Gdy czas się zatrzyma…

… to powstaną miejsca do podziwu, strachu lub nauki. Może wszystko na raz?

„Lost places” to takie określenie na topie. Ruiny, wyludnione miasta, puste bazy i wiele innych. Bardzo chętnie poczytam o miejscach, które i Wy znacie, może są takie porzucone echa przeszłości gdzieś koło Was?

  1. Prypeć, Ukraina – zaczniemy od jednego z najbardziej popularnych. Była tam katastrofa nuklearna w 1986r. [reaktor w Czarnobylu dokładniej mówiąc]. Patrząc na sferę przyrodniczą było to zbawienie, o ironio, bo niektóre gatunki zwierząt mogły się wręcz odrodzić, a inne stały się dużo liczniejsze. Spokojnie na tych terenach żyją łosie, dziwi, wilki, nawet rysie.

2. Pałac Sans-Souci – niech nie zwiedzie Was nazwa. Pałac Sanssouci jest i owszem znany, ale mówimy o bliźniaku (z nazwy) na Haiti. Król Henryk I był tak zafascynowany monarchią Hohenzollernów, że nakazał budowę barokowego gmachu z fontannami i systemem rur. Niestety zniszczyło go trzęsienie ziemi w 1842r. Ale 140 lat później został wpisany na listę UNESCO i to jeszcze przed tym drugim pałacem 😉

3. Eastern State Penitentiary – dość popularne więzienie Ala Capone, które słynęło również ze specyficznych metod, choćby izolacja. Bez światła i toalety. O torturach nie trzeba wspominać. Obecnie popada w ruinę, choć turystów nie brakuje. Ba, nawet twierdzą, że słyszą głosy z cel tych biedaków.

4. Wyspa królików, Japonia – nieopodal Hiroshimy na tejże wyspie mieszkają sobie króliczki. Setki królików. Jak i dlaczego? Otóż prawdopodobnie tam znajdowała się od 1929r. fabryka broni chemicznej produkująca gaz musztardowy – użytego przeciw Chinom. Ażeby tajemnicę zachować, wymazano Okunoshimę z map, po II WŚ alianci pozbyli się gazu, a jako „króliki doświadczalne” wypuszczono dosłowne króliki jako testery skażenia. Nie mając naturalnych wrogów mnożą się tam jak króliki 😀

5. Pyramiden, Norwegia – co ma wspólnego zimna wojna, miasto duchów i osada górnicza? Lenina 😀 Pyramiden na Spitsbergenie to niegdysiejsze miasteczko sowieckie, gdzie przygnały ich złoża węgla kamiennego. Były tam oczywiście domy, szkoła, restauracja, stacja benzynowa, basen… ale kopalnia przestała przynosić zyski z racji spadku cen węgla. Do tego w 1996r. miał miejsce tragiczny wypadek – samolot uderzył w górę zabijając 141 ofiar-górników. W 1998r. osada została zamknięta.

6. New World Mall, Tajlandia – okazałe centrum handlowe stało się okazałym akwarium. Po 15 latach od wybudowania okazało się, że naruszono przepisy budowlane i kompleks zamknięto. Może to nie byłby problem, gdyby nie lejąca się do środka woda. Powstał niejaki staw i idealne miejsce dla moskitów, ale mieszkańcom Bangkoku nie było po drodze w takim towarzystwie i zarybili dawne centrum – tilapiami, okoniami, karpiami i sumami.

7. Zakład w Owińskach, Polska – mury i kraty to tym razem nie cechy więzienia, a szpitala psychiatrycznego. Chociaż może mają coś wspólnego… Powstał w 1838r. i był to jeden z najlepiej wyposażonych i prowadzonych szpitali w ówczesnych Niemczech. Po wybuchu II WŚ hitlerowcy wymordowali tam ponad tysiąc pacjentów w ramach akcji T4, a w latach 1943-45 na terenie zakładu znajdował się Arbeitslager Treskau.

Kulturalna sobota: Langer

***

Przeczytaj inne z kategorii „literatura”

Pierwsza pomoc

Niedawne tragiczne wydarzenie pokazało jak ważna jest ta pierwsza pomoc. Właściwie nie tylko to, przykładów można mnożyć, ale powinien wystarczyć jeden, żeby zadać pytanie: co bym zrobił/a w takiej sytuacji? Czy potrafił(a)bym udzielić pomocy potrzebującemu?

