Ceny, czynsze…

Wiecie, po aktualizacji stawek po zimie dotknęło mnie jak duża różnica nastąpiła w ciągu kilku lat.

Ja mieszkam w bloku, 35m to luz dla mnie i partnera. Ale jak przypomnę sobie, jak płaciłam czynszu ok.300zł… ale i zarabiałam koło 3 tys. Teraz zarabiam powiedzmy 6 na rękę, a płacę czynszu prawie 700. Ups, przepraszam, bo po zimie to wskoczyło ok.900. Wiadomo, po długiej zimie ktoś te rachunki musi wyrównać. W tej wysokości płacić będę jakieś kolejne 3 miesiące.

Ja mieszkam w stolycy, więc pewnie z automatu jest drożej. Moi rodzice mając 45m chyba płacić będą do czerwca ok.1300, potem 1000 z haczykiem. To inna spółdzielnia, ale te koszty wszędzie masakrują. Jedno na emeryturze, drugie za jakieś 2 lata i w tym czasie pewnie czynsz podbije do wysokości tej jednej mniejszej emerytury.

Może przesadzam, ale jeśli ktoś ma emerytów to wie hak wygląda ta waloryzacja .. mój ojciec dostaje info ile tam będzie podniesione, ale jeśli przekracza kwotę X to będzie odpowiednio podwyżka mniejsza.

No logiczne, nie pracuje to po co mu za dużo pieniędzy? Jeszcze leków na zapas kupi albo za dużo jedzenia!

Ja wiem, też dużo zależy od lat pracy, składek etc. Serio rozumiem i nie oczekuję „dajcie wincyj”, ale ten system jakoś jest dziwny. Ja oczywiście mówię bardzo subiektywnie, bo jak inaczej, ale możecie dać znać jak to u Was wygląda.

Generalnie to zawsze moja matka spiera się z moim partnerem o emerytury, w sensie podejście „Państwo obiecało i ma dać” oraz „bez młodych i podatków nie będzie emerytury”. Sęk w tym, że oboje mają rację.

Pieniądze nie leżą jak Marzenka na Hawajach i nie czeka aż pani X pójdzie na emeryturę. (Z pozdrowieniami dla Marzenek, bo wszystkie, które znam, są super 😘)

System prawny gwarantuje, że jeśli ktoś spełnia warunki, to dostaje emeryturę.
Z punktu widzenia prawa i doświadczenia życiowego matka ma więc rację: ona wypracowała emeryturę, aaale dzisiejsze składki pracujących idą na wypłaty dzisiejszych emerytur, a nie na ich własną przyszłą emeryturę, pieniądze nie leżą przez 40 lat na koncie — rzeczywiście są „używane na bieżąco”,
to oznacza, że liczba pracujących i ich pensje decydują o wysokości wypłacanych świadczeń.

W dużym skrócie umowa pokoleniowa. Szach mat.

Finansowa złudność

Różnica między oszczędnym a skąpym jest raczej oczywista. Jedna cecha jest wręcz pożądana, gdy druga powiązana jest z chciwością. Już nie wspominając o inwestowaniu w różne aktywa, co też może być formą oszczędności.

Oszczędny zwykle odkłada na jakiś cel, skąpiec chomikuje kasę. Oszczędność nie powoduje obniżania komfortu życia, skąpiec może mieć problem z rozróżnianiem wydatków i stawianiem granic. A może właśnie ich nie stawianiem? Skąpstwo wynika raczej z samej chęci niewydawania. A chorobliwy sknera?

Dajmy na to, nie kupię kanapki w drodze do pracy, bo jest za 5zł, a nie za 2,50zł. Nie ważne, że nie jadłam i będę głodna.

Wystarczy mi najtańszy chleb i najtańsza wędlina. Nie ważne, że nikt w domu tego nie je, bo im nie smakuje. Po co wydawać więcej jak można mniej?

Mam jeszcze całkiem dobre skarpetki, da radę je zacerować, po co mi nowe?

Skąpstwo najczęściej pojawia się u osób wychowywanych w rodzinie ubogiej lub restrykcyjnej, która zapewne też ma podobne doświadczenia z przeszłości. Ewentualnie gdy karcono kogoś za to, że jest zbyt rozrzutny… Takie nawyki wpajane od najmłodszych lat nie zmienią się od tak, nawet jeśli sytuacja finansowa jest dobra lub chociaż stabilna. Jeśli jednak skąpstwo wynika z lęku przed ubóstwem to warto zasięgnąć pomocy, bo to może przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu.

