„…czy TVN powinien brać przykład z TVP?

Według niektórych, oczywiście! Pozwoliłam sobie obejrzeć kilkukrotnie wiadomości na TVP i.. ciężko mi się wypowiedzieć.

Mowa nienawiści, Tusk i Niemcy, Ruski Ład – przed tym ostrzega TVP, ale tworząc tak rażącą w oczy propagandę… odniosłam wrażenie, że punktem kulminacyjnym większości wiadomości to hejt na wszystko poza TVP, PiS i Polskim Ładem.

To moje prywatne odczucia, proszę nie czuć się dotkniętym/dotkniętą. Jednak gdy widzę ustawioną serię powtarzanych przez Tuska „für Deutschland/Danke/…”, które pojawia się po komunikatach, iż Tusk to sługus Merkel i posługuje się w polityce agresją, to mnie mdli. Szczerze, bo to już czyste pranie mózgu.

Dlaczego ci ludzie widzą drzazgę u kogoś, nie widząc u siebie belki? Dlaczego jakiś podstarzały homo z kotem mając pod pachą koszyk z rydzem rządzi wszystkim w koło? Ustawia ludzi gdzie chce i kiedy chce; Konstytucja jest dla nich warta tyle co papier toaletowy, a noce nieprzespane, bo trzeba przepisy zmieniać.

Skąd tak wielkie poparcie dla prezydenta, który dużo mówi, podpisuje, ale dla wielu grup społecznych nie ma dalej zainteresowania? Jego stać, jemu nie przeszkadza, że drożeje gaz, prąd, spożywka. Jego interesuje, żeby ludzie się rozmnażali i dostaną te 500+. A ci, których nie przekonuje ta kwota do rozdoru to niech zdycha, albo pracuje 12h/dobę, bo i tak emerytura będzie pewnie niewielka-w wieku 45 lat pieprznie mu coś (może tylko ręka/noga/ nie daj Panie kręgosłup) i już do wieku emerytalnego będzie się już tylko modlił, że dożyje (albo wręcz przeciwnie) lepszych dni.

Bo kogo obchodzi ilość chorych na depresję. Widocznie nie modlili się dość żarliwie. A bezrobocie? Na pewno nie jest tak źle, wystarczy chcieć pracować i znajdzie się fucha – nie ważne, że minimalna krajowa i trzeba liczyć czy starczy do pierwszego. Może dadzą coś pod stołem?

Nie wiem jak wy, ale to jakaś klątwa. W grze Vampire’s Fall: Origin jest taka mini-wioska. Kobitka chce, by odczarować klątwę – żeby mieszkańcy przestali być głupi. Odpowiadasz na trzy zagadki i… okazuje się, że przez klątwę nie mogli pić mleka-głupi byli i będą. Gdy informujemy o tym kobitkę.. cieszy się, że to nawet lepiej. W końcu mleko jest dobre, można je pić, można z niego zrobić różne rzeczy, a co im z mądrości?

I tak mamy w tym pieprzonym kraju, gdzie w szkole ważniejsze będą cnoty, Kościół będzie uczył jak stworzyć dobrą rodzinę (znaczy i tak to robi, jeśli ktoś chce ślub 💒 kościelny i musi uczęszczać na nauki..) i będzie pouczał, jaka kobieta ma być. Gdzie wolność słowa to będzie niebawem archaizm, a firmy zagraniczne będą trzymać się od nas z daleka jako zacofanego i nieopłacalnego kraju. Gdzie tęczowe torby i parasole są niemile widziane, a osoba mówiąca w innym niż polski jezyku będzie wrogiem narodu.

Cnoty, zepsucie duchowe, polityka

Ależ te trzy elementy mają ze sobą dużo wspólnego!

Zapewne już kojarzycie słowa doradcy Czarnka, p. Skrzydlewskiego o wychowaniu do życia w rodzinie, które powinno gruntować dziewczęta do cnót niewieścich. Próżności i egoizmowi trzeba powiedzieć stanowcze „nie”! Inaczej zabijemy rodziny, zamkniemy te młode panny na płodność i zepsujemy je duchowo.

Ku gwoli ścisłości, wspomniany doradca jest felietonistą Radia Maryja i TV (prze)Trwam. Dzięki naszemu Czarnkowi teraz już wiadomo, że chodziło o przeciwstawne zestawienie słów „wada-zaleta (cnota)” – podkreślił przy okazji, że poziom edukacji jest w Polsce kiepski i to tak się dzieje od 20 lat!

