Paranoja?

Nic ostatnio mnie jakoś nie zaskoczyło, nie pobudziło do wypowiedzi, ale nadeszła sobota i zebrało się – nie powiem „wreszcie”, bo nie ma się z czego cieszyć.

Dwóch 20-latków znaleziono jako trupy. Obok była broń czarnoprochowa, którą może nabyć każdy pełnoletni. Trochę ironia, gdy po ulicy nie bardzo można z nożem czy maczetą, ale kupić sobie broń palną to można bez żadnych „ale”?

Oczywiście, żeby nie było – na noże też nie ma pozwolenia, jednak z założenia służą w kuchni i też nie ma gwarancji, że komuś palma nie strzeli i nie zadźga innego człowieka. Nie można też popadać w skrajności, ale broń palna to trochę inny kaliber (ha ha…).

Obstawiałabym samobójstwo, ale kto wie…

Szczególnie, że mamy dezertera. Gdzie trzeba mieć łeb, żeby chłopakowi, który ewidentnie nie jest zdrowy (chyba, że jazda po pojaku/narkotykach jest normalna) pozwolić zostać w armii i wysłać na wycieczkę na granicę?

Żołnierz powinien być wręcz nieskazitelny, dlaczego? Bo broni mojej, Twojej dupy. Jak mam ufać człowiekowi, który się nachla i może kogoś zabije? A skoro przejawiał agresywne postawy (podobno pobił matkę), to też coś nie bardzo, póki to nie na jakimś froncie wojennym.

Czy on był szpiegiem, informatorem czy innym wrzodem to w sumie kij, ale ktoś mu dał możliwości. Jasne, nie można wszystkich skreślić, którzy mają jakieś związki z Białorusią (a podobnież siostra Emila Cz. ma takiego partnera), jednakże gdy pojawiają się problemy z prawem to chyba powinni reagować momentalnie.

Jeśli był informatorem, to teraz przy okazji daje pożywkę tamtejszym mediom – opowiada, jak polscy żołnierze zastrzelili co najmniej 2 wolontariuszy/aktywistów, opowiadał o jakiejś zbiorowej mogile i kij wie co jeszcze. Zaraz się okaże, że to nie Białoruś jest zła, tylko my – mordercy, manipulatorzy i zdrajcy Europy.

Co prawda trzeba mieć nasrane, żeby w to uwierzyć, bo jakoś nikt nie zgłosił tak poważnych skarg, zaginięć, podejrzeń, ale jeśli nikt się tym nie zajmie…

Granice 2

Ciąg dalszy, bo to jest cyrk.

Halloween to „piekło wygrywa” wg p.Górniak. Ja nie wiem, czy to zgodnie z zasadą „nie ważne jak, byle mówili”? To powinna się do AlkoMaster zapisać, bo to chyba podobny poziom.

List pań z Berlina o państwie Przyłębskich – czytaliście? Jest i po polsku.

Niszczenie praworządności, nielegalność, niekompetencja (wg zasady mierny, ale wierny), to tylko część z treści tych ulotek, a to wszystko za sprawą praw kobiet – dokładniej prawa do przerwania ciąży w wypadku poważnej wady płodu.

***

Inna sprawa – zapewne nie nowa, ale dopiero wpadła mi w oko – to plakat z Lepperem i tekstem zaczynajacym się „Pamiętaj Kaczyński, ty załatwiłeś mnie, więc kiedyś ktoś załatwi Ciebie”.

Ale obawiam się, że w tym kraju mlekiem i miodem płynącym ludzie wyjdą na ulice i będą mieli w dupie policję i ich pały. Cofniemy się w czasie, policjanci wezmą armatki wodne (żeby tylko) i będą rozganiać „aferzystów” oraz „zdrajców”.

Tylko co nam pozostało? Ja nie ufam policji, mierzi mnie wypowiadane tak chętnie przez niektórych „panie władzo”, nie ufam naszym politykom i w sumie nie wiadomo komu ufać. Wszystko drożeje, a pensja ta sama. Problemów nie ubywa, chociaż nawet specjalnie nie narzekam, bo zawsze zdarzy się coś fajnego. Tylko jak długo można brnąć w gównie ciesząc się jak tam ciepło?

***

Jakby się komuś nudziło może przejrzeć sobie stronę „100 afer PiS” – a jest co czytać.

Granice

To ostatnio takie drażliwe słowo.Ale w tym kraju granice wszelakie są przekraczane tak bezceremonialnie, po chamsku, że nie wytrzymie!

Mur na granicy, no spoko, zawsze lepiej niż mur z drutu. Nie ważne, że ten drut to chyba przeskakują albo szukają do skutku dziury, bo co chwile na granicy z Niemcami pojawiają się nowi uchodźcy. Ale granica jest oficjalnie szczelna.

