Ostatnie newsy

Mimo braku postów od tygodnia serio sporo się dzieje.

  1. Mam Insta 😱 chociaż jeszcze nie pałam do niego miłością…
  2. Mam X (w sumie jest od jakiegoś czasu, ale też tak na bocznym torze…)
  3. Mam stronę na FB – też muszę ją dopieścić… ale to z czasem, tu będą posty i na automacie też tam.
  4. Mam buycoffee – u góry zakładka „kawusia”

Jeśli będziecie mieć czas chociaż tylko zajrzeć to już będzie sukces dla mnie, rl 👍🏼

***

Powiem Wam, że z ciekawości weszłam sobie na Onet, by zobaczyć o czym to się niby mówi.

W pierwszej chwili – głupie zdjęcia. W sensie jakieś dziwne miny, durne kadry, takie od czapy.

W drugiej chwili – jeszcze głupsze tytuły.

„Japoński hit z kolosalnym rabatem”

„Na integracji straciłem dobre imię (…)”

„Fala komentarzy pod wpisem Nawrockiej”

„Z tym połącz wit. D”

„Czarne chmury nad Dodą”

Ja rozumiem, że jest mało miejsca, ma być krótko i treściwie – stop. Treściwie.

„Pięć pomysłów na kolację w pięć minut” – w końcu coś konkretnego

  1. chleb w jajku – pamiętam, proste i smaczne 😀
  2. tortilla z łososiem i serkiem – mam wrażenie, że na wielu imprezach to się pojawia; szybko, łatwo, choć nie każdy lubi
  3. jajecznica z kiełbasą – Ameryki nie odkryli…
  4. twaróg z rzodkiewką – jak wyżej
  5. serek wiejski z bułką grahamką i warzywami – długi opis, tyle co wybrać sobie warzywka i dorzucić do serka

Ehh… może ja myślałam o czymś innym, niekoniecznie ambitniejszym, ale…

Z ciekawości wbiłam w chat GPT hasło „5 pomysłów na prostą kolację”, dało takie wyniki:

  1. Tortilla wrap – pełnoziarnista tortilla z hummusem, warzywami (papryka, ogórek, rukola) i kawałkami kurczaka lub sera.
  2. Jajka w koszulce na grzance – podane z awokado, pomidorem i posypane świeżymi ziołami.
  3. Sałatka grecka – ogórek, pomidor, oliwki, feta, cebula czerwona, oliwa i oregano.
  4. Makaron aglio e olio – spaghetti z oliwą, czosnkiem, natką pietruszki i płatkami chili.
  5. Zupa krem z dyni lub pomidorów – szybka, podana z grzankami lub kromką chleba z masłem.

Niby tortilla i sałatka żaden kosmos, ale zachciało mi się makaronu… 😀 nie są one pewnie tak szybkie jak te z Onetu, ale zgłodniałam.

A Wy macie na coś ochotę? 😉

Umiejętność szukania informacji

Odnoszę wrażenie, że młodzież i osoby starsze mają niejaki problem w przesiewaniu informacji. To, co widzą na FB czy gdzieś między wierszami uznają za jakiś punkt odniesienia, przekazują dalej wyczytane informacje nie myśląc nawet, że to fejk.

Na FB faktycznie jest multum informacji, które wydawać by się mogły prawdziwe. Jest dużo artykułów gryzących wręcz w oczy: Nie uwierzysz! Stało się to tak nagle! Policja złapała winnego. Znamy pochodzenie gwałciciela.

Generalnie durne nagłówki powinny już powodować zapalenie czerwonej lampki, ale nie zawsze tak się dzieje…

Dlaczego ja o tym? Mój własny ojciec właśnie tak prawie się sparzył. Czasem prócz takich ciekawostek o czyjejś śmierci pokazują się mu reklamy. Super cena, ale nie przesadna, co prawda jakieś zagraniczne strony, ale jest polska wersja językowa (trochę upośledzona) – ale tylko tego produktu. Jak przechodzisz do płatności to można o tej dogodności zapomnieć.

