Ironia

Wiecie, tak czasem przeglądam strony typu Onet, WP, TVN24, Gazeta.PL, ba, nawet Plotek. Warto wiedzieć co się dzieje, a wszelkie informacje przefiltrować, porównać, przeanalizować. Ale jak zobaczyłam tytuł

W Oświęcimiu trwają poszukiwania 10-letniej Madzi

zrobiło mi się tak… dziwnie.

Pominąwszy skojarzenie z pewną inną Madzią, ze zdecydowanie też innej miejscowości, to mnie bardzo zasmuciło.

Czyżby porwano dziecko? Co ono musi przeżywać? Może coś mu grozi? Co za zwyrodnialce chodzą po tym świecie?

Jeszcze dopisek, że może potrzebować pomocy!

A potem w artykule, że zwiała rodzicom [po wizycie u psychologa?]. Niech mi kto powie, że dzieci uciekają bez powodów. Skoro potrzebowała pomocy psychologa to znaczy, że coś było nie tak. Skoro coś było nie tak, to wymaga troski i opieki – wzmożonej. A oni dali jej uciec?

Ja się mogę czepiać. W ogóle temat bez sensu, dzieciak uciekł, po co robić aferę – i to dopiero tragiczne podejście.

Jakby nasze dziecko zaginęło to dopiero byśmy całą okolicą potrząsnęli, byle tylko znaleźć pociechę. Prawdopodobnie.

Do czego zmierzam?

Sztuka nowoczesna~art

Wiecie, ja chyba jestem za stara albo za tępa.

Sztuką kiedyś były piękne płótna, które przedstawiały bitwy czy ważne wydarzenia.

Sztuką stała się deska klozetowa na ścianie. Fuck logic.

Taka wystawa Karoliny Jaklewicz (to nie ma być reklama) to… różne, fajne linie. Kreski czarne, szare, jakieś białe kwadraty – daję tu ten plus za głębię, efekt 3D (a co skojarzyło mi się z Animusem – AC).

Ale dorabiania kresek do krzyża i robienie z niego swastyki już nie jestem w stanie pojąć. To ma nas zmusić do refleksji? Pokazać, że linie zmieniają pogląd?

Jak na mój gust wszystko fajnie, ale skoro już te linie porusza, bawi się nimi i tworzy – niech też poczuje granicę, bo ją też pewne linie wyznaczają. A może specjalnie granicę przekroczyła?

Nie chcę tu też stawiać się w roli poszkodowanego chrześcijanina, bo o religii/wyznaniu nie rozmawiam – to jest prywatny interes każdego z nas. Jednak nadal nie wydaje mi się to stosownym.

A gdyby powiedzieć, że dżinizm to taki hitleryzm z racji znaku?

A gdyby z symbolu islamu zrobić Pacmana?

Ludzie, mamy tyle religii na świecie. Chrześcijaństwo, dżinizm, animizm, buddyzm, hinduizm, gnostycyzm, judaizm, islam, shinto, taoizm i jeszcze ileś więcej.

A może byśmy się na lucyferianizm ateistyczny przerzucili? Albo chociaż na ateistyczny satanizm? Będziemy rozważać nad dobrem i złem, i może wtedy do niektórych dotrze ich głupota.

Sztuka współczesna czy dziecięce bazgroły?

Aberrance everywhere

Kocham księży narzucających jedyny i słuszny tok rozumowania.

Rodzina to facet i baba, bo mogą się rozmnażać. Rozmnażać = kultywować wiarę.

Oczywiście o budowaniu rodziny najwięcej wie ksiądz. O stosunkach seksualnych najlepiej wie ksiądz. W ogóle o relacjach jakichkolwiek, a już na pewno damsko-męskich najlepiej wie ksiądz.

Skąd w ogóle temat? Reklama telefonu Samsunga!

Bo reklamują nowoczesną rodzinę składającą się z dwóch mam (?).

od 0:27

Co prawda media jak dla mnie rozdmuchały sprawę, bo nie znalazłam potwierdzonej informacji od Samsunga, że to dwie mamusie, ALE. NAWET. GDYBY. to nikomu nic do tego.

Ludzie są różni. Mam wrażenie, że nasz naród ledwo co zaakceptował istnienie ciemnoskórych i ciężko przyjąć do świadomości, że też orientacja może być inna (bo wiadomo, religia też jest jedyna słuszna).

Pewnie jeszcze wieeele lat minie, zanim ludzie pojmą, że inna orientacja nie jest chorobą.

Raczej upośledzeniem jest na mój gust brak mózgu albo chociaż działających szarych komórek.

Dzień Mężczyzn

Krótko i zwięźle:

Wszystkiego najlepszego drodzy Panowie!

Każdy z Was ma różne marzenia/życzenia/plany/idee/sugestie/…, dlatego też ograniczę się w tych życzeniach do najważniejszego: żebyście byli szczęśliwi.

Brzmi to jak tandetne życzenia pasujące bardziej w stronę kobiet aniżeli Was, ale czy jednak nie o to w życiu chodzi?

😉

Tattoos

Jestem kobietą, przyznaję się.

Są pewne sfery życia, o których się nie dyskutuje. Coś należy do mnie, podlega moim decyzjom i nikomu nic do tego.

Co prawda spotkałam się już ze stwierdzeniem, gdzie na równi stawiano emancypację kobiet i homoseksualizm jako swego rodzaju wynaturzenie, ale…

Czy my żyjemy w XXI w.? Ja się gubię.

XXI w., gdzie to mężczyźni uznają kobiety z tatuażami za niestabilne emocjonalnie.

XXI w., gdzie to mężczyźni twierdzą, że tatuaże u kobiety to przejaw dysfunkcji.

XXI w., gdzie „powodem” do tatuaży jest chore środowisko, w którym się wychowywały.

XXI w., gdzie tatuaże kojarzą się z burdelem.

Jakie są inne przejawy kompletnego braku kultury?

UWAGA!

Nie chodzi mi o gówno-burzę, na co może wyglądać.

Nie chodzi mi o postawienie się na piedestale ze słowami na ustach „ja jestem mądrzejsza, wy durne człekokształtne małpy z ogonami z przodu”.

Jestem świadoma, że można mieć różne poglądy, ale rzucać ogólnym hejtem na wszystkie kobiety nie jest w porządku.

Ten i dla mnie jest trochę zbyt kolorowy, ale to już indywidualne dobranie.