Poza tym ten filozof-felietonista prawi o mordowaniu milionów nienarodzonych dzieci rocznie, a wobec Strajku Kobiet w temacie aborcyjnym osoby, które wyszły na ulice kierowały się podszeptami diabła lub… zwyrodniałych nauczycieli.

Był przeciw „piątce dla zwierząt”, bo uznaje za idiotyzm myślenie, że zwierzęta mają godność i przysługują im jakieś prawa.

Nawołuje do manifestacji przywiązania ludzi do tradycji i Boga, bo przez LGBT i najemników obcych państw dążymy ku zagładzie.

Co uważa za kluczowe? Zadbanie o sądy, media i uniwersytety – bo ważna jest prawda, interes narodowy i wykorzenienie ideologii psujących ludzki umysł.

Z przyjemnością podrzucam link do wywiadu z nauczycielem języka polskiego, Pawłem Lęckim, wypowiadającym się na ten temat:

WP.PL

P.S.: jeśli ktoś ma chęci i czas to może zajrzeć do pracy Skrzydlewskiego o ateizacji w edukacji; ostrzegam, że to nie jest lektura łatwa (czytając już pierwszy akapit można parsknąć śmiechem albo się załamać; pozwolę sobie zamieścić fragmenty z rzeczonego tworu (który ma bodaj 30 stron):

Są to pytania, na które musi udzielić sobie odpowiedzi każdy rozumny
i odpowiedzialny pedagog, nauczyciel, rodzice […] o ile oczywiście
autentycznie pragną oni dobra człowieka.

Filozofia […] pozwala dostrzec i wyjaśnić szereg zagrożeń, które mogą pojawić się w edukacji i wychowaniu. Do takich
zaliczyć trzeba w pierwszej kolejności ateizm i laicyzm, w ogóle jakąś formę kształtowania się areligijnej czy antyreligijnej i bezbożnej kultury ludzkiej zamykającej się
na Boga.

Bez dojrzałej mądrości ludzkiej – jako celu
właściwego – edukacja co najwyżej może być elementem procesu ideologizacji
i indoktrynacji człowieka.

Celem ostatecznym życia ludzkiego, jak wykazały to filozoficzne analizy […] jest Bóg. Z tej racji edukacja, wychowanie
(cała dziedzina ludzkiej kultury) […] jest odniesiona do Boga, celu i sensu ludzkiej egzystencji.

Jeśli takowy Cel swój ignoruje,
jeśli Go zwalcza lub też rozmyślnie o Nim próbuje zapomnieć, lekceważyć Go, lub
też zaczyna deformować prawdę o Nim – nie tylko zasługuje na miano kultury
bezsensownej, ale także kultury antyludzkiej, kultury zbrodniczej, upadlającej
człowieka.

Konferencja Premiera i Ministra Zdrowia

Oglądacie tę konferencję?

Trwa od jakichś 20 min, a już Premier zdążył się zaprezentować jako Zbawca Narodu, ile to wkładu pracy potrzeba było na szpitale tymczasowe, które to powstały już w październiku/listopadzie i jak opozycja jest zła i nie robi nic ku dobru społecznemu.

Ja wiem, skupiam się na tym, co odbieram negatywnie, bo powiedział też i inne rzeczy: że szczepienia pomagają, że kolejne dawki lecą, że robią co mogą, by to przyspieszyć. A, i że walczą o miejsca pracy.

Za to Minister Zdrowia nie bawi się (jeszcze) w takie praktyki oratorskie, ale by nie powiedzieć, że rosnąć będą zakażenia i zgony, to rosnąć będą zakażenia i hospitalizacje. Poza tym liczby i liczby: tyle respiratorów, tyle szpitali, tyle miejsc…

A co mnie obchodzą cyferki? Czy ma mnie pocieszyć wskaźnik R w jakimś regionie, że spadł poniżej 1? Fajnie, ale co to zmieni, jeśli moi rodzice się jakoś zarażą? Dobra, teraz przesadzam, bo nie wychodzą to i nie mają jak. Mają mieć szczepienie na koniec miesiąca (mają po 67 lat), zakupy im przynoszę i tyle mamy kontaktu. A ilu ludzi nie ma tyle szczęścia i musi się prosić obcych? Ilu jest takich, którzy się wstydzą prosić?