Mój szanowny teść dzięki takiej reklamie stracił jakieś 500zł na sprzęt, gdzie strona wydawała się legitna, ale wystarczyło poszukać np. polityki prywatności czy danych firmy. Niby były podane hasłowo, ale cóż…

O czym wspomnę jeszcze – artykuły np. na msn.com. Zawsze pod tytułem są podani autorzy, ale mam szczere wątpliwości, czy to nie boty. Tak rażące błędy człowiek chyba powinien wyłapać. Kilka przykłądów, zarówno gramatycznych jak i interpunkcyjnych:

Wyciekły tajne rosyjskie akta wojskowe, które opisują scenariusze użycia taktycznej broni jądrowej w przypadku inwazji Chiny.

Postulował, by ludzie, zaczęli chodzić spać później, a wstawali wcześniej.

Nie tylko aprobująco, ale także używał sformułowań w sposób uzasadniony zostali wysłani w tego rodzaju delegację. 

-z niskimi dochody

Można by więcej, ale po co? Jak sami „twórcy” nie zwracają uwagi, to może powinien korektor? A jak takowego nie ma, cóż począć?

*** *** ***

Hej ponownie po długiej przerwie 😀

Patola, Facebook i komentarze

Jak ostatnimi czasu chujowy miałam humor (przepraszam za wulgaryzm, ale to serio było dno i gorzej) to czytając teksty ns Spotted: Patologiczni rodzice to lałam prawie po nogach ze śmiechu.

Wrzucę tu tylko parę przykładów, ale dla mnie to jest wpierw rozwalające, potem przerażające. Na ile te posty są prawdziwe a na ile to trolle? Na ile faktycznie ludzie piszą tak tragicznie ortograficznie i składniowo, a na ile trzeba zrobić z siebie idiotę?

Dziękuję serdecznie za towarzystwo i do następnego 🙂

Nihil novi

Ja swoje trzy grosze dziś chowam, ale przytaczam tekst z FB Pawła Lęckiego.

Gdyby istniał konkurs na najbardziej zajebisty kraj na świecie, to Polska wygrałaby od razu nawet bez konkursu.

Gdy okazało się, że o Polsce decydują Jarosław Kaczyński oraz Jarosław Gowin, to zniknęli wszyscy. Premier Polski, Minister Zdrowia, Minister Edukacji. Zniknęło również społeczeństwo, co jest zajebiste, bo przynajmniej jest trochę ciszej. Nikt nie robi konferencji z powodu pandemii, a na dodatek społeczeństwo może robić spokojnie zakupy w Żabce.

[…] wybory są, ale ich nie ma, a o wszystkim zdecyduje Sąd Najwyższy na podstawie decyzji Kaczyńskiego i Gowina.

Dziękuję, dobranoc.

Historia – ale czyja?

Wpadł mi w ręce ostatnio egzemplarz takiej gazetki, Historia na Weekend. Nigdy nie byłam specjalną miłośniczką historii, ale proszę bez linczu. Jeden jest humanistą-historykiem/językowcem/…, a inny umysłem ścisłym. Nie twierdzę, że to się ze sobą wyklucza! Absolutnie nie, ale też podkreślam inne możliwości.

Wracając do tematu: w tymże egzemplarzu Historii była reklama książek wydawnictwa Penelopa. M.in. Zakazana historia, Służby specjalne, Historia pod prąd czy Jak podbiliśmy Rosję. Ciekawie, prawda?

Wrzuciłam hasło „zakazana historia” w wyszukiwarkę i pojawił mi się post z FB z grupy Nowy Ateizm. Post cholernie długi, ale zachowujący od początku do końca logiczną całość. Sens, argumenty, nazwiska – warto.

Historia zakazana czyli jak kościół niszczył Polskę

Co do gazetki jeszcze, niektóre artykuły, które akurat moją uwagę przykuły:

Japońskie gestapo

Aptekarz z Auschwitz

ZDRAJCA król Polski
[Stanisław August Poniatowski]