Umiejętność szukania informacji

Odnoszę wrażenie, że młodzież i osoby starsze mają niejaki problem w przesiewaniu informacji. To, co widzą na FB czy gdzieś między wierszami uznają za jakiś punkt odniesienia, przekazują dalej wyczytane informacje nie myśląc nawet, że to fejk.

Na FB faktycznie jest multum informacji, które wydawać by się mogły prawdziwe. Jest dużo artykułów gryzących wręcz w oczy: Nie uwierzysz! Stało się to tak nagle! Policja złapała winnego. Znamy pochodzenie gwałciciela.

Generalnie durne nagłówki powinny już powodować zapalenie czerwonej lampki, ale nie zawsze tak się dzieje…

Dlaczego ja o tym? Mój własny ojciec właśnie tak prawie się sparzył. Czasem prócz takich ciekawostek o czyjejś śmierci pokazują się mu reklamy. Super cena, ale nie przesadna, co prawda jakieś zagraniczne strony, ale jest polska wersja językowa (trochę upośledzona) – ale tylko tego produktu. Jak przechodzisz do płatności to można o tej dogodności zapomnieć.

Mój szanowny teść dzięki takiej reklamie stracił jakieś 500zł na sprzęt, gdzie strona wydawała się legitna, ale wystarczyło poszukać np. polityki prywatności czy danych firmy. Niby były podane hasłowo, ale cóż…

O czym wspomnę jeszcze – artykuły np. na msn.com. Zawsze pod tytułem są podani autorzy, ale mam szczere wątpliwości, czy to nie boty. Tak rażące błędy człowiek chyba powinien wyłapać. Kilka przykłądów, zarówno gramatycznych jak i interpunkcyjnych:

Wyciekły tajne rosyjskie akta wojskowe, które opisują scenariusze użycia taktycznej broni jądrowej w przypadku inwazji Chiny.

Postulował, by ludzie, zaczęli chodzić spać później, a wstawali wcześniej.

Nie tylko aprobująco, ale także używał sformułowań w sposób uzasadniony zostali wysłani w tego rodzaju delegację. 

-z niskimi dochody

Można by więcej, ale po co? Jak sami „twórcy” nie zwracają uwagi, to może powinien korektor? A jak takowego nie ma, cóż począć?

*** *** ***

Hej ponownie po długiej przerwie 😀