Ostatnim razem obszernie zeszło się z animizmem, postaram się może zwięźlej podejść teraz do tematu. A dziś: buddyzm.
Buddyzm też jest szeroko rozumiany, ma wiele odłamów, ale wspomnę o najważniejszych:
theravada (doktryna starszych, droga starszych) – najdłużej istniejąca spośród wczesnych szkół, a jedyna obecna wywodząca się z tradycji sthaviravada. Nazwy dla nas dziwne, ale wywodzą się z martwego już języka pali, ale też ze starożytnego języka literackiego (sanskryt). Theravada używa krytycznych metod badawczych w opozycji do ślepej wiary. Dzięki tej metodzie badacz ma odkryć prawdę, po przyjęciu przekonywającej racji popartej własnym doświadczeniem. Celem theravādinów jest osiągnięcie stanu wyzwolenia od cierpienia zgodnie z Czterema Szlachetnymi Prawdami*. Przechodzi się w ten stan osiągając Nibbanę (sanskr. Nirvana) lub „Zdmuchnięcie”, kończąc tym samym cykl narodzin, starzenia się i chorób oraz śmierci (pāli. samsara). Ideałem jest arahant, podobny do stanu buddy.
Są to:
Pierwsza Szlachetna Prawda o Cierpieniu (pāli. dukkha ariya sacca; sanskr. arya duhkha satya)
Druga Szlachetna Prawda o Przyczynie Cierpienia (pāli. dukkha samudayo ariya sacca; sanskr. arya samudaya satya)
2. mahayana – to bardzo szeroki nurt, dzieli się na mahajanę z elementami hinajany oraz mahajanę z elementami hinajany oraz wadźrajany. Brzmi skomplikowanie?
W mahajanie ideałem nie jest arhant (arahant), ale bodhisattwa. To trochę zagmatwane, bo na drodze ewolucji języka zaczęło to słowo oznaczać każdego dążącego do przebudzenia. W mahajanie to precyzują jako istotę, która rozwinęła postawę bodhicztty, czyli aspirację osiągnięcia oświecenia dla dobra wszystkich czujących istot. W tym celu bodhisattwa decyduje się na ciągłe odradzanie, by nauczać innych.
Ostatecznym celem jest Doskonałe Oświecenie w drodze ścieżki 10 poziomów i poprzez praktykę sześciu transcendentalnych cnót.
Jak wspomniałam, mahayany jest całkiem sporo: chan, zen, son; tendai, schingon, buddyzm tybetański…
Na koniec więc dopowiem słowo o Szkole Czystej Krainy/Ziemi. Jest to odłam buddyzmu chińskiego koncentrujący się na kulcie buddy Amitabhy i odrodzeniu w jego Czystej Krainie.
Amitabha to budda medytacyjny, nie historyczny. Jest to Budda Nieograniczonego Światła i wiąże się w nim mit o stworzeniu współczucia w postaci Czenreziga. Stanowi to też niejaką alegorię do wypalenia zawodowego w związku z pomaganiem innym.
Uwaga: Amitabha nie jest bogiem, stwórcą czy sędzią.
od lewej: Budda Współczucia Chenrezig, Budda Amitabha, Guru Padmasambhava
Drażni mnie takie przeświadczenie, że jak religia, to chrześcijaństwo. Wiara tylko rzymsko-katolicka, ewentualnie jeszcze „ten zły islam”, podśmiechujki z buddyzmu i chyba to tyle.
Dzisiaj nie zaczniemy absolutnie od chrześcijańska i islamu, choć procentowo w statystykach są największe. PS. wg różnych szacunków istnieje nawet do 10 000 różnych religii.
*** *** ***
Wstęp: religia to system wierzeń i praktyk. Religia może mieć wiele definicji, bo jest ich tak dużo i mają tak wiele różnych cech, że ciężko jest wszystko spiąć pod jedną definicją.
Zachęcam do poczytania Cycerona, Rudolfa Otto, Sigmunda Freuda lub Ericha Fromma pod względem postrzegania religii. Niektóre konkluzje są bardzo ciekawe.