A ilu jest takich, którzy są młodzi i zdrowi, są przekonani, że wirusa nie ma i generalnie to wycierają sobie ryj Konstytucją, by się wymigać od obowiązku jakiegokolwiek? Ja nie twierdzę, że zachowanie rządu jest ok, że zakładanie nam kagańców jest ok, ale jeśli to chociaż w minimalnym stopniu pomoże, zapobiegnie zarażeniu się/kogoś – to co mi przeszkadza zasłonić ten ryj?

Wiem, że z natury człowiek jest egoistą – i nie dyskutujmy o tym, bo nie ma o czym. Każdy czasem chce czegoś dla samego siebie – przyjaźni, miłości, atencji w ogóle/ wiedzy/ zaspokojenia własnych potrzeb. Egoizm nie jest sam w sobie czymś złym; staje się nim, gdy egoizm dwóch jednostek staje w sprzeczności – moje potrzebny są ważniejsze niż Twoje.

Czy ktoś Cię rani przez tę cholerną maseczkę? Czy Twoja potrzeba odkrycia mordy jest tak absolutnie konieczna, że w tłumie ludzi musisz się zaprezentować?

Nie piszę o terenie wielce otwartym i wyludnionym, albo na ulicy, gdzie na horyzoncie majaczy matka z wózkiem.

*** *** ***

Plan dla gospodarki polskiej – ochrona środowiska jest ważnym komponentem wychodzenia z kryzysu – tako rzecze Premier. Jestem za głupia, by to powiązanie pojąć, sorry.

Gdy lasy płoną nie czas żałować róż – jaki oczytany ten nasz Premier, Słowackiego cytuje. Miliony na budowy szpitali, kolejne na wyposażenie – to niekwestionowana zaleta dysponowania pieniędzmi publicznymi. To nie tak, że nie popieram samego faktu szpitali tymczasowych i ma Premier rację – sytuacja jest wyjątkowa, na gwałt robią co mogą, nawet jeśli szpitale kupują stare, niemieckie łóżka. Widocznie na stanie nie było innych, na które by mogli sobie pozwolić. Tylko jeśli prawdą jest z kolei co twierdzi Agencja Rezerw Strategicznych to nie musieli ich kupować. Jak zawsze słowo przeciw słowu, a zakręcony człowiek w tym wszystkim się nie odnajdzie mając nad głową kata-utratę pracy.

*** *** ***

Hm, nawet kościoły podlegają ograniczeniom w sumie jak sklepy: 1 osoba na 20m^2, maseczki, 1,5m odległości… tyle że sposoby ograniczenia i kontroli będą zależne od władz kościelnych, który to wariant sobie wybierze. Niestety nie wiadomo (mi) jakie to są warianty.

*** *** ***

Dziękuję.

Antyreklama

Jest różnica między tym, gdy chcemy dobrze i wychodzi jak zwykle, a gdy chcemy coś spartolić pod przykrywką i faktycznie tak wychodzi.

Społeczeństwo się oburzyło, wyszło na ulice i co? Czy coś to już zmieniło? Władza się ugięła? Oczywiście, że są głosy odważnych, że coś zaradzą na ten problem (najłatwiej byłoby powrócić do oficjalnej wersji sprzed wyroku TK), ale pojawi się i tak kolejny wniosek p.Godek, że trzeba chronić nienarodzonych.

To nie chodzi wcale o jakiś mord. Co z tego, że urodzę dziecko poważnie chore? Ano to, że ja i to dziecko cierpimy. Razem. Nie dość, że noszę je te 9 miesięcy to patrzę na jego śmierć w męczarniach. Albo patrzę na trupa wyciąganego mi spomiędzy nóg. Fajnie?

Za chrzest i pogrzeb trzeba zapłacić, bo ksiądz zapewne nie odprawi bez tego całej otoczki, chociaż to jego psi obowiązek. Niby ksiądz może odmówić pochówku (z mszą itd.) ewidentnemu przeciwnikowi Kościoła, ale gdzieś ten człowiek musi leżeć – pod płotem go nie zakopią. A dziecko? Nie zdążyło się opowiedzieć nawet za wiarą lub przeciw niej.

A co jeśli ta ciąża zagraża i życiu matki? To co, jeszcze lepiej, bo większa kasa? Ludzie, pomyślcie jaki to poziom smutky, żalu wobec dziecka, matki i całej rodziny wokół. Dziecko urodzi się jako kadłubek i co, kolejne, na które będą zbiórki w internecie. Urodzi się ze zdeformowaną twarzą? To pojedzie kiedyś na operację za granicę, będzie wycieczka?