Sprawy indywidualne

to rzeczy, o których się zwyczajowo nie dyskutuje, bo prowadzą do… powiedzmy, nieporozumień, żeby nie powiedzieć wręcz awantur i wojen. A z drugiej strony czemu nie, zauważam coś, to i napiszę parę słów.

Mnie drażni na przykład taki specyficzny zwyczaj, raczej u młodych, żeby w wypowiedzi wplatać angielskie słówka. Ja rozumiem, uczą się od maleńkości, piosenki, gry, instrukcje – gro rzeczy jest po angielsku (oczywiście nie tylko, jednak ta przewaga jest odczuwalna), jednak wtrącane „well/so/fancy/creepy/nice/no shit, Sherlock/fun/sorry/…” jest takie…

Dla mnie to zwyczajnie zbędne i irytujące.

On jest taki creepy!

To teraz takie fancy.

Reakcja na ubiór: Niiice.

Zamiast „no cóż”: weeeell

I tak dalej, i tak dalej. Ja może starej daty jestem, czepiam się. Dla nich to zapewne już naturalne, podświadomie używają tych słów jak i wielu innych, które przecież mamy w codziennym słowniku: weekend, TV, event, monitoring, bestseller, link, manager,… tego jest multum. Zdaję sobie sprawę, że to może zakrawa na hipokryzję, bo na pewno zdarzyło mi się rzucić „sorry” czy zastosować „peeling”, nie wspominając już o oczywistym „hobby”.

A co z Tobą?

Facebook

Niektórym pewnie to koło ucha lata, ale w końcu zebrałam się i zrobiłam na FB osobną stronę dotyczącą DV. Tam będą komunikaty o postach, żeby bajzlu nie robić, tak jak jest na ogólnym moim koncie.

Przy okazji tego kroku zaczęłam się zastanawiać… to dużo czasu ni wysiłku nie kosztuje, jak wiele innych rzeczy na tym świecie, a jednak człowiek zwleka. Zwleka czekając na… co? Sam ten człowiek zwykle nie wie, po cholerę on czeka, skoro można zrobić coś od razu, pyk i z głowy.

Ja miewam takie momenty, kiedy siedzę kilka godzin albo leżę jak ten trup i faktycznie nic nie robię, ale zdrowy człowiek raczej ma energię na jakieś poczynania, a sam sobie przeczy.

W każdym razie: FB DV

Postaram się tam wrzucać info na bieżąco co się tyczy postów. Jak są powiadomienia na WordPress to raczej FB wam zbędne, ale… kto co woli. Może komuś łatwiej polecić na FB, przy takim teoretycznym założeniu 😉

Pozdrowionka

Cytat dnia?

Dziś tak pozytywnie chciałam, żeby już nie o dzieciach rodzących dzieci, nie o pożarach czy innych wypadkach śmiertelnych…

Taki mi na dziś internety wybrały:

Być może nie dotarłem tam, gdzie zamierzałem, jednak dotarłem tam, gdzie potrzebowałem. – Douglas Adams

A z ciekawości wrzuciłam zapytanie o cytat zodiakalny, a jako że mam Raka, objawił się takowy:

Miłość jest ślepa. Im mocniej się kogoś kocha, tym bardziej irracjonalnie się postępuje. – Stephenie Meyer, Księżyc w nowiu

To na koniec motywujący cytat, żeby faktycznie jakoś pozytywnie było:

Poddający się – nigdy nie wygrywa, a wygrywający – nigdy się nie poddaje. – Napoleon Hill

W sumie to nie wiem czy mnie one zmotywowały. Słabo trochę…

‚ne Katze aus ‚pngwing’

Ob eine schwarze Katze Glück oder Unglück bringt, hängt davon ab, ob man eine Maus oder ein Mensch ist. – Max O’Rell

Czy czarny kot przynosi szczęście czy nieszczęście zależy od tego, czy się jest myszą czy człowiekiem.

Umiejętność czytania zanika

… zwłaszcza wśród mugoli.

Cytat prawie historyczny, ale przerażająco prawdziwy i aktualny.

Wiecie, na Twitterze jest dużo ludzi ograniczonych, wierzących chętnie we wszelkie spiski i fake news’y…

Miałam nieprzyjemność natknąć się na takowego, niejakiego „KrzysztofFijałkowski #gangłysego” (zachęcające, prawda?). Tenże pan doskonale wie, że płcie są dwie, a TVN jest w ruskich rękach, bo tak wyczytał w jakimś „izwiesti”, gdzie również jakiś czas temu pisali o wspomnianym fakcie.

Poczytałam, sprawdziłam kto stoi za TVN czy Discovery, poczytałam artykuł jak w LINKu  (demagog.org.pl jakby ktoś się bał, że przekieruje do tajnej ruskiej strony wykraczającej dane) i stwierdziłam, że albo jestem tak głupia i naiwna albo to ktoś jest głupi i zapatrzony jak koń 🐎

Jeśli jesteście na Twitterze to zapraszam na pogaduchy 🙂

Ostatni dzień lipca – więc miłego kolejnego miesiąca i przy okazji weekendu ☺️😎