*rozwinięcie*
ANIMIZM
Animizm wydaje mi się bardzo naturalnym, przyjemnym wyznaniem/poglądem. Zgodnie z tym przekonaniem istoty żywe, acz nieludzkie oraz przedmioty mają duszę. Teoria antropologiczna założyła, że animiści po prostu nie widzą różnicy między „osobami” a „rzeczami”.
Wg Edwarda B. Tylora animizm to prawdopodobnie pierwszy, taki najwcześniejszy etap rozwoju religii, choć wywodzi się raczej z ludzkich snów, marzeń, wizji.
A skąd pomysł na takie nazewnictwo?
„Termin „animizm” zaczerpnięto z pism niemieckiego XVIII-wiecznego naukowca Georga Ernsta Stahla, dla którego dusza (anima) stanowiła zasadniczy pierwiastek życia” (Słownik etnologiczny. Terminy ogólne. (1987) s.22)
Animizm jest kojarzony z ludami prymitywnymi, a debata, która powstała na tym polu (natura społeczeństw prymitywnych) dała pożywkę dla teologów, filologów, a nawet prawników.
Według Tylora, im bardziej zaawansowane naukowo stawało się społeczeństwo, tym mniej jego członków podzielało wiarę w animizm.
Według współczesnego antropologa Tima Ingolda animizm wykazuje wiele podobieństw do totemizmu, różni się jednak od niego w swoim skupieniu na konkretnych istotach duchowych, podczas gdy totemizm utrzymuje raczej, że jest pewne pierwotne źródło, takie jak ziemia czy przodkowie, które dostarcza podstawy dla życia.
Na podstawie swoich badań nad rozwojem dziecka psycholog Jean Piaget zasugerował, że dzieci rodzą się z wrodzonym animistycznym spojrzeniem na świat, przez co antropomorfizują przedmioty nieożywione, ale z czasem wyrastają z tych wierzeń. Antropolożka kulturowa Margaret Mead z kolei, na podstawie swoich badań etnograficznych, wysunęła całkiem przeciwną tezę, uważając, że dzieci nie rodzą się z animistycznym podejściem, ale przyjmują takie wierzenia w procesie socjalizacji.
(Harvey, Graham (2005). Animism: Respecting the Living World. London: Hurst & Co)
„Nowy animizm” pojawił się głównie dzięki publikacjom antropologa Irvinga Hallowella, tworzonych na podstawie jego badań etnograficznych wśród społeczności Ojibwe w Kanadzie. Dla Ojibwe spotkanych przez Hallowella bycie osobą nie wymaga bycia człowiekiem, to raczej ludzie są postrzegani jako tacy sami jak inne osoby, nie wykluczając na przykład osób kamieni czy osób niedźwiedzi.
Dla Ojibwe, każda z tych osób jest świadomą istotą, która zdobywa znaczenie poprzez swoje interakcje z innymi; poprzez pełną szacunku interakcję z innymi osobami, oni sami uczą się „zachowywać jak osoba”.
Voodoo – pewnie już wyobrażacie sobie laleczki, czary i wbijanie szpilek 😀
Voodoo to takie rzekłabym połączenie wierzeń ludów zachodnioafrykańskich z elementami katolicyzmu. Właściwie powstało to dzięki niewolnictwu. Niewolnicy nie odrzucili swoich rdzennych wierzeń, łącząc je z nową religią. W voodoo istnieje wprawdzie wiara w Bon Dieu (jednego Boga), nie oddaje mu się jednak czci, uznawany jest bowiem za coś niedostępnego dla ludzi.
Jako ciekawostka – kapłanem może być również kobieta (mambo). Ale co to za wiara bez wspomnianego boga – Loa odgrywają najważniejszą rolę w rytuałach voodoo i objawiają się najczęściej przez opętanie, a do tego każdy z nich ma swój odrębny symbol.