Trzeba koniecznie uwypuklić tu aspekt psychiczny, bo świadomość bogactwa/ubóstwa bardzo oddziałuje na człowieka.

***

Inteligencja finansowazdolność rozwiązywania problemów czy osiągania oczekiwanych wyników związanych z pieniędzmi. Jakie cechy składają się na taką inteligencję?

  1. umiejętność zarabiania – podejmowane aktywności
  2. umiejętność oszczędzania – systematyczność i celowość
  3. umiejętność inwestowania
  4. umiejętność zarządzania pieniędzmi – planowanie, płynność, rónowaga
  5. finansowa mentalność – jaką masz motywację?

***

Niezależność finansowa – na którym etapie jesteś?

  1. dzieci i nastolatkowie, studenci, osoby korzystające z zasiłków
  2. osoby ze stałą pracą – tu powinniśmy już analizować przychody i wydatki oraz ustalać priorytety
  3. osoby ze stabilnym budżetem – tu możemy już określać krótko- i długoterminowe cele
  4. własny biznes – tu konieczna będzie ochrona majątku; ubezpieczenia są kluczowe
  5. duże bezpieczeństwo finansowe (nie musisz pracować sensu stricte, ale musisz oszczędzać)
  6. nie musisz pracować, nie musisz oszczędzać

Przykłady?

Warren Buffett: Jeden z najbogatszych ludzi na świecie, który zaczął inwestować w młodym wieku. Jego filozofia inwestycyjna polega na długoterminowym trzymaniu udziałów wartościowych przedsiębiorstw.

Tim Ferriss: Autor „Czterogodzinnego tygodnia pracy” przekształcił swoje przedsiębiorstwa w źródła pasywnego dochodu, umożliwiając mu życie w dowolnym miejscu na świecie i skupienie się na pasjach.

publikacje.edu.pl

***

czarnkowe Piniążki 🪙

Proszę wybaczyć przerwę w postach (poza sobotnimi), ale trzeba się czasem zresetować 😉

O Willi+ było już dużo i głośno, będzie to do nas zapewne wracać jeszcze jakiś czas (do wyborów co najmniej). O kontrowersyjnych wypowiedziach ministra też wiadomo, o jego poglądach i planach.

Akurat niedawno czytałam o problemie jednej pani naukowiec, dr Joanny Malinowskiej, której minister nie chciał wypłacić stypendium naukowe za jej osiągnięcia.

Spotykamy się ponownie w absurdzie, bo wydawało mi się, że nawet jeśli nie pewnym obowiązkiem to celem jest publikacja swoich dokonań w jak najlepszych pismach naukowych. Wydaje się logicznym, że to pewien wyznacznik jakości badań takiego naukowca.

Punkty można uzyskać m.in. za takie osiągnięcia naukowe jak:

– autorstwo lub współautorstwo artykułu naukowego opublikowanego w czasopiśmie naukowym lub w recenzowanych materiałach z konferencji międzynarodowych,

– kierowanie projektem badawczym o wysokim poziomie innowacyjności,

– zastosowanie praktyczne wyników badań naukowych lub prac rozwojowych

– za autorstwo i wygłoszenie referatu naukowego.

Wspomniana pani była pierwsza na liście rankingowej, co za tym idzie nie powinno być wątpliwości co do wypłacenia stypendium (5k na miesiąc przez 3 lata). O ironio, ona nie dostała, ale trzy inne osoby z mniejszą ilością punktów już tak 🤷🏼‍♀️

Wg ministra doszło do maksymalizacji punktów za publikacje w wysoko punktowanych periodykach, więc… „dostała po łapkach”, że za dobrze sobie radzi?

Jako że sensownego argumentu nie widać, prawdopodobnie rolę odgrywa sama aktywność p. Joanny – feministka, organizatorka protestów antyfaszystowskich w Poznaniu, jako filozof wybrana członkinią Komitetu Sterującego (Steering Committee) East European Network for Philosophy of Science (EENPS) w latach 2022-2026.

Wstąpiła na drogę sądową i wygrała w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie, ale minister się nie poddaje – będzie dalej walczył w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Minister oświadczył, że postanowiono sprawę rozstrzygnąć inaczej niż to wynika z rankingu – z powodów bliżej nieznanych… Jako że lista rankingowa stanowi podstawę do stypendium to jakich może użyć argumentów teraz? Nawet jak zrewiduje listę to trochę poniewczasie 🤔

Kiedyś było „przeciw kurestwu i upadkowi zasad”.

Dziś mamy „przeciw lewakom i komunistom”.