Paliwo aż mnie mierzi na samą myśl, choć nie jeżdżę – nie mam prawka, ale Mój i owszem. Do pracy by musiał mocno kombinować, bo nie mają busa pracowniczego, ale nie chodzi o szczegóły. Jechałby z 2-3h, gdzie autem jest w pół. Kalkulacyjnie (czasowo i pieniężnie) wychodzi zdecydowanie na plus. Co w związku z tym? Nie jest jedyny, choć fakt, że wielu korzysta z auta z wygody niż faktycznej potrzeby.

Tak mi miło było, jak usłyszałam w reklamie piosenkę „wszystkiego najtańszego”. To jest takie smutne, że durne melodyjki wyrażają życzenia i są tak prawdziwe. Jasna sprawa, to nie pierwsza i nie ostatnia. Może znacie jeszcze jakie, melodie odzwierciedlające wasze potrzeby?

W radiu oczywiście poza tym certyfikaty COVIDowe – czy powinny być jako wejściówki do sklepu, pracy itd. Otóż fakt, że chorują ciężko osoby niezaszczepione i mogą roznosić, ale! Nie można do szczepienia zmusić, tym bardziej szczepionką dopuszczoną warunkowo. Szach mat?

Są osoby, które nie mogą być z przyczyn zdrowotnych zaszczepione, a traktowane są jak zdrajcy narodu (też teraz takie modne). Niedługo to wymyślą getta dla niezaszczepionych i będą czekać aż wymrą. Drastyczne, ale w tym kraju nie ma granic głupoty.

Co do głupoty – moim zdaniem – to powrót tematu aborcyjnego i stwierdzenie, że ustawa oraz zasady legalnej aborcji są zbędne to… mnie wbiło w fotel. Kobiety cierpią, umierają, ale mamy czekać aż płód umrze i może najlepiej sam wyjdzie? Gdybym była w ciąży to przepraszam, ale czemu mam być zmuszona do urodzenia potworka lub wydalenia trupa? Czemu mam czekać na zakażenie i śmierć?!

Pewnie wielu z was ma dzieci i pomyśli, że herezję głoszę. Ale nie moim celem zachęcać do mordu, tylko godnego potraktowania kobiety, która cierpi psychicznie i fizycznie.

„…czy TVN powinien brać przykład z TVP?

Według niektórych, oczywiście! Pozwoliłam sobie obejrzeć kilkukrotnie wiadomości na TVP i.. ciężko mi się wypowiedzieć.

Mowa nienawiści, Tusk i Niemcy, Ruski Ład – przed tym ostrzega TVP, ale tworząc tak rażącą w oczy propagandę… odniosłam wrażenie, że punktem kulminacyjnym większości wiadomości to hejt na wszystko poza TVP, PiS i Polskim Ładem.

To moje prywatne odczucia, proszę nie czuć się dotkniętym/dotkniętą. Jednak gdy widzę ustawioną serię powtarzanych przez Tuska „für Deutschland/Danke/…”, które pojawia się po komunikatach, iż Tusk to sługus Merkel i posługuje się w polityce agresją, to mnie mdli. Szczerze, bo to już czyste pranie mózgu.

Dlaczego ci ludzie widzą drzazgę u kogoś, nie widząc u siebie belki? Dlaczego jakiś podstarzały homo z kotem mając pod pachą koszyk z rydzem rządzi wszystkim w koło? Ustawia ludzi gdzie chce i kiedy chce; Konstytucja jest dla nich warta tyle co papier toaletowy, a noce nieprzespane, bo trzeba przepisy zmieniać.

Skąd tak wielkie poparcie dla prezydenta, który dużo mówi, podpisuje, ale dla wielu grup społecznych nie ma dalej zainteresowania? Jego stać, jemu nie przeszkadza, że drożeje gaz, prąd, spożywka. Jego interesuje, żeby ludzie się rozmnażali i dostaną te 500+. A ci, których nie przekonuje ta kwota do rozdoru to niech zdycha, albo pracuje 12h/dobę, bo i tak emerytura będzie pewnie niewielka-w wieku 45 lat pieprznie mu coś (może tylko ręka/noga/ nie daj Panie kręgosłup) i już do wieku emerytalnego będzie się już tylko modlił, że dożyje (albo wręcz przeciwnie) lepszych dni.

Bo kogo obchodzi ilość chorych na depresję. Widocznie nie modlili się dość żarliwie. A bezrobocie? Na pewno nie jest tak źle, wystarczy chcieć pracować i znajdzie się fucha – nie ważne, że minimalna krajowa i trzeba liczyć czy starczy do pierwszego. Może dadzą coś pod stołem?