„Lalki voodoo” są natomiast wykorzystywane w praktykach tzw. luizjańskiego voodoo, zwanego też voodoo nowoorleańskim, będącego mieszaniną wierzeń i praktyk duchowych haitańskiego voodoo oraz magii hoodoo.
UWAGA: panteizm
Animizm nie jest tym samym co panteizm, jednakże są one czasem mylone.
Panteizm to pogląd utożsamiający wszystko z Bogiem/absolutem. Nie ma boga cielesnego, osobowego jako takiego, ale absolut przenika we wszystko co istnieje.
Niektóre religie są zarówno panteistyczne jak i animistyczne. Jedną z głównych różnic jest to, że podczas gdy animiści wierzą, że wszystko jest w swojej naturze duchowe, niekoniecznie widzą duchową naturę wszystkiego co istnieje jako jedność (monizm), tak jak robią to panteiści. W rezultacie animizm kładzie większy nacisk na niepowtarzalność każdej indywidualnej duszy. W panteizmie wszystko składa się z tej samej esencji duchowej, a nie posiada duszę lub dusze.
PS. panteizm możemy też podzielić na dwa stanowiska:
naturalistyczny – istnieją wyłącznie przedmioty, rzeczy, zjawiska należące do przyrody. Odrzuca istnienie zjawisk ponadnaturalnych, neguje również jakąkolwiek transcendencję
spirytualistyczny – aby istniały idee, muszą istnieć umysły, które te idee noszą. Umysły są substancjami, istnieją samodzielnie i są czynne
Kwestia tej „substancji” jest problematyczna, tu mogę odesłać do Barucha Spinozy i systemu filozoficznego. Wg niego natura nie mogłaby istnieć poza bogiem, bo gdyby tak mogła sobie istnieć poza bogiem, który jest wszystkim i we wszystkim, to natura istniała by podwójnie, w bogu i poza nim, a to tworzyło by sprzeczność istnienia.
Podejrzewam, że druid nie jest dla nikogo słowem obcym.
Etymologicznie są pewne zagwozdki, bo pochodzi to słowo albo od słowa drúisi (podobnież celtyckie, ale mamy jednego speca w tym temacie, prawda, Celcie?); (iryjskie drúi, drái, draoi znaczy ‚czarownik’, lub od indoeuropejskiego słowa oznaczającego ‚dąb’ (w grece δρῦς, drûs). Inną propozycją jest wywodzenie słowa od indoeuropejskiego vid, uid – ‚wiedzieć’, ‚poznawać’, przyrostek dru miałby pełnić tu rolę wzmacniającą, tak że pierwotna nazwa druidów brzmiałaby: druvides (najmędrsi).
Na pewno funkcja takowa jest bardzo stara, skoro już Juliusz Cezar o nich mówi. Jako, że na każdej stronie którą wertowałam jest kopia tego co na Wiki (serio!) to skrócę: prócz przewodzenia obrzędom przepowiadali przyszłość, generalnie bardzo związani z naturą, gwiazdami, a mogli oni też nakładać gessa (zakazy), za których złamanie groziła hańba lub nawet śmierć.
I w tym momencie na koniec dołożymy sobie filidów, wróżbitów irlandzkich (rozjemców i historyków też), którzy druidom zagrozili pod względem wpływów.
Tytuł fili był często dziedziczony w rodzinie. Uzyskanie go wymagało jednak długich lat studiów, obejmujących pamięciową naukę setek opowieści, wierszy i genealogii. Istniało siedem rang filidów, z których najwyższą był ollamh.
Uff, chyba na początek starczy. Właściwie nie sądziłam, że tyle tego wyjdzie… ale jeśli daliście radę tu dotrzeć to podziwiam.
Tyle planów i szkiców, a nic nie opublikowane! Ja nie wiem gdzie ten czas umyka. Aż wstyd mi za takie zaniedbanie.
