 90, 40 punktów. Nigdy nie myśl, że jest debilem. Raczej zastanów się nad tym, skąd wynik niższy niż oczekiwałeś.

I tu dochodzimy do paru problemów. Bo w liceach tak zwanych słabych są wolne miejsca. Bo mniej ludzi wybiera. A co to znaczy słabe? Może na przykład to, że od dłuższego czasu są tam uczniowie z tak zwanymi niskimi punktami. Więc wyniki też nie będą cudowne. Sam usłyszałem, że to wstyd chodzić do pewnego liceum, a przecież wiem, bo znam, że są tam wspaniali nauczyciele. Znam też uczniów. To też bardzo ciekawi ludzie. Opinie czasem bywają bardzo krzywdzące. Ale wszyscy im ulegamy.

Rodzicu, postaraj się pamiętać. Wyniki egzaminów zależą od wielu czynników. Wiedzy, umiejętności, dyspozycji dnia, osoby, która będzie sprawdzała egzamin Twojego dziecka. Często zdarzają się błędy. Egzaminu po szkole podstawowej i gimnazjum nie można poprawiać, choć można przez pięć lat poprawiać maturę. Twoje dziecko jest tak samo ważne, gdy ma 190, 140, 90, 40 punktów. Nigdy nie myśl, że jest debilem. Raczej zastanów się nad tym, skąd wynik niższy niż oczekiwałeś.

Twoje dziecko to nie są punkty, choć jest najważniejszym punktem na mapie świata dla ciebie. Naprawdę to coś zmienia w Twojej do niego miłości, że ma mniej punktów w rekrutacji? Bo mógł mieć więcej? Może mógł, a może nie. Tego nie wiesz. Twoje dziecko stresuje się bardziej od Ciebie. Bo to jego życie, a nie twoje. Po prostu przy nim bądź. Bo jest ważne tak samo niezależnie od rządu, reformy, punktów, rekrutacji.

Ten rząd unieważnił nas wszystkich. Bez różnicy, czy jesteśmy wierzący czy niewierzący. Prawi czy na lewo.

Unieważnił nas wierzących w ludzi. Weź po prostu pomyśl, ważny człowieku, bo dla mnie jesteś ważny tak samo, niezależnie od poglądów politycznych, o ile nie głosisz nienawiści.