Nie wiem jak wy, ale to jakaś klątwa. W grze Vampire’s Fall: Origin jest taka mini-wioska. Kobitka chce, by odczarować klątwę – żeby mieszkańcy przestali być głupi. Odpowiadasz na trzy zagadki i… okazuje się, że przez klątwę nie mogli pić mleka-głupi byli i będą. Gdy informujemy o tym kobitkę.. cieszy się, że to nawet lepiej. W końcu mleko jest dobre, można je pić, można z niego zrobić różne rzeczy, a co im z mądrości?

I tak mamy w tym pieprzonym kraju, gdzie w szkole ważniejsze będą cnoty, Kościół będzie uczył jak stworzyć dobrą rodzinę (znaczy i tak to robi, jeśli ktoś chce ślub 💒 kościelny i musi uczęszczać na nauki..) i będzie pouczał, jaka kobieta ma być. Gdzie wolność słowa to będzie niebawem archaizm, a firmy zagraniczne będą trzymać się od nas z daleka jako zacofanego i nieopłacalnego kraju. Gdzie tęczowe torby i parasole są niemile widziane, a osoba mówiąca w innym niż polski jezyku będzie wrogiem narodu.

Cnoty, zepsucie duchowe, polityka

Ależ te trzy elementy mają ze sobą dużo wspólnego!

Zapewne już kojarzycie słowa doradcy Czarnka, p. Skrzydlewskiego o wychowaniu do życia w rodzinie, które powinno gruntować dziewczęta do cnót niewieścich. Próżności i egoizmowi trzeba powiedzieć stanowcze „nie”! Inaczej zabijemy rodziny, zamkniemy te młode panny na płodność i zepsujemy je duchowo.

Ku gwoli ścisłości, wspomniany doradca jest felietonistą Radia Maryja i TV (prze)Trwam. Dzięki naszemu Czarnkowi teraz już wiadomo, że chodziło o przeciwstawne zestawienie słów „wada-zaleta (cnota)” – podkreślił przy okazji, że poziom edukacji jest w Polsce kiepski i to tak się dzieje od 20 lat!

Poza tym ten filozof-felietonista prawi o mordowaniu milionów nienarodzonych dzieci rocznie, a wobec Strajku Kobiet w temacie aborcyjnym osoby, które wyszły na ulice kierowały się podszeptami diabła lub… zwyrodniałych nauczycieli.

Był przeciw „piątce dla zwierząt”, bo uznaje za idiotyzm myślenie, że zwierzęta mają godność i przysługują im jakieś prawa.

Nawołuje do manifestacji przywiązania ludzi do tradycji i Boga, bo przez LGBT i najemników obcych państw dążymy ku zagładzie.

Co uważa za kluczowe? Zadbanie o sądy, media i uniwersytety – bo ważna jest prawda, interes narodowy i wykorzenienie ideologii psujących ludzki umysł.

Z przyjemnością podrzucam link do wywiadu z nauczycielem języka polskiego, Pawłem Lęckim, wypowiadającym się na ten temat:

WP.PL

P.S.: jeśli ktoś ma chęci i czas to może zajrzeć do pracy Skrzydlewskiego o ateizacji w edukacji; ostrzegam, że to nie jest lektura łatwa (czytając już pierwszy akapit można parsknąć śmiechem albo się załamać; pozwolę sobie zamieścić fragmenty z rzeczonego tworu (który ma bodaj 30 stron):

Są to pytania, na które musi udzielić sobie odpowiedzi każdy rozumny
i odpowiedzialny pedagog, nauczyciel, rodzice […] o ile oczywiście
autentycznie pragną oni dobra człowieka.

Filozofia […] pozwala dostrzec i wyjaśnić szereg zagrożeń, które mogą pojawić się w edukacji i wychowaniu. Do takich
zaliczyć trzeba w pierwszej kolejności ateizm i laicyzm, w ogóle jakąś formę kształtowania się areligijnej czy antyreligijnej i bezbożnej kultury ludzkiej zamykającej się
na Boga.

Bez dojrzałej mądrości ludzkiej – jako celu
właściwego – edukacja co najwyżej może być elementem procesu ideologizacji
i indoktrynacji człowieka.

Celem ostatecznym życia ludzkiego, jak wykazały to filozoficzne analizy […] jest Bóg. Z tej racji edukacja, wychowanie
(cała dziedzina ludzkiej kultury) […] jest odniesiona do Boga, celu i sensu ludzkiej egzystencji.

Jeśli takowy Cel swój ignoruje,
jeśli Go zwalcza lub też rozmyślnie o Nim próbuje zapomnieć, lekceważyć Go, lub
też zaczyna deformować prawdę o Nim – nie tylko zasługuje na miano kultury
bezsensownej, ale także kultury antyludzkiej, kultury zbrodniczej, upadlającej
człowieka.