W ramach odgrzebywania nie najnowszych wieści, aczkolwiek pozostających (niestety) aktualnymi dziś „depresja klimatyczna” (Vogue)
Strach związany ze zmianami klimatycznymi pojawia się w ludziach różnie, wcześniej lub później, gdy zapoznają się nieco z tematem i zechcą uwierzyć, że coś jest nie tak. Wielu, właściwie coraz więcej ludzi wierzy, że zmiana jest możliwa i podejmuje działania na rzecz planety i przyszłości, przyszłości kolejnych pokoleń.
Dużo jest ruchów klimatycznych, nawet nie wiedziałam o takiej skali. Ruch Solidarności Klimatycznej, Wschód, RSK, Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, Just Stop Oil, Letzte Generation…
Tyle, że kij ma dwa końce. Coś, co jest oczywiście słuszne, jest bardzo wymagające. Wyczerpuje fizycznie i psychicznie. Aktywiści po jakimś czasie tracą siły, motywacje – popadają w depresje z racji swoich ograniczeń jako ludzie.
Skrajności, jakie następują na świecie – od suszy do powodzi, też w obszarach, gdzie to zjawiska nietypowe lub w ogóle nieznane, mogą doprowadzić do łez nie tylko poszkodowanych. Nie chodzi często właściwie o klimat sensu stricte, a o konsekwencje. Migracja, walka o żywność i wodę pitną. Jeśli gdzieś na świecie zrobi się zbyt gorąco do życia – ludzie uciekną. Jeśli jakieś tereny zostaną zalane przez podnoszący się poziom wód – ludzie uciekną.
Dziś temat poważny, dla niektórych błahy lub oczywisty, dla innych problematyczny. Ile tak na prawdę wiemy o problemach zdrowia psychicznego? Tak łatwo rzucić „ty chyba chory jesteś/na mózg ci padło?/psychiczna jakaś/…”.
Wiem, że ostatnimi czasy wszędzie trąbią o terapiach, problemach, obciążeniu, stresie w wyniku różnych czynników (covid, praca, szkoła, choroby, rodzina, brak rodziny, długi i wiele więcej), ale też więcej się mówi o tragediach: morderstwa, samobójstwa, samobójstwa rozszerzone. Warto by było temu przeciwdziałać.
Rolą tego wpisu jest oczywiście uświadomienie, że jakiego byśmy problemu nie mieli, nawet zaburzenia psychicznego, to da radę to zwalczyć. Niejako to trochę post jak o pierwszej pomocy.
Jako że wyrażenie „choroba psychiczna” stała się passe, stosuje się coraz częściej określenia „zaburzenia psychiczne”.
Czym są zaburzenia psychiczne? Cytując gemini.pl:
Zaburzenia psychiczne są chorobą całego organizmu. Stanowią ogół zaburzeń czynności psychicznych i zachowania, które są przedmiotem zainteresowania (diagnostyka, leczenie, profilaktyka, badania etiologii i patogenezy) psychiatrii klinicznej. Definiuje się je jako wzorce lub zespoły zachowań, sposobów myślenia, czucia, postrzegania oraz innych czynności umysłowych i relacji z innymi ludźmi, będące źródłem cierpienia lub utrudnień w indywidualnym funkcjonowaniu dotkniętej nimi osoby.
Podział zaburzeń jest obszerny, co można zobaczyć na poniższym wycinku:
Przejdźmy jednak teraz to rodzajów tychże zaburzeń.
Otępienie – zespół objawów powstałych na skutek uszkodzenia i dysfunkcji mózgu; choroba zaburza pamięć, myślenie, orientację, funkcje językowe, zdolność uczenia się i przyswajania nowych informacji oraz umiejętność podejmowania decyzji. Najczęstszą przyczyną otępienia jest choroba Alzheimera.
Zaburzenia nastroju (afektywne) – należą do jednych z najczęściej występujących zaburzeń (nawet 15% populacji); charakteryzują się patologicznymi zmianami nastroju, napędu psychoruchowego, emocji i ośrodkowej regulacji rytmów biologicznych; przyczyny są jednak wieloczynnikowe, np. genetyczne, biologiczne, społeczne.
