#28 post – energetyczny wampir

Rzeczy, które zabierają nam energię, a nawet ich nie zauważamy

Nie tylko praca nas męczy. Męczą nas relacje bez granic, tłumione emocje, ciągłe dopasowywanie się.

Najbardziej wyczerpujące są rzeczy niewidzialne. Te, których nikt nie widzi i za które nikt nie dziękuje.

Energia nie znika bez powodu. Zawsze gdzieś się rozprasza.

I warto w końcu zapytać: na co ją oddaję?

***

Wampir a wampiryzm – mój post z 2023 r.

***

Powiem tak bardzo od siebie, że ja miałam kogoś bardzo blisko mnie, gdzie męczyłam się strasznie, byłam po prostu zmęczona tak psychicznie, ze dno dna. Zaraz przejdę do konkretów, cierpliwości.

Nie chciałam z nią rozmawiać, nie chciałam wracać do domu. Wieczne poczucie bycia niedoskonała, wspomnienia typu „karanie milczeniem”. Byłam ptakiem w klatce, nawet nie złotej.

Moja autorytarna matka nie rozumie nadal, ze ktoś ma inna wizje, inne zdanie. Ona ma zawsze plan i tak ma być, inaczej są fochy, jakieś manipulacje, szantaże.

Nie dajcie się.

#24 post – psychicznie zmęczeni

Przebodźcowanie – objawy, które łatwo zignorować

Przebodźcowanie nie przychodzi nagle i nie tyczy się tylko dzieci. Ono narasta powoli, po cichu. Aż w końcu czujemy zmęczenie, którego nie potrafimy wyjaśnić.

Za dużo dźwięków. Za dużo informacji. Za dużo decyzji – nawet przyjemnych.

Objawy bywają mylące: drażliwość, problemy ze snem, brak koncentracji, niechęć do ludzi. Często tłumaczymy je stresem albo „gorszym okresem”.

Tymczasem nasz układ nerwowy nie był projektowany do ciągłej stymulacji. Potrzebuje ciszy, powtarzalności i przewidywalności.

Ignorowanie przebodźcowania prowadzi do wypalenia. I nie dotyczy tylko pracy. Dotyczy życia jako całości.

Czasem największym aktem troski o siebie jest ograniczenie — a nie dokładanie kolejnych bodźców.

#22 post – psychologia porównań

Dlaczego porównujemy się do innych (i dlaczego tak trudno z tym skończyć)

Porównywanie się do innych to jedna z najbardziej ludzkich rzeczy, jakie robimy… i jedna z najbardziej wykańczających. Robimy to niemal automatycznie — bez zaproszenia, bez zgody, często wbrew sobie.

Patrzymy na cudze życie i natychmiast przykładamy je do własnego. Ktoś ma lepszą pracę. Ktoś wyjechał. Ktoś wygląda na szczęśliwszego. I nawet jeśli wiemy, że widzimy tylko fragment, i tak czujemy ukłucie. Serio, mimo, ze się staram, tez tak odczuwam.

Psychologicznie porównywanie się pełniło kiedyś funkcję przetrwania. Pozwalało określić swoje miejsce w grupie, zorientować się, czy jesteśmy bezpieczni. Problem w tym, że dziś naszą „grupą” jest internet. Setki, tysiące ludzi, z którymi nie mamy nic wspólnego — poza tym, że widzimy ich wycinek życia.

Porównujemy się głównie „w górę”. Rzadko patrzymy na tych, którym jest gorzej. Skupiamy się na tych, którzy — przynajmniej pozornie — radzą sobie lepiej. To nie motywuje, a podkopuje.

Najtrudniejsze jest to, że porównywanie się daje iluzję kontroli. Jakbyśmy analizując cudze wybory, mogli lepiej zaplanować własne życie. A w rzeczywistości oddala nas od siebie…

Nie chodzi o to, żeby przestać się porównywać całkowicie, bo to nierealne. Chodzi o to, żeby zauważyć moment, w którym porównanie przestaje być informacją, a zaczyna być karą.

#19 post – emocjonalne lato

Dlaczego lato wyciąga z nas emocje

Latem trudniej coś ukryć. Emocje szybciej wychodzą na powierzchnię — zarówno te dobre, jak i te niewygodne.

Ciepło męczy. Sen bywa gorszy. Rytm dnia się rozjeżdża. A to wszystko sprawia, że nasza cierpliwość ma krótszą smycz.

Lato obnaża zmęczenie, które zbierało się miesiącami. I nie jest to słabość. To sygnał, że organizm i głowa domagają się uwagi.

#15 post – letnie emocje

Dlaczego latem czujemy się inni (i to całkiem normalne)

Latem coś się w nas zmienia. Nawet jeśli nie mamy urlopu, nawet jeśli życie wygląda tak samo jak w innych miesiącach. Dni są dłuższe, świat głośniejszy, a oczekiwania — większe.

Latem „powinno” być lepiej. Powinniśmy mieć więcej energii, lepszy humor i ochotę na życie. Problem zaczyna się wtedy, gdy rzeczywistość nie nadąża za tym wyobrażeniem.

Słońce wpływa na nasz organizm — na sen, hormony, koncentrację. Ale wpływa też presja społeczna. Wszędzie widzimy obrazy idealnego lata: podróże, spotkania, radość, ale… jeśli my tego nie czujemy, pojawia się pytanie: „co ze mną nie tak?”.

Odpowiedź brzmi: nic. Lato POTRAFI i MOŻE wydobyć emocje, które przez resztę roku są przytłumione. I to jest zupełnie normalne, jeśli ich jednak nie wydobędzie.

***

🔗 Annual variation in daily light exposure and circadian change of melatonin and cortisol concentrations — pokazuje, że ekspozycja na światło (np. latem vs zimą) wpływa na rytmy melatoniny i kortyzolu – czyli hormony regulujące sen, nastrój i stres
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4952149/

🔗 Melatonin and Seasonal Rhythms — opisuje mechanizm, w którym zmiany długości dnia zmieniają wydzielanie melatoniny, co oddziałuje na zachowanie i nastrój
https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/074873049701200605

🔗 Seasonality in affective disorders — przegląd badań, które pokazują, że ludzie reagują sezonowo na światło, co wiąże się z nastrojem i biologicznymi funkcjami organizmu
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S001664801730237X