Przebodźcowanie – objawy, które łatwo zignorować
Przebodźcowanie nie przychodzi nagle i nie tyczy się tylko dzieci. Ono narasta powoli, po cichu. Aż w końcu czujemy zmęczenie, którego nie potrafimy wyjaśnić.
Za dużo dźwięków. Za dużo informacji. Za dużo decyzji – nawet przyjemnych.
Objawy bywają mylące: drażliwość, problemy ze snem, brak koncentracji, niechęć do ludzi. Często tłumaczymy je stresem albo „gorszym okresem”.
Tymczasem nasz układ nerwowy nie był projektowany do ciągłej stymulacji. Potrzebuje ciszy, powtarzalności i przewidywalności.
Ignorowanie przebodźcowania prowadzi do wypalenia. I nie dotyczy tylko pracy. Dotyczy życia jako całości.
Czasem największym aktem troski o siebie jest ograniczenie — a nie dokładanie kolejnych bodźców.