Zaburzenia afektywne dwubiegunowe (CHAD) – charakteryzują się naprzemiennym występowaniem epizodów chorobowych z wyraźnie zaznaczonym zaburzeniem nastroju: okresu manii i depresji; okresy chorobowe przeważnie rozdzielone są okresami zdrowia. (np. poczucie wszechmocy -> poczucie zniechęcenia, wzrost libido -> spadek libido)
Lękowe – należą do zaburzeń nerwicowych; lęk jest podświadomą, nieobiektywną i trudną do zwerbalizowania obawą. Fobia jest trwałym i nieracjonalnym lękiem występującym w określonych sytuacjach, np. podczas kontaktu z konkretnym przedmiotem, osobą, zjawiskiem lub zwierzęciem.
Depresja – długotrwałe, stale utrzymujące się przygnębienie, któremu towarzyszy obniżenie zdolności przeżywania przyjemności, negatywny wzorzec myślenia (pesymizm), obniżenie aktywności życiowej, zaburzenie życia popędowego; najczęstsze objawy to smutek, lęk, poczucie winy, zwiększona męczliwość i utrata zainteresowań. Istnieje też pojęcie depresji psychotycznej.
Obsesyjno-kompulsywne – obsesje to nawracające i uporczywe myśli lub impulsy. Pojawiają się w sposób stereotypowy i nawracający. Prowadzą do wzrostu lęku i cierpienia. Kompulsje są zachowaniami stereotypowymi i wykonywanymi według pewnych reguł lub rytuałów. Stanowią reakcję na obsesję. Występują pod postacią powtarzanych celowo czynności przymusowych (np. mycie rąk) lub aktów psychicznych (np. modlenie się lub liczenie).
Schizofreniczne – jedno z najpoważniejszych zaburzeń i może pojawić się nagle lub rozwijać powoli. Okres objawów zwiastunowych może trwać kilka lat. Polega na niepokojących zmianach zachodzących w dotychczasowym zachowaniu i samopoczuciu człowieka, takich jak wycofywanie się z kontaktów społecznych, utrata zainteresowań, napięcie i drażliwość, problemy z koncentracją, zaburzenia snu i apetytu. Ponadto chory może doświadczać objawów pozytywnych, czyli wytwórczych (omamy, urojenia, pobudzenie ruchowe lub zastyganie w bezruchu) lub objawów negatywnych, czyli ubytkowych (dezorganizacja mowy i zachowań, zubożenie wypowiedzi, spłycenie afektu, osłabienie woli i motywacji, społeczne wycofanie się). Jest też nazywana psychozą schizofreniczną.
Schizoafektywne – stan chorobowy cechujący się występowaniem zarówno objawów z grupy psychoz (urojenia, halucynacje, dezorganizacja) jak również zaburzeniami nastrojów takimi jak depresja (obniżony nastrój) lub mania (podwyższony i drażliwy nastrój). Mogą również występować objawy psychozy, depresji oraz manii u jednego pacjenta (typ mieszany). Objawy psychotyczne występują razem z zaburzeniami nastroju, ale pojawiają się też pomiędzy epizodami depresji lub manii. *Psychoza – czyli stan umysłu, w którym występują poważne zaburzenia w postrzeganiu rzeczywistości. Jest to pojęcie szersze niż schizofrenia i dlatego wrzucam ją jednak osobno. Osoba chora może widzieć, słyszeć, czuć lub nawet smakować rzeczy, których nie ma w rzeczywistym świecie. Może również doświadczać zaburzeń toku myślenia np. wierzyć, że ktoś chce jej zrobić krzywdę.
Osobowości – zbiór cech, predyspozycji i sposobów zachowania typowych dla danego człowieka. Osobowość zaczyna kształtować się w dzieciństwie, a kończy we wczesnej dorosłości. Gdy proces ten ulegnie zakłóceniu, wówczas mogą rozwinąć się zaburzenia osobowości.
Osobowość paranoiczna, którą charakteryzuje nieufność, bezzasadna podejrzliwość, skłonność do przypisywania innym ludziom wrogich zamiarów, podwyższona czujność i gotowość do ataku oraz postrzeganie siebie jako człowieka bez skazy.
Osobowość schizoidalna, którą charakteryzuje obojętność na otoczenie oraz trudność z wchodzeniem w relacje interpersonalne.
Osobowość schizotypowa, którą cechuje ekscentryczność oraz skłonność do dziwacznych przekonań lub magicznego myślenia.
Osobowość borderline, którą cechuje niestabilność i intensywność relacji interpersonalnych, skłonność do samookaleczeń i wyniszczających działań (np. nawiązywanie niebezpiecznych związków seksualnych, nadużywanie alkoholu), uczucie chronicznej pustki oraz lęk przed wyimaginowanym porzuceniem.
Osobowość narcystyczna, którą charakteryzuje nadmierne poczucie własnej wartości, potrzeba bycia adorowanym, brak empatii oraz skłonność do wykorzystywania innych ludzi do własnych celów.
Osobowość histrioniczna, którą cechuje dążenie do pozostawania w centrum uwagi, teatralność zachowania, nadmierne skoncentrowanie na atrakcyjności fizycznej.
Osobowość antyspołeczna, którą charakteryzuje brak poczucia winy i poszanowania praw innych ludzi, skłonność do notorycznego oszukiwania, działanie pod wpływem impulsów oraz wchodzenie w bójki i konflikty z prawem.
Osobowość unikająca, którą cechuje skłonność do odwracania się od wszystkiego i wszystkich, poczucie bycia gorszym i mniej kompetentnym oraz nadwrażliwość na negatywną ocenę.
Osobowość zależna, którą charakteryzuje nadmierna potrzeba pozostawania pod czyjąś opieką i problem z podejmowaniem decyzji, ekstremalna uległość i stałe poddawanie się woli innych ludzi.
Osobowość obsesyjno-kompulsywna, którą cechuje nadmierny perfekcjonizm i skrupulatność oraz zaabsorbowanie detalami, porządkiem i przestrzeganiem reguł.
W leczeniu zaburzeń psychicznych łączy się różne formy pomocy:
farmakoterapię,
psychoterapię,
działania psychoedukacyjne,
interwencje środowiskowe.
Leczenie może być realizowane w ramach podstawowej i psychiatrycznej opieki zdrowotnej w formie pomocy doraźnej, ambulatoryjnej, dziennej, szpitalnej, środowiskowej lub w domach pomocy społecznej. Leczeniem zajmuje się psychiatra, często przy wsparciu psychologa lub psychoterapeuty. Leczenie przeważnie jest długotrwałe, a wybór formy pomocy zależy od rodzaju choroby, np. schizofrenia lub głęboka depresja wymagają zastosowania farmakoterapii, z kolei zaburzenia nerwicowe leczy się przede wszystkim psychoterapią.
Dodałabym tu jeszcze, że nie zawsze uda dobrać się leki od razu. Nie zawsze terapia idzie po naszej myśli. Nie zawsze terapeuta jest dla nas odpowiedni. Jeśli mamy wątpliwości, pytajmy. Jeśli coś nam nie odpowiada, efektów nie widzimy, mówmy o tym otwarcie. Terapeuta jest dla nas, ma nam pomóc, a nie my jemu. Prywatnie pewnie będzie szybciej, ale czy lepiej to nie koniecznie. Poszukajcie, poczytajcie, są grupy wsparcia choćby na FB i tam gro osób was wesprze, doradzi, opowie o swoich doświadczeniach. To super sprawa.
Jeśli potrzebujesz, sięgnij po jeden z tych numerów:
116 111 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
116 123 – kryzysowy telefon zaufania
22 62 13 537 (czwartki od 10.00 do 16.00 dyżur prawny) – centrum praw kobiet
600 070 717 – dla kobiet-ofiar przemocy
800 120 002 – Niebieska Linia dla ofiar przemocy
800 70 2222 – dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym
22 270 11 65 – od poniedziałku do czwartku w godzinach 18.00 – 21.00 – zaburzenia lękowe
0 800 108 108 (numer czynny w dni powszednie od 14.00 do 20.00) – fundacja Nagle Sami
Jeśli nie chcesz rozmawiać, nie bój się napisać. Większość, jeśli nie wszystkie fundacje i strony wsparcia mają maile.
Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10, Tom 1, wydanie 2008.
Landowski J., Zespoły depresyjne, w: Psychiatria. Repetytorium, Bilikiewicz A., Landowski J., Radziwiłłowicz P. (red.), Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2003.
Oltmans F.T; Emery E.R „Abnormal Psychology” (2008) Person; New Jersey
Kandel R.E.; Shwartz H.J.; Jessel M.T “Principles of Neuroscience” (2007) Mc Graw Hill
Namysłowska I. “Psychiatria Dzieci I Młodzieży” Wydawnictwo Lekarskie PZWL (2007) Warszawa
Klosterkötter J, Schultze-Lutter F, Bechdolf A, Ruhrmann S. Prediction and prevention of schizophrenia: what has been achieved and where to go next? World Psychiatry. 2011;10(3):165–174.
Pużyński S., Choroba psychiczna – problemy z definicją oraz miejscem w diagnostyce i regulacjach prawnych, „Psychiatria Polska” 2007, tom XLI, numer 3
Niedawne tragiczne wydarzenie pokazało jak ważna jest ta pierwsza pomoc. Właściwie nie tylko to, przykładów można mnożyć, ale powinien wystarczyć jeden, żeby zadać pytanie: co bym zrobił/a w takiej sytuacji? Czy potrafił(a)bym udzielić pomocy potrzebującemu?
Wielu uważa, że tak. W sytuacji kryzysowej pojawiają się jednak problemy…
Nie raz miałam okazję pomocy udzielać, różnorakiej. Czy to płaczące dziecko, które się zgubiło (!) w sklepie będąc z rodzicami (!), czy to starszy pan zasłabł od gorąca czy pani, która chodzi po domach i szuka syna – dotąd nie wiem, czy nie miała demencji, ale czy to ważne?
Przy okazji przypominam:
Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.
(kodeks karny art.162)
uPacjenta
Na stronie uPacjenta jest szczegółowa instrukcja w razie:
braku przytomności (stosujemy RKO*)
omdleniu (unieść nogi wyżej niż tułów)
krwawieniu (uciskanie miejsca krwawienia)
krwotoku z nosa (głowa pochylona do przodu)
wstrząsie (pozycja boczna, jeśli nie podejrzewamy urazu pleców czy szyi)
urazu kręgosłupa (wezwać pogotowie)
stłuczenia, zwichnięcia (zimny okład i unieruchomienie)
zranienia (jeśli trzeba – wpierw zatamować krwotok)
złamania (unieruchomienie)
oparzenia (zdjęcie przylegających elementów i chłodzenie)
ciała obcego w drogach oddechowych (od odkaszlnięcia do ucisku Heimlicha)
porażenia prądem (bezpieczeństwo przede wszystkim!)
RKO – resuscytacja krążeniowo-oddechowa, źle wykonana może złamać żebra, ba, przebić płuca, ale jest szansa, że pacjent przeżyje do przyjazdu pogotowia
Jestem terapeutką w trakcie certyfikacji psychoterapeutycznej. Integruję podejścia: TSR, poznawcze, humanistyczne, doświadczeniowe. Interesuje się pracą ze snami i wyobraźnią, kreatywnością, antropologią, neuronauką. Zapraszam na sesje indywidualne i warsztaty.
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!
🔬 Laboratorium kreatywnego myślenia. Tu słowo nie pełni roli ozdobnika - ono bada, prowokuje, kreuje i skłania do refleksji. To blog, który nie boi się myśleć inaczej. Literacki performance kobiety po przejściach - czyli przestrzeń dla idei, które nie mieszczą się w schematach. "Myśli (nie) banalne Joanny to publicystyka z pazurem. Tu absurd nie śmieszy - on brutalnie obnaża rzeczywistość.