Wielu uważa, że tak. W sytuacji kryzysowej pojawiają się jednak problemy…

Nie raz miałam okazję pomocy udzielać, różnorakiej. Czy to płaczące dziecko, które się zgubiło (!) w sklepie będąc z rodzicami (!), czy to starszy pan zasłabł od gorąca czy pani, która chodzi po domach i szuka syna – dotąd nie wiem, czy nie miała demencji, ale czy to ważne?

Przy okazji przypominam:

Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.

(kodeks karny art.162)

uPacjenta

Na stronie uPacjenta jest szczegółowa instrukcja w razie:

  • braku przytomności (stosujemy RKO*)
  • omdleniu (unieść nogi wyżej niż tułów)
  • krwawieniu (uciskanie miejsca krwawienia)
  • krwotoku z nosa (głowa pochylona do przodu)
  • wstrząsie (pozycja boczna, jeśli nie podejrzewamy urazu pleców czy szyi)
  • urazu kręgosłupa (wezwać pogotowie)
  • stłuczenia, zwichnięcia (zimny okład i unieruchomienie)
  • zranienia (jeśli trzeba – wpierw zatamować krwotok)
  • złamania (unieruchomienie)
  • oparzenia (zdjęcie przylegających elementów i chłodzenie)
  • ciała obcego w drogach oddechowych (od odkaszlnięcia do ucisku Heimlicha)
  • porażenia prądem (bezpieczeństwo przede wszystkim!)

RKO – resuscytacja krążeniowo-oddechowa, źle wykonana może złamać żebra, ba, przebić płuca, ale jest szansa, że pacjent przeżyje do przyjazdu pogotowia

czarnkowe Piniążki 🪙

Proszę wybaczyć przerwę w postach (poza sobotnimi), ale trzeba się czasem zresetować 😉

O Willi+ było już dużo i głośno, będzie to do nas zapewne wracać jeszcze jakiś czas (do wyborów co najmniej). O kontrowersyjnych wypowiedziach ministra też wiadomo, o jego poglądach i planach.

Akurat niedawno czytałam o problemie jednej pani naukowiec, dr Joanny Malinowskiej, której minister nie chciał wypłacić stypendium naukowe za jej osiągnięcia.

Spotykamy się ponownie w absurdzie, bo wydawało mi się, że nawet jeśli nie pewnym obowiązkiem to celem jest publikacja swoich dokonań w jak najlepszych pismach naukowych. Wydaje się logicznym, że to pewien wyznacznik jakości badań takiego naukowca.

Punkty można uzyskać m.in. za takie osiągnięcia naukowe jak:

– autorstwo lub współautorstwo artykułu naukowego opublikowanego w czasopiśmie naukowym lub w recenzowanych materiałach z konferencji międzynarodowych,

– kierowanie projektem badawczym o wysokim poziomie innowacyjności,

– zastosowanie praktyczne wyników badań naukowych lub prac rozwojowych

– za autorstwo i wygłoszenie referatu naukowego.

Wspomniana pani była pierwsza na liście rankingowej, co za tym idzie nie powinno być wątpliwości co do wypłacenia stypendium (5k na miesiąc przez 3 lata). O ironio, ona nie dostała, ale trzy inne osoby z mniejszą ilością punktów już tak 🤷🏼‍♀️

Wg ministra doszło do maksymalizacji punktów za publikacje w wysoko punktowanych periodykach, więc… „dostała po łapkach”, że za dobrze sobie radzi?

Jako że sensownego argumentu nie widać, prawdopodobnie rolę odgrywa sama aktywność p. Joanny – feministka, organizatorka protestów antyfaszystowskich w Poznaniu, jako filozof wybrana członkinią Komitetu Sterującego (Steering Committee) East European Network for Philosophy of Science (EENPS) w latach 2022-2026.

Wstąpiła na drogę sądową i wygrała w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie, ale minister się nie poddaje – będzie dalej walczył w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Minister oświadczył, że postanowiono sprawę rozstrzygnąć inaczej niż to wynika z rankingu – z powodów bliżej nieznanych… Jako że lista rankingowa stanowi podstawę do stypendium to jakich może użyć argumentów teraz? Nawet jak zrewiduje listę to trochę poniewczasie 🤔

Kiedyś było „przeciw kurestwu i upadkowi zasad”.

Dziś mamy „przeciw lewakom